Rozpoczął się słowiański Nowy Rok. Wywiad

Z pierwszym dniem wiosny zaczął się słowiański Nowy Rok. Jaki będzie po utopieniu płonącej Marzanny? Rozmawiamy z Franciszkiem Piątkowskim rodzimowiercą słowiańskim i żercą w lubelskiej grupie Krucze Gniazdo Lubelscy Rodzimowiercy.
Równonoc wiosenna wypada w tym roku w sobotę 20 marca. Ten dzień trwać będzie dokładnie 12 godzin i 10 minut. Od tego momentu dzień zacznie się robić coraz dłuższy, a noc – coraz krótsza. Równonoc wiosenna wyznacza początek astronomicznej wiosny w Polsce. Jest to czas, w którym Słowianie symbolicznie odganiali zimę, topiąc kukłę symbolizującą Marzannę (Moranę, Śmiercichę, Śmiertkę) i witali czas, rozpoczynający prace nad nowymi zbiorami. Do tej pory zwyczaj topienia Marzanny zachował się w obrzędowości szkół i przedszkoli. Barwna kukła przygotowana przez dzieci korowodem niesiona jest nad rzekę, podpalana i spławiana do morza. Oznacza to definitywne pożegnanie zimy i powitanie wiosny. Czas ten ten pod nazwą Jarych Godów celebrują także współcześni rodzimowiercy, którzy święta związane z cyklem przyrody obchodzą między innymi na położonych na południe od Kazimierza grodziskach w Żmijowiskach czy w Chodliku.
Nie zachowały się źródła obrzędów słowiańskich. Jak budujecie dzisiejszą obrzędowość świąt, w tym Jarych Godów?
Franciszek Piątkowski –
Nie zachowały się bezpośrednie źródła, które by opisywały obrzędowość, zwyczaje czy duchowość naszych słowiańskich przodków związane z Jarymi Godami, ale bardzo wiele elementów zachowało się w tradycji ludowej. Czerpiemy więc z ludowej obrzędowości, folkloru. Staramy się też z tradycji różnych regionów wyciągać wspólny mianownik, praprzyczynę tego, po co te obrzędy się odbywały i praźródło, jak te obrzędy mogłyby wyglądać.
Teraz mamy równonoc wiosenną – Jare Gody. To święto w naszej obrzędowości zdeterminowane jest tym, co nas otacza, wynika z naturalnej kolei rzeczy. Topienie Marzanny jest więc również odtworzeniem mitu: przepędzamy od nas zimny czas. Kukła Marzanny symbolizuje śmierć, Śmiercichę, boginię Marzannę, More, Morenę, Moranę. W różnych miejscach ta bogini jest różnie nazywana. Ale fundament jest jeden: Marzanna symbolizuje zimny czas, w którym zamiera wszystko, co żywe. Teraz więc chcemy przegnać ten czas uśpienia, tę Śmiercichę w ten sposób, że wyrzucamy Marzannę do rzeki, która zabiera to, co złe i śmiertelne w postaci kruszejącego lodu, który spływa do morza wraz z Marzanną. Do morza, a więc bardzo daleko. Dla rodzimowierców jest to więc bardzo istotne działanie obrzędowe, które ma doprowadzić do tego, że nadejdzie wiosna, wszystko obudzi się do życia. Bogini odrodzi się młoda i piękna. Przyjedzie młody Jaryło i świat odżyje.
Jak wygląda topienie Marzanny, pamiętamy ze szkoły: wykonuje się kukłę, najlepiej jak najbardziej kolorową, a potem korowodem niesie się ją nad rzekę, wrzuca do wody, czasami wcześniej podpalając. Jak to wygląda w tradycji lubelskich rodzimowierców?
Franciszek Piątkowski –
Zabawa dzieci jest podbudowana warstwą mitologiczno – obrzędową. My nie zmieniamy tradycji. Staramy się z niej czerpać. Tak więc u nas wygląda to bardzo podobnie: też robimy kukłę ze słomy, czasem głowa jest z kapusty, czasem z wiechcia siana. Staramy się, żeby to były naturalne „produkty”. Przybieramy ją na kolorowo, podpalamy i wrzucamy do rzeki. Niech spływa do morza!
Święta to także jedzenie. Jakie potrawy są przygotowywane specjalnie na Jare Gody?
Franciszek Piątkowski –
Święto zaczynamy obrzędem na cześć bogów, duchów i przodków. Na stole obrzędowym pojawiają się przeróżne produkty. Jest mak symbolizujący mnogość istnień ludzkich. Wołowa kość w ofierze dla Welesa. Chleb, który powstał, ponieważ z jednej strony zadziałała na niego siła grzewcza – ogień, którego bogiem jest Swarożyc, a z drugiej Słońce, które wykuł dla nas Swaróg – bóg ognia niebiańskiego, dzięki któremu wyrosło zboże i dojrzało ziarno. Jest i mąka – produkt bardzo ulotny, wietrzny. