Nie ma powodzi tutaj...

Skomentuj (25)

zobacz więcej (11)

W sobotę i niedzielę w Kazimierzu było niewiele ludzi. Mimo, że na Wiśle woda opada, sytuacja w kraju nie zachęca do podróży, chociaż w samym Miasteczku powodzi nie było i baza turystyczna gotowa jest cały czas do przyjmowania gości.

Turyści koncentrowali się tradycyjnie w centrum miasteczka - na rynku pod parasolami i nad Wisłą, gdzie obserwowali stan wody, a także na Górze Trzech Krzyży, skąd widok na Kazimierz i Wisłę jest najlepszy.

Trudno powiedzieć jednak, że Miasteczko było w ostatni weekend puste. Turyści, choć było ich niewielu, przybyli z różnych części Polski – m.in. z Podlasia, z Chełma, z Łowicza, Warszawy, a także z pobliskiego Nałęczowa czy Lublina. Nie zabrakło również gości z zagranicy.

Dla niektórych Kazimierz był miejscem docelowym, gdzie przyjechali na weekend lub tylko na jednodniową wycieczkę, dla innych przystankiem w dłuższej podróży.

- Oglądaliśmy przede wszystkim wały – w jakim są stanie w tej chwili, czy woda opadła, jak daleko sięgała. Stwierdziliśmy, że gdzieniegdzie przemokło, ale nie było tutaj tak strasznie groźnie – mówią Małgorzata, Mieczysława i Grażyna z Kraśnika, dla których przyjazd do Kazimierza w maju, a także pod koniec czerwca w czasie Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych to już niemalże tradycja. – Chodzimy zawsze albo na naleśniki, albo na kawę, albo na czekoladę – wymieniają stałe punkty swojego przyjazdu – i tym razem również nie mogłyśmy sobie odmówić tych przyjemności. Na Krakowskiej wypiłyśmy wspaniałą czekoladę i kawę – jak zawsze. Panie nie ukrywają jednak, że ich przyjazd do Kazimierza stał do ostatniej chwili pod znakiem zapytania z powodu powodzi.

- Nie baliśmy się wysokiego stanu wody, bo u nas też jest podobnie – mówi Anna z Tarnobrzega, która wraz z rodziną wybrała się na niedzielną wycieczkę do Kazimierza i Nałęczowa. – Z telewizji wiedzieliśmy, że jako takiego zagrożenia już tu nie ma.

- Obejrzeliśmy ryneczek, wzgórze zamkowe – mówi Paweł z Wyszkowa, któremu w pierwszym pobycie w Kazimierzu nie przeszkodziła trudna sytuacja na Wiśle. – Sprawdziliśmy wczoraj w Internecie, że jest wszystko już w porządku i przyjechaliśmy na parę godzin.

- Baliśmy się tego wyjazdu, śledziłam i prognozę pogody, i warunki, jakie tutaj panują, zanim zdecydowaliśmy się na wyjazd – mówi Justyna z Radomia, dla której okazją do przyjazdu do Kazimierza był udział w zawodach pływackich córki w pobliskich Puławach.

Wysoka woda na Wiśle nie przeszkodziła również w wycieczce z Podlasia, której opiekunowie warunki panujące na terenie Kazimierza dl większej pewności sprawdzali także na policji. Dzieci jednak przyjechały i zobaczyły oprócz zabytków Kazimierza także puławski pałac, janowiecki zamek i czarnoleski dwór Jana Kochanowskiego.

Trzeba jednak przyznać, ze do tego wyjazdu – pierwszego od czasu, gdy woda opadła – wszyscy przygotowywali się szczególnie – śledząc wiadomości o poziomie Wisły.
- Nie ma powodzi tutaj – mówią zgodnie ci, którzy postanowili jednak do Kazimierza przyjechać.

