W 75. rocznicę krwawej niedzieli wołyńskiej

Skomentuj (3)

zobacz więcej (17)

Wciąż jeszcze zbrodnia wołyńska wydaje się tematem tabu, chociaż mówi się o niej coraz częściej. Między innymi za sprawą Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy, którego przedstawiciele pod tablicą pamiątkową w kazimierskim lapidarium 11 lipca złożyli kwiaty, zapalili światło pamięci.

Środa 11 lipca – tym razem w środku tygodnia wypadła rocznica krwawej niedzieli na Wołyniu. Wtedy to oddziały UPA dokonały ataku na 99 polskich miejscowości. Wymordowano wówczas 17 tysięcy Polaków. Podczas całej rzezi na terenie województwa wołyńskiego zabito według jednych źródeł 50 tys., według innych nawet 130 tys. Polaków. W sumie na Wołyniu z rąk nacjonalistów ukraińskich zginęło 50 – 60 tysięcy Polaków, chociaż niektóre źródła podają liczby 100 – a nawet 130 – tysięcy zamordowanych.

- Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary - głosi motto z tablicy pamiątkowej poświęconej ofiarom rzezi na Wołyniu w kazimierskim lapidarium za farą.

To wołanie jest wciąż aktualne. Polakom z Wołynia należy się pamięć. Także po to, by nigdy więcej…

Pamięć i pojednanie, o którym mówił na wczorajszej mszy świętej proboszcz kazimierski ks. Tomasz Lewniewski, jest możliwe. Widać to po działaniach Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy, którego członkowie wrócili właśnie z VI Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego. W czasie 8 dni 24 motocyklistów nie tylko z Polski, ale z Wiednia i z Poczdamu odwiedziło kilkanaście wołyńskich miejscowości, przemierzając w sumie około 2 tysięcy kilometrów. Centrum rajdu były uroczystości w Kisielinie i Łucku. Mimo okrągłej 75. rocznicy – zbyt skromne.

 - Zabijamy po raz drugi - przez niepamięć – mówi Henryk Kozak z Wierzchoniowa, prezes Stowarzyszenia Wołyński Rajd Motocyklowy. – Na mszy z okazji 75. rocznicy rzezi wołyńskiej w Kisielinie, gdzie w czasie rzezi wołyńskiej w 1943 r. zamordowano podczas mszy świętej w kościele około 90 Polaków, było bardzo mało ludzi z Polski jak też z polskich stowarzyszeń na Ukrainie. Wrażenie zrobiła procesja mieszkańców Kisielina i okolicznych wsi, którzy po nabożeństwie w cerkwi przyszli z chorągwiami pomodlić się razem z Polakami.

Ukraińcy towarzyszyli także polskim motocyklistom podczas przejazdu przez Kijów.

- To przepotężna aglomeracja – mówi Henryk Kozak – pomoc niesamowita z ich strony.

VI Wołyński Rajd Motocyklowy był okazją do wielu spotkań, nawiązywania nowych kontaktów, podtrzymywania już istniejących, szukania nowych miejsc, gdzie potrzebna jest pomoc w upamiętnianiu polskości na Wołyniu. W Żytomierzu motocykliści odwiedzili jeden z najstarszych polskich cmentarzy na Kresach, składając kwiaty na grobie rodziców Ignacego Paderewskiego.

- Cmentarz ten jest piękny jak na Łyczakowie, słynne rody kresowe, piękne pomniki – wspomina Henryk Kozak. – Wymaga jednak potężnych nakładów finansowych.

Jeszcze nie okrzepły wrażenia po szóstej edycji rajdu, a Stowarzyszenie Wołyński Rajd Motocyklowy już planuje kolejne działania.

- 3 - 5 sierpnia pojedziemy do Kowla, żeby w przeddzień święta Wojska Polskiego pomalować kwatery żołnierzy, którzy zginęli w latach 1919 – 1920. Te groby są odrapane, farba się łuszczy, trzeba je odnowić. - – mówi Henryk Kozak. – Jak co roku planujemy akcję Wołyńskie Światełko Pamięci. Przyrzekliśmy księdzu Kwiczale z Maniewicz, że pomożemy mu w porządkowaniu grobów na Polesiu Wołyńskim.

