Powstaje mapa wąwozów

Skomentuj (36)

Powstaje mapa kazimierskich wąwozów. Ci, którzy dotąd bali się zapuszczać w tę gęstwinę, a chcieliby się im przyjrzeć z bliska, mogą już szykować buty na długie wędrówki. Sieć wąwozów w okolicach Kazimierza ma gęstość nawet 11 km na km2! Mapa ma być gotowa na sezon.

Trwa katalogowanie kazimierskich wąwozów. Posłuży to przygotowaniu mapy, która umożliwi turystom ich poznanie.

- Na razie mamy skatalogowane 50 najważniejszych wąwozów – mówi Mariusz Płoszaj – Mazurek dyrektor Kazimierskiego Ośrodka Kultury Promocji i Turystyki. – Każdy wąwóz będzie w 4 – 5 zdaniach opisany. Do każdego wraz z pracownikami przejdziemy się, zrobimy kilka zdjęć, z których jedno reprezentatywne wybierzemy do mapki. Dla każdego znajdziemy miejsce rozpoczęcia trasy albo miejsce, z którego najlepiej go oglądać, gdy wąwóz jest nie do przejścia.

Mapka swoim zasięgiem obejmować będzie wąwozy z terenu gminy Kazimierz Dolny. Znajdą się na niej nie tylko te najbardziej znane jak Korzeniowy dół, ale i takie jak wąwóz na Pajurę. Dobrze by było, by przy katalogowaniu udało się ustalić nazwy tych jarów funkcjonujące wśród miejscowych i często nigdzie nie zapisane.
Gęstość kazimierskich wąwozów jest naprawdę imponująca – największa w Europie. Naprawdę jest co oglądać, a mapka, która teraz powstaje, ogromnie by to ułatwiła. Pozwoliłaby zaplanować wędrówki i pobyt w Kazimierzu na dłużej niż weekend.

- Turyści pytają: na rynku już byłem, galerie zwiedziłem, co tu jeszcze można robić? – cytuje wypowiedzi swoich gości inicjator powstania mapki kazimierskich wąwozów Leszek Dołęga przewodniczący Komisji Edukacji Rady Miejskiej. – A można – iść codziennie innym szlakiem i codziennie widzieć inny Kazimierz! I można ten pobyt wydłużyć nie o 2 – 3 dni, bo tak to w praktyce teraz wygląda, ale o wiele dłużej. Mam takich turystów, którzy przyjeżdżają na 2 tygodnie i wędrują po okolicy. Sami im mówimy, gdzie jeszcze można pójść. I oni idą, i wracają zachwyceni. Dla takiego turysty, który przyjeżdża na szlak, nie jest istotne, czy będzie mieszkał w rynku, czy w Cholewiance, czy na Górach, czy w Zbędowicach, czy Rzeczycy. On bierze mapę i mówi: dzisiaj idę tym i tym szlakiem, bo tu jest ciekawie. Takiej mapy dotychczas nie widziałem.

Taka mapa właśnie powstaje. I dobrze, bo okolica naprawdę warta poznania. A szlaki warte dobrego oznakowania i na mapie, i w przestrzeni.

- Ktoś może koło takiego szlaku wystawić stolik z malinami, czereśniami albo innymi produktami lokalnymi. Turyści idą i wrzucają pieniążki. To jest pieniądz, który wpada przy okazji. Za maliny, czereśnie, soki. Dla turysty to fajna rzecz – mówi Leszek Dołęga. – Dobrze, żeby te szlaki zahaczały o różne ciekawe miejsca, jak na przykład Ekomuzeum w Siedlisku Małgorzaty na Cholewiance czy Górę Trzech Krzyży w Parchatce.

Na razie trwa praca nad przygotowaniem mapy wąwozów.

- Chcielibyśmy, żeby w maju – czerwcu – a więc na główny sezon produkt był już gotowy – deklaruje dyrektor Płoszaj – Mazurek.
Mapkę będzie można nabyć w Centrum Informacji Turystycznej.

Są już plany na kolejne mapki.

- Okazuje się jednak, że istnieje także potrzeba stworzenia  mapy lub przewodnika po winnicach w okolicy Kazimierza Dolnego. Prawdopodobnie będzie to kolejny projekt, jakim się zajmiemy – słyszymy w Centrum Informacji Turystycznej w Kazimierzu.

Skomentuj

Przeciągnij i upuść zdjęcia, lub kliknij

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

Podpisz się, aby dodać komentarz

lub zarejestruj się


Dodane komentarze (36)

  • brand
    odpowiedz
    Ktoś sie wziął do roboty i dobrze .

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • bartek
    odpowiedz
    Internetową mape zrobić. Będzie tanio i poręcznie. Wystarczy ściągnąc trase i po krzyku
    • pijany znad Grodarza 👑
      A ja chcę papirową!!!

