Co dalej z obiadami dla dzieci?

Skomentuj (41)

zobacz więcej (8)

W Gminnym Zespole Szkół w Kazimierzu Dolnym znów będzie stołówka z prawdziwego zdarzenia. Tak zdecydowali kazimierscy radni.

W nowym budynku Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym nie ma stołówki i kuchni, w której można przygotowywać posiłki. A dokładniej, szkoła została zaprojektowana z myślą o cateringu, dowożeniu do szkoły gotowych posiłków. Bo pomieszczenia gospodarczo – kuchenne są. I jak się okazuje, przeciwwskazań nie ma również sanepid.

- W tej chwili w szkole jest catering – mówi Janusz Raczkiewicz, dyrektor GZS. – Jednak była u nas przedstawicielka sanepidu i okazuje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by taka prawdziwa stołówka tu zafunkcjonowała. Posiłki mogą być przygotowane na miejscu. Pomieszczenia spełniają wszystkie wymogi HACCP.

Jednak na to potrzeba pieniędzy. Bo choć spora część wyposażenia w szkolnej stołówce jest, brakuje jednego ważnego urządzenia, zmywarko-wyparzarki. Nie ma także drobnego sprzętu, czyli garnków czy sztućców. No i oczywiście pracowników do obsługi kuchni i stołówki.

- Wnioskowałem do Rady Miejskiej o zabezpieczenie środków na rozpoczęcie działalności stołówki – mówi Janusz Raczkiewicz. – Na zakup wyposażenia potrzebujemy ok. 50 000,00 zł, zaś koszt dwóch lub trzech pracowników, których musiałbym zatrudnić, to ok. 130 000,00 zł.

Radni przychylili się do prośby dyrektora GZS i wnieśli poprawkę do projektu budżetu na rok 2019. Jednak na razie w dokumentach jest mowa jedynie o doposażeniu: zakupie wyparzarki – 40 000,00 zł oraz wydatkach bieżących (drobny sprzęt) – 10 000,00 zł. Wzmianki o dodatkowych etatach w uchwale budżetowej nie ma.

- Zgodnie z wolą rady, dokonałam tych korekt – mówi Anna Falenta, skarbnik gminy. – Jednak czy nam się uda tą stołówkę zorganizować, tego nie wiemy. Będziemy musieli nad tym popracować. Nie wiadomo, ile dzieci będzie chciało z takiej stołówki korzystać. Na ten moment z wyżywienia w GZS korzysta ok. 50 osób – jest to bardzo mało dzieci. Jeśli taki stan się utrzyma, to zwyczajnie nie będzie nas stać na jej finansowanie. To są bardzo duże koszty. Trudno mi w tym momencie powiedzieć, jakie to kwoty dokładnie, ale przy naszym budżecie możemy mieć z tym kłopot.

Jak tłumaczy dyrektor GZS, w tej chwili niewiele dzieci korzysta z wyżywienia w szkole, bo te posiłki są dowożone. Trafiają na stół w plastikowych opakowaniach, do tego są plastikowe sztućce... a to, bardzo zniechęca.

Spróbować jednak trzeba. Tak zdecydowali radni. Pomysł ten popiera również burmistrz.

- Projekt budżetu – po ostatnich poprawkach zgłoszonych przez radnych – przewiduje środki, które zostały zabezpieczone na wyposażenie stołówki – mówi burmistrz Kazimierza Dolnego, Artur Pomianowski. – Chcemy, żeby ta stołówka była. Chcemy ją uruchomić i do tego dążymy.

Stołówka w nowym budynku szkoły znajduje się w nieco innym miejscu niż ta „stara”. Tam, gdzie kiedyś była stołówka wraz z kuchnią obecnie znajdują się szatnie i pomieszczenia administracyjne. Nowa stołówka jest zlokalizowana tuż obok, w miejscu, gdzie kiedyś była sala informatyczna. Jest przestronna i przygotowana do tego, by spełnić oczekiwania dzieci, ich rodziców a także radnych.

- Na poziomie -1 jest miejsce na przygotowanie posiłków, są dwie windy towarowe, gdzie można przewieźć posiłki, zaś na górze jest piec konwekcyjny oraz palnikowy, gdzie też można przygotować i wydać posiłki – mówi Janusz Raczkiewicz, dyrektor GZS.