W międzyczasie odbędzie się trzydniowy Bieszczadzki Rajd Motocyklowy - także śladami Polaków pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich. Jego uczestnicy odwiedzą między innymi Muczne, gdzie na terenie leśniczówki Brenzberg zamordowano 74 Polaków, wśród których przeważali uciekinierzy po rzezi na Wołyniu i ludność cofająca się przed frontem.

- VI Wołyński Rajd Motocyklowy już za nami, mnóstwo wydarzeń i emocji, które trudno zawrzeć w jednym komentarzu – mówi Henryk Kozak komandor rajdu. – Olbrzymie słowa podziękowania dla 24 uczestników rajdu - za Waszą przyjacielską atmosferę i pomoc w każdej sytuacji a także za Wasze wsparcie finansowe dla kolejnej akcji porządkowania polskich cmentarzy w ramach akcji Wołyńskie światełko pamięci – w tym roku zebraliśmy blisko 5 tysięcy złotych. Godnie uczciliśmy stulecie Niepodległej oraz 75. rocznicę rzezi wołyńskiej. Dziękujemy naszym znajomym i przyjaciołom z Polski i Ukrainy, którzy pomagali nam na bieżąco na trasie rajdu. Atmosfera rajdu spowodowała sytuację że lista zgłoszeń na przyszłoroczny rajd jest już praktycznie zamknięta.

75. rocznica rzezi na Wołyniu będzie także wspominana w kazimierskiej farze w najbliższą niedzielę. Oddajmy hołd jej ofiarom.

Skomentuj

Przeciągnij i upuść zdjęcia, lub kliknij

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

Podpisz się, aby dodać komentarz

lub zarejestruj się


Dodane komentarze (3)

  • pesymista
    odpowiedz
    To jest węzeł gordyjski, który NIGDY nie będzie rozwiązany. Jego zapętlenie pamiętają Dzikie Pola okresu wojen kozackich. Nie ruszymy tego ani modlitwą,ani oburzeniem, próbą podania ręki, przekupstwem, wygraną wojną czy nawet milczeniem

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • pijany znad Grodarza
    odpowiedz
    "Ogółem ukraińscy sprawiedliwi ocalili od zagłady 2527 Polaków - ostrzegali ich zawczasu a planowanych napadach, ukrywali przed zbrodniarzami, udzielali pomocy medycznej, dostarczali żywność, wychowywali polskie sieroty. Bywały przypadki, że odmawiali mordowania swych sąsiadów, przez co narażali się na gniew banderowców. Polaków ratowało łącznie ok. 1,3 tys. Ukraińców, przy czym 384 zapłaciło za to życiem. Tym, którzy pomagali Polakom w czasie rzezi wołyńskiej, poświęcona jest wydana przez IPN "Kresowa Księga Sprawiedliwych".

    ***

    W kwestii oceny rzezi wołyńskiej Polacy i Ukraińcy prawdopodobnie zawsze będą się różnić. Idealnie by było, gdyby mówienie o tragicznych wydarzeniach sprzed lat nie wpływało na kształt bieżących relacji, bo politykę należy oddzielić od historii. Często jednak zwyczajnie trudno to zrobić. Tym bardziej, że dzieje obu narodów - polskiego i ukraińskiego - pełne są dramatycznych wydarzeń. Kluczem jest jednak, jakkolwiek by to nie zabrzmiało banalnie, dochodzenie do prawdy, nawet tej najbardziej bolesnej. "

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • pijany znad Grodarza
    odpowiedz
    "Dekalog nacjonalisty
    Nie zawahasz się dokonać najbardziej niebezpiecznego czynu kiedy tego wymaga dobro sprawy. "


    To dotyczy KAŻDEGO . Każdego nacjonalisty. Niech to będzie ostrzeżeniem.

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Karnawałowy zawrót głowy! Poznaj oferty noclegowe, w których miło spędzisz czas w Karnawale 2019. Sprawdź noclegi i baw się dobrze!
Zimowe szaleństwo podczas Ferii 2019! Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz? Marzy Ci się szusowanie na nartach? Sprawdź listę noclegów z ofertami specjalnymi na ferie zimowe.
Pokaż stopkę