Skomentuj


Dodane komentarze (25)

  • prosty_rogal
    Kolejny mit, chętnie wyolbrzymiany przez media i tzw. gębę.
    Komary były onegdaj i bez powodzi istną plagą.
    Gdyby było inaczej, nie byłoby akcji odkomarzania w latach poprzednich.
    Komarów nie zabija się łopatą, no chyba, że siedzi akurat teściowej na twarzy :-)
  • Cobyr
    Cieszę się , żę wszystko ok w Kazimierzu bo wysyłam tam dzieci na obóz .
    Ale podobno komary macie tak duże , że łopatą je trzeba zabijać ? :-)
  • kazimierzanka
    do Zegarowego - przekopiowałeś wiadomości z Dziennika Wschodniego. W Kazimierzu narazie nie ma żadnego zagrożenia więc nie dramatyzuj i nie odstraszaj nam turystów. Energie spożytkuj ładując worki, tam gdzie jest taka koniecznośc!
  • prosty_rogal
    Swoje posty zamieszczasz na kazimierskim portalu, co może dawać przez proste zestawienie słów Kazimierz=powódź fatalne skutki.
    Wiele osób nie ma pojęcia o topografii terenu i może ulec sugestii, że zalanie Kazimierza to tylko kwestia czasu.
    Możesz pomóc powodzianom, to pięknie.
    Swoim defetyzmem robisz jednak wiele niedobrego, tam gdzie nie zagraża woda.Niepotrzebnie potęgujesz napięcie.
  • Zegarkowy
    Prosty_rogalu - nie mam zamiaru nikogo straszyć ani wywoływać stanów do tego przeciwnych - przytaczam tylko suche fakty (chociaż określenie "suche" ma w tym przypadku dość dziwny wydźwięk).
    PS. Zapraszam Cię do Zastowa, koniecznie z łopatą i gumowcami (o Słoneczną, Czerniawy, nawet o Rynek nie musisz się martwić)
  • prosty_rogal
    Może mi ktoś przypomni, w jakim to kraju, posłańców przynoszących złe wiadomości( zwłaszcza te wywołujące wręcz nieuzasadnioną psychozę okołopowodziową)skracano o głowę.
    Może współcześnie wystarczy tylko odstawić gościa od komputera na jakiś czas?
    Jak myślisz 'Zegarkowy', dodajesz ludziom otuchy swoimi postami?
    Jakie zagrożenie powodzią występuje na Słonecznej,Czerniawach,Górach itd.
    Może tylko narobiłeś w spodnie, a twierdzisz, że to powódź!
  • Koń
    A kto Ci każe pić z Wisły wodę ?poszukaj sobie dobrego zegarmistrza.
  • Zegarkowy
    "Jak poinformował rzecznik wojewody podkarpackiego Wiesław Bek, zalanych jest kilka ujęć wody oraz oczyszczalni ścieków w różnych miejscach regionu, m.in. w powiecie jasielskim, mieleckim i łańcuckim.
    - Od niemal dwóch tygodni zalana jest oczyszczalnia ścieków w Tarnobrzegu i od tego czasu nieczyszczone ścieki trafiają do Wisły. Do wszystkich miejscowości pozbawionych dostępu wody z ujęć komunalnych woda dostarczana jest beczkowozami - dodał Bek."

    Wisła w Kazimierzu wygląda jak wygląda, ale aż strach pomyśleć co w tym jej korycie płynie...
  • Zegarkowy
    godzina 14:43 – Jesteśmy przerażeni prognozami, które otrzymujemy – mówi st. kpt. Ireneusz Kotowski ze straży pożarnej w Opolu Lubelskim. – W sobotę Wisła ma u nas sięgać 680 cm, w niedzielę i poniedziałek 705 cm. Przy takiej ilości wody i takim stanie wałów, jak w tej chwili, w powiecie opolskim może dojść do tragedii.

    – Mogą puścić wały nie tylko w Zastowie Polanowskim (skąd woda dostała się do gminy Wilków dwa tygodnie temu – red.), ale też w sąsiednim Zastowie Karczmiskim i w obu Kępach (Gosteckiej i Soleckiej w gm. Łaziska – red.) – wylicza Kotowski.

    We wszystkich tych miejscach non stop pracują strażacy, ochotnicy, żołnierze i więźniowie. – Robimy, co w naszej mocy – mówi Kotowski. – Ale największy problem jest taki, że do tych wałów nie ma dojazdu. Teren wokół umocnień przypomina bagno. Większość piachu do umocnienia wałów musimy przenieść na plecach.
  • Zegarkowy
    godzina 14:15. Wały puściły przez kolejne, intensywne opady deszczu i podnoszący się od kilku dni poziom rzek. Najgorzej, podobnie jak dwa tygodnie temu, jest na Wiśle. Kolejna wielka fala na tej rzece dotarła do naszego regionu w piątek.

    Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie wytrzyma też odbudowywany w ostatnich dniach w Zastawie Polanowskim, skąd dwa tygodnie temu woda dostała się do gmin Wilków i Łaziska. Wójt gminy Wilków zarządził ewakuację ludności z 19 miejscowości zagrożonych powodzią. Na razie domy opuszczają nieliczni. W okolice Wilkowa wielka woda ma dojść w sobotę.

    – Powiem szczerze: jest gorzej niż przy pierwszej fali – podkreśla Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody lubelskiego. – Wały są bardzo nasiąknięte wodą. Jest grząsko, a jeszcze przez cały czas leje się z góry. To tak, jakbyśmy próbowali uformować wał przeciwpowodziowy z mokrej gliny. Małe szanse, żeby wytrzymał.

    Bardzo niebezpiecznie jest w miejscowościach zagrożonych także poprzednim razem. – W Janiszowie k. Annopola, Kępie Gosteckiej w gm. Łaziska i Parchatce k. Kazimierza Dolnego – wylicza Stańczyk. – Nie wiem, czy uda się utrzymać wały. Oceniam nasze szanse na 50 procent, czyli bardzo nisko – przyznaje.
  • helmut
    co to jest warszawa i przybysze z tego dziwnego miejsca? a powaznie to proponuje by wszyscy turysci zjechali sie jednego dnia i wdeptali wszystko w ziemie - pozerstwo-klotunstwo-groszorobstwo i inne zalety - oczywiscie zostawiajac tam w miedzyczasie duuuuzo kasy - na poczatek stowa za godz parkowania bo biedni kazimierzanie wymra jak nic- no chyba ze przejada sie np do wilkowa albo klodnicy
  • mieszkaniec
    nov, to siedz w warszawie jak ci lepiej
    albo w łodzi
  • Olek
    Jak nie ma powodzi ,jeszcze wczoraj byłem zalany.
  • nov
    wielu ludzi wraca z Kazimierza bardzo rozczarowanych..mówią../sam słyszałem/drogo,tłoczno,brak parkingów, wbrew pozorom mało zabytków,kiepskie"ograne"wystawy i imprezy"dużo łysoli"a wieczorami tabuny pijanej młodzieży..przepełnione kosze na śmieci nachalne cyganki..itd/może już czas ogłosić koniec tej naciąganej LEGENDY o "cudownym miasteczku//...
  • Emilia
    Emilio bardzo proszę nie używać zarejestrowanego już nicka:)
  • glejt
    ehhh, co racja to racja!
  • bywalcy
    Jak było cudownie w Kaziku podczas powodzi -nie było ludzi, nie było was żrących lody kebaby, łażących w białych kozaczkach i we włosach w żelu, nie było motocykli i kiczowatych obrazków, nie było waty cukrowej, bryczek, biednych kucyków, straganów itd itd. Jeszcze gdyby zniknęły te parasole to miasto wyglądałoby jak z przed 20 lat. Błagam nie przyjeżdżajcie tu!!! tu nie ma nic ciekawego dla was. NAPRAWDĘ, zostawcie nam tę cudowną nudę, miasto wypiękniało bez was
  • MAREK
    ŻEBY TAK BYŁO MUSIELIBYŚMY MIEĆ DOBREGO BURMISTRZA! DZISIAJ W FAKTACH NA TVN-nie O ZALANYM SANDOMIERZU I BRAKU TURYSTÓW A I NASZ BURMISTRZ MIAŁ CZAS ŻEBY SIĘ WYPOWIEDZIEĆ "ZAPRASZAMY DO KAZIMIERZA BO MIASTO POTRZEBUJE TURYSTÓW ŻEBY WRÓCIĆ DO NORMALNOŚCI" - W TELEWIZJI WSZYSCY MYŚLĄ ŻE KAZIMIERZ ZALAŁO. LUDZIE DAJCIE SPOKÓJ...
  • dzeki
    jestem przekonany że jeśli w kazimierzu były częściej organizowane imprezy hotelarze nie mieli by problemów z pustymi pokojami a i inny mieszkańcy tylko by na tym zyskali
  • Emilia
    Zgadzam sie z Kamilem zupełnie nic w Tym miasteczku sie nie dzieje ładne owszem ale nudne

Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Zimowe szaleństwo podczas Ferii 2022! Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz? Marzy Ci się szusowanie na nartach? Sprawdź listę noclegów z ofertami specjalnymi na ferie zimowe.
Zaskocz ją na Walentynki 2022. Wyjedź razem z nim w nieznane. Zobacz oferty walentynkowe na romantyczny weekend dla dwojga.
Pokaż stopkę