Skomentuj


Dodane komentarze (27)

  • Restaurator
    Do Romana- ja jako skromny restaurator wypowiadam się w sprawie kotletów. W sprawie budowy szkoły powinien... no właśnie, kto?
  • Roman
    @ Heniek nie irytuj się. Nie ma czego. Nie zamykaj ludziom ust Złoty cielec tzw. poprawności środowiskowe znajduje coraz więcej wyznawców /Ty niestety @Heneryk się do nich zaliczasz/ Powiem tak gdyby rzeczywiście chodziło o zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec przeciwnika w dyskursie publicznym nie krytykowałbyś mnie tylko odpowiadał rzeczowo i na temat.
    Szkoła nowo wybudowana to synonim takich zachowań jak w.w wskazałem. Tyla.
    • Heniek
      @Roman
      Mowa trawa, bicie piany, a nie poglądy.
      Twoje pisanie nic nie wnosi w żadnej dyskusji.
      Masz ewidentnie alergie na pewnych ludzi i to zabija Twoje poglądy.
      O czym chcesz dyskutować ? Czy nowa szkoła jest gorsza od starej :) ?
      Takich malkontentów jak Ty, to pół Polski.
      A człowiek jest istotą wolną :) możesz pisać co chcesz :) :) :)
      Tylko co z tego pisania ???
      Masz pomysł, to podpowiedz coś nowemu dyrektorowi - i to będzie rzeczowe :)
      Za moich czasów to, o takich ludziach jak Ty mówiło się - chłopski filozof co potrafi dziurę w śniegu wysikać :)
      Miłej zabawy sylwestrowej, i bardziej optymistycznego spojrzenia ... :)
  • Heniek
    @Roman
    Jak Cię czytam to odnoszę wrażenie, że wszystkie rozumy pozjadałeś, na wszystkim się znasz, sam jesteś njmądrzeszy, a wszyscy wokół Ciebie to durnie.
    Zauważ, że komentujesz ( czytaj ) krytykujesz to, co już się wydażyło czyli potrafisz robić to co przęciętny Polak :)
    Czegoś Ty człowieku nie kandydował na to najważniejsze stanowisko w mieście ? Z drugiego siedzenia to każdy głupi potrafi :)
    Zapamiętaj - tyle władzy ile odpowiedzialności !
    Jak chcesz oceniać czyjąś drogę, to wejdź w jego buty :)
    Jakoś wokół siebie, w realu nie widzę takiego geniusza ekonomicznego !?
    Mniemam, że Ty teoretyk ( chciałoby się czasem powiedzieć jak Linda )
  • Ryszard
    Znaczącym problemem w naszej gminie jest racjonalne kalkulowanie kosztów i marnotrawienie budżetu. Przykładem ostatnim jest 40 tys. na wyparzarkę, gdzie dla średnich i dużych restauracji czy stołówek można kupić w cenie 9 tys. W roku ubiegłym zapłacono ponad 13 tys. za piec gazowy, który kosztował około 6 tys. Porażają koszty zlecanych projektów, itd. Rada miasta tej kadencji oraz burmistrz mają nad czym się pochylić. W mojej ocenie stołówka szkolna jest niezbędna nie tylko dla dzieci. Problemem narastającym staje sie konieczność wsparcia osób samotnych wymagających opieki oraz seniorów.
  • Lusi
    Uważam ze stołówka zarobi jeżeli ktoś dobrze rozwiąże problem . Obiady na wynos dla innych w cenniku zwróci się np. na wsad do gara a pan dyrektor. dobrze zna i wie ze to jest dobre jako baza noclegowa w czasie wakacji i kolonie letnie i zimowiska ???? Może to jest jakieś wyjście aby zwiększyć budżet szkoły?
  • Restaurator
    200 dni x 50 obiadów = 10000 obiadów rocznie. Realny koszt dopłaty do obiadu to 13 złotych. Powiedzmy że dzisiejsza opłata za catering pozwoli na pokrycie tzw. wsadu do gara czyli mówiąc fachowo food costu. Wszyscy chcą obiadów (teraz), a potem będzie krzyk że drogo. Przy takiej ilości wydawanych obiadów do stołówki trzeba będzie dużo dopłacać. A swoją drogą kto znalazł wyparzarkę za 40 tys złotych??? Chyba komuś się jedno zero dodało:-) Jak tak to wszystko jest liczone to nie dziwię się że taka kaszana w budżecie...
    • słuchajcie Michalkiewicza You Tube
      @ Restaurator zrobił jasną i przekonującą analizę. Myślę, że pod rozmachem przedsięwzięcia coś jest ukrywane. Starozakonni odkryli tutaj grób cadyka. Jak jest cadyk to będzie ohel. Jak jest ohel to będą pielgrzymki. Jak pielgrzymki to jadłodajnia koscher i wyparzarka za skromne 40 000 PLN lub ~40 000 ILS (szekli)
    • Roman
      Do Restauratora - Dlaczego nikt takich obliczeń nie robił przed budową szkoły i co wyszło ?
