Aktualności dla "krzyże, kapliczki przydrożne Kazimierz"

Czas pandemii służy rodzinnym spacerom po okolicy. Można zobaczyć, gdzie jeszcze króluje dzika przyroda, jak zawłaszcza niedawno opanowane przez człowieka miejsca. Można sprawdzić, dokąd jeszcze prowadzą polne drogi, a jest ich na szczęście wciąż niemało. Dziś spacer w okolicach Skowieszynka. I to okolicach szeroko pojętych.
Miejsce to rzeczywiście urokliwe, chociaż wciąż widać niezaleczone jeszcze rany: podcięte skarpy lessowe, pustka po nielegalnie wyciętych drzewach, bajorko po dawnym stawie rybnym. Miały tu stać trzy nielegalnie postawione drewniane dacze. Nie stoją. A natura powoli dochodzi do siebie.
Kazimierskie wąwozy to przygoda. I opowieści. Niekończąca się bajka! Dziś: dawny gościniec opolski, czyli głębocznica lessowa Kwaskowa Góra oraz wąwóz Folwarczny, który dawniej łączył folwark na Jeziorszczyźnie z ulicą Doły w miejscu, gdzie dziś stoi Rotacyjny. W drogę!
Przez lata myślałam, że w Kazimierzu Kamienny Dół jest tylko jeden. Przecież to nazwa własna. A ta z definicji ma charakter jednostkowy, unikatowy. A tu nagle okazało się, że „niejednemu psu na imię Burek”! I Kamienne Doły są dwa! Jeden z nich znajduje się tuż przed spichlerzem Pod Żurawiem, a drugi na przeciwległym końcu miasta. Gdzie? Poprowadzę, zapraszam.

Niedawno odnowiona została kapliczka św. Józefa na Wylągach z ciekawą inskrypcją „Boże, daj temu, co zazdrości”. W niedzielę nastąpiło jej uroczyste poświęcenie.

Odnowiono niedawno krzyż stojący przy polnej drodze za wąwozem Na Przychodnia. Upamiętnia on historię cudownego ocalenia jednego z mieszkańców.

Krzyże przydrożne i kapliczki to typowy element polskiego krajobrazu. W maju wiele z nich przybiera odświętny wygląd, bo to właśnie przy nich wieczorami zbierają się ludzie na majówki.

Przede mną mapa Kazimierza. Trasa wybrana i przemyślana: sprawdzić połączenia piesze miedzy Czerniawami i Plebanką. Na mapie są wyraźnie zaznaczone jako ścieżki. Czy to się nadaje do spaceru z kijkami nordic walking? Sprawdzimy.

Pokaż stopkę