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • woj
    odpowiedz
    Pan radny co trzeba mieć w głowie zeby pisać o sprzedaży soków i owoców bez kasy fiskalnej. Ciszej o tym prosze
    • Mieszkaniec
      Poczytaj przepisy nim takie głupstwa piszesz. Rolnicy nie muszą mieć kasy. W końcu ktoś zaczyna myśleć o promocji tego co mamy najcenniejsze, a nie od imprezki do imprezki.
    • ciastko
      A na targu paragon dostajesz? Zastanów się co piszesz...
    • Winna malinka
      Od kiedy sprzedaż łubianki truskawek lub pojemniczek malin to sprzedaz fiskalna ? [Wymoderowano] Pis wygra i tak będzie,bo Pis slucha ludu i ich potrzeb
      Zadzwon do prezesa ,niech zrobi z tym porządek,tak byc nie może zeby okradac nasze państwo

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • mar
    odpowiedz
    mam nadzieje ze mój prywatny nie będzie na mapie

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • MM.
    odpowiedz
    A czemu to nie w wersji interaktywnej.. Przecież każdy ma teraz komórkę. Może zrezygnować z papieru - raz ludzie skorzystają i wyrzucą. Przy tylu turystach to przecież trzeba by ich dziesiątki tysięcy drukować, a aplikacja zawsze będzie!
    • orange
      Bo w wąwozach zazwyczaj nie ma zasięgu, tak myślę

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • Olo
    odpowiedz
    Inicjatywa super, ale malkontenctwo mieszkańców zadziwiające😉

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • wisełka
    odpowiedz
    A kto zapłąci za tą mapę - my z podatków? KOKPIT wyda? To skandal! Może niech pan Dołega który sam wynajmuje pokoje i mu zależy na wygodzie turystów niech sam zapłacic za wydanie mapy.
    Co liczy ze ze mapki z domu kultury dostanie i rozdawać gościom będzie? Prywata po całości! Robić dobrze turystom, i jeszcze na koszt nas wszystkich?
    • pijany znad Grodarza
      Wisełko. Wpłyń do Wisły i popłyń hen za morze. W Szwecji dają.

      A tak serio. Napisz ile płacisz podatku. Byłem .świadkiem : urzedniczka do starszego pana - " ma pan zaległości . A ile tego?. 1.50. No dobra, zapłacę"

      500 otrzymalas ? To skandal. że otrzymałaś, bo to z mojego podatku.

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • Koral
    odpowiedz
    Przecież to od dawna jest. Zwykła aplikacja. O co tu chodzi?

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

  • Aga
    odpowiedz
    To ja mam pytanko do mieszkańców... Kiedyś ze znajomym robiłam dość sporą trasę... Najpierw wąwóz Małachowskiego, potem były "pola i inne takie". Wyszło się na Słoneczną i szło się dalej do Albrechtówki. Potem zbijało się na bok, były tam jakieś ruiny czy coś i schodziło się wąwozem na dół. Wychodziło się jakoś koło kamieniołomu i promu. Czy ten wąwóz ma jakąś oficjalną nazwę?
    • Regina
      Nazwy wąwozy nie znam (choć wiem o który chodzi bo nie raz go przemierzałam), natomiast odnośnie samych ruin zacytuję:

      Górujące nad Męćmierzem wzgórze niegdyś znane było jako Kamienna Góra. Kiedy w 1914 r. zostało (wraz z okoliczną ziemią) zakupione przez Jana Albrychta - inżyniera kolejnictwa, właściciela kamieniołomu i cementowni w Puławach, który wybudował tutaj dom - przyjęła się nazwa „Albrechtówka”.

      Z postawionego przez Albrychta budynku o ciekawej architekturze pozostały już tylko ruiny, natomiast z południowo-zachodniego stoku wapiennego wzgórza roztacza się wspaniały widok na Małopolski Przełom Wisły i ruiny położonego na drugim brzegu zamku w Janowcu . Do punktu widokowego prowadzi ścieżka od strony Kazimierza Dolnego oraz z samego Męćmierza. Na szczycie czeka ustawiona pod niedużą kapliczką ławeczka, z której można kontemplować widoki. Zapewniam, że warto.
      Warto wiedzieć: w 1924 r. willę Jana Albrychta nabył znany rzeźbiarz, malarz, rysownik Stanisław Szukalski (1893-1987), założyciel grupy artystycznej Rogate Serce (dokładna nazwa „Szczep Szukalszczyków Herbu Rogate Serce”). Od tej chwili przyjęła się jej nowa nazwa - Szukałówka albo willa Szukalskiekiego. Wzgórze do dziś pozostało Albrechtówką.
    • baart
      jeślisz mówisz o tym pieszym wąwozie w dól od szukałki w kkerunku obecnego wjazdu na prom - to nie mam jednej oficjalnej nazwy
    • baart
      willa to Szukałka nie Szukałówka, a góra to Albrychtówka - obecnie błędnie aczkolwiek już od lat nazwana Albrechtówką

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    lub zarejestruj się

Mapa

Kultura

Kazimierski Ośrodek Kultury, Promocji i Turystyki


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

To osoby tworzą świąteczną atmosferę. Jest tyle pięknych miejsce w Polsce, gdzie można spędzić Święta Wielkanocne 2019. Sprawdź listę obiektów, które przygotowały na ten czas ofertę specjalną.
Długi Weekend majowy 2019 zapowiada się cudownie. Będzie jeszcze lepszy, jeżeli skorzystasz z oferty specjalnej na majówkę.
Pokaż stopkę