  • Roman
    @Wiesław Jedyny pomysł który mi przychodzi do głowy to gabinet figur woskowych wszystkich którzy brali udział a raczej mieli udział w delu ze szkołą.Nazwiska wszystkim są znane
  • Wiesław
    130 000 rocznie??!!! To strasznie dużo! I jeszcze 50 tys. na wyposażenie... Ludzie! Ta szkoła to worek bez dna!!! A może państwo dyrektorstwo pomyślą jak zarobić na tym budynku a nie tylko daj i daj!!
  • Roman
    @Sanchez . Ta radosna twórczość to wypadkowa niekompetencji byłego burmistrza Grzegorza Dunii.
    Szkoła była wytworem wyobraźni niedojrzałego burmistrza.
    Konsekwencje wszyscy poniesiemy
  • Sanchez
    Czy w UMiG pracuje ktoś kto ma kalkulator, wiedzę ekonomiczną oraz trochę oleju w głowie i wytłumaczy włodarzom i radnym czym skończy się ta ich radosna twórczość?
  • Anna
    Dobrze by było żeby ta stołówka też zarabiała. Ja chętnie wykupię obiady dla siebie i męża.
  • chłop z Okala
    Szkoła kosztowała gminę kilkanaście milionów zadłużenia, rezygnację z wielu potrzebnych inwestycji oraz spłatę długów do 2034roku. W tej sytuacji pytam się gorących zwolenników budowy szkoły- p. Dunię, p. Marcina Pisulę, p. Walencki p. Wolną i innych kiedy przeproszą lokalną społeczność za lansowanie głupoty i szczyt nieodpowiedzialności?
    • deficyt
      Koszty przygotowana posiłków?
      A może te "kuchenne" pieniądze na mini boisko dla uczniów i ew plac zabaw dla przedszkolaków na pokontenerowej łące?
  • deficyt
    Przy takiej kuchni, to i nauczyciele i radni dobrze zjedzą i co nieco ... ale skoro nas stać na kolejne wątpliwe, zwiększone wydatki???
    • Ubogi
      Kto bogatemu zabroni!
    • kazimierzak
      Czemu nikt nie pytał w 2011 roku dla jakich celów burmistrz Dunia zabiegał o tak dużą i kosztowną szkołę.
      Wówczas padały opinie,kto bogatemu zabroni.
      Teraz po woli wychodzą kwiatki.Rodziny niektórych radnych mieli dobry interes przy budowie
  • Kazik
    Radni też wymyślają liceum. To dopiero absurd. Jeden chciał 100 tysięcy zabrać z budżetu by na nie wywalić.
  • Zoriętowany
    Firma syna byłej radnej od Dunii B. Walencik byl budowniczym szkoły jako podwykonawcy podwykonawcy.
    • mieszkaniec
      Trudno się dziwić ,że była radna pieje z zachwytu skoro syn miał utrzymanie dzięki inwestycji budowa szkoły.
      Miejmy nadzieję ,że prace swoją wykonywał lepieni niż mówi o tym średnia.Stołówka nie zwala z nóg jest fatalnie zaaranżowana.Szarość przytłacza.
  • Roman
    Fascynacja szkołą ustała już na dobre.Nawet nauczyciele którzy początkowo byli zachwyceni gmachem obecnie co najwyżej milczą.
    W miasteczku zachwyceni są ci którzy przy szkole znaleźli prace jako podwykonawcy podwykonawców,w tym rodziny radnych.
    Szkoła będzie świeciła pustkami i to przez długi długi czas.Była zaprojektowana bezmyślnie.
  • Mietek
    @figa z makiem, a potem flaki z olejem :)
    Tam gdzie ludzie mają pracę, mogą budować domy, tam są i dzieci :)
    Małe szkoły mamy w wioskach i tam głośno się mówi jakie to centra wsi
    Ta szkoła też będzie pełniła różne funkcje, a w tej chwili dzieci i nauczyciele mają światowe warunki do pracy, a nie prowincjonalne :)
    • Wiecej Mietków
      Czyli miasto się czy sie nie rozwija i jakie inne funkcje oprócz edukacji może pełnić szkoła?
  • Mietek
    @ucho od śledzia
    Mój wpis jest pod @czerwonym barszczem...
    I krótko mówiąc chodziło mi o to, aby nie czekać na CUD :)
    • figa z makiem
      tak, bo najpierw idzie barszcz a potem śledz
      a rozwój miasta nie zapełni pustych ławek w tak wielkiej szkole
  • !!!
    Nie bylo to jak dawna stolowka pod kierownictwem Pani prof. Muratowej i szefostwem Pani Skoczowej za dawnych czasow, biednych czasow.
  • Redakcja
    Niektóre komentarze zostały usunięte. Prosimy o przestrzeganie regulaminu dyskusji.

Mapa

Oświata

szkoła


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-15 listopada 2021 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2021.
Pokaż stopkę