Gmina musi słono zapłacić...

Sprawa sądowa, która od siedmiu lat toczyła się w sądzie pomiędzy Urzędem Miasta a nabywcą nieruchomości przy Małym Rynku, zakończyła się ugodą. Gmina Kazimierz Dolny musi jednak słono zapłacić...

Wielkie było zdziwienie radnych, którzy na jednym z ostatnich posiedzeń mieli podjąć uchwałę w sprawie zmian w uchwale budżetowej na rok 2019 i zobaczyli w dokumencie zapis mówiący o wprowadzeniu zadania inwestycyjnego pod nazwą „Zakup nieruchomości (…) położonej w Kazimierzu Dolnym przy ulicy Mały Rynek 8” w kwocie 372 690,00 zł. Skąd ten punkt?

- W 2011 roku gmina ogłosiła przetarg nieruchomości przy budynku synagogi – mówi Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza Dolnego. - Po jakimś czasie nabywca stwierdził, że został wprowadzony w błąd, bo stan faktyczny nieruchomości nie pokrywał się z tym, co zostało mu wówczas zaprezentowane. W związku z tym zwrócił się do Urzędu Miasta o zwrot zapłaconej kwoty w zamian za oddanie nieruchomości. Trudno mi powiedzieć, czym się wówczas kierowano, w każdym razie reakcja była taka, że sprawa ta trafiła do sądu.

Proces toczył się przez siedem lat. W pierwszej instancji zasądzono zwrot 372 690,00 zł, 214 000,00 zł - odsetek oraz zwrot kosztów sądowych. Gmina odwołała się jednak od wyroku.

Przed rozprawą w sądzie drugiej instancji gminie niestety nie udało się zgromadzić żadnych nowych faktów, które dawałyby nadzieję na to, że wyrok ulegnie zmianie. Obecny burmistrz o samej sprawie dowiedział się... wiosną.

- Zdecydowaliśmy się na rozmowy z drugą stroną – mówi burmistrz Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza Dolnego. - Właściciele przystali na naszą propozycję. Efekt jest taki, że musimy zwrócić 372 690,00 zł za nieruchomość, 50 000,00 zł odsetek oraz koszty sądowe. 

W sumie prawie pół miliona.

- Nikt nie pytał Rady Miasta o formę ugody – mówi radny Janusz Kowalski. - Nikt radnych nie informował o toczącej się sprawie. A teraz mamy podnosić ręce i zagłosować. Kto poniesie konsekwencje? Pracownicy Urzędu Miasta?

- Nie mogę wyciągnąć konsekwencji od pracownika, który merytorycznie wówczas odpowiadał za przygotowanie przetargu i jego przeprowadzenie, bo ta osoba nie jest już pracownikiem Urzędu Miasta – mówi burmistrz Artur Pomianowski. -  Podobnie jak prawnicy, którzy tę sprawę prowadzili.

Kazimierscy radni uchwałę podjęli. Gmina Kazimierz Dolny odzyska nieruchomość, a właściciel pieniądze.

- Mediacja jest najlepszym sposobem rozwiązywania konfliktów – mówi radny Ryszard Rybczyński. - Także myślę, że dobrze się stało, że w końcu, po tych siedmiu latach doszło do ugody.

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2020.
Zaplanuj razem z nami świąteczny wyjazd do dowolnego miejsca w Polsce. Poznaj oferty specjalne noclegów na Wigilię i Boże Narodzenie 2020.
Pokaż stopkę