W Kazimierzu siedzenie w miejscu jest passe!

zobacz więcej (6)

Całkiem niemało osób zebrało się w niedzielny poranek na Rynku, by po wspólnej rozgrzewce rozbiec się lub pójść na różne trasy. Czy Kazimierz da się zwiedzać w ten sposób?

Każdy powód do aktywności fizycznej jest dobry. Nawet to, że „Kazimierz bywa Kobietą”. Właśnie z tego powodu – dla uczczenia aktywnie Dnia Kobiet – na Rynku w Kazimierzu i inicjatywy Fundacji Bezmiar zebrała się grupa osób, która po wspólnej rozgrzewce rozbiegła się lub rozeszła na trzy różne trasy.

Bieg na 15 km poprowadził Kazimierz Piskorek z Uściąża, który w roku ubiegłym w 45 dni obiegł dookoła całą Polskę w intencji trzeźwości. Dziesiątka biegaczy testowała trasę zaplanowanego na maj I Biegu Kazimierskiego im. Jana Pawła II, zahaczając o Wąwóz Korzeniowy i Górę Trzech Krzyży.

Uczestnicy biegu na 10 km penetrowali głównie kazimierskie wąwozy, wśród nich: Głęboczyznę, Plebankę, Małachowskiego, biegli także ulicami: Nadrzeczną, Kwaskową Górą czy Szkolną.

Czy Kazimierz da się poznawać biegając?

- Siedzenie w miejscu jest dla mnie passe! – mówi Jarek Bartoszek z Kazimierz Aktywnie, który prowadził bieg na 10 km. – Ja preferuję bieganie i jazdę rowerem. I to próbuję zaszczepić wśród wszystkich moich znajomych, którzy coraz częściej korzystają z biegowych opcji zwiedzania różnych miejsc, nie tylko Kazimierza, szukając trasy, którą można się przebiec i zobaczyć coś więcej, niż standardowe szlaki.



Ósmy marca wciąż jeszcze przed nami, więc ci, którzy z tego powodu jeszcze nie biegali lub nie spacerowali intensywnie po Kazimierzu, mogą to jeszcze nadrobić.

 

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Zimowe szaleństwo podczas Ferii 2021! Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz? Marzy Ci się szusowanie na nartach? Sprawdź listę noclegów z ofertami specjalnymi na ferie zimowe.
Zaskocz ją na Walentynki 2021. Wyjedź razem z nim w nieznane. Zobacz oferty walentynkowe na romantyczny weekend dla dwojga.
Pokaż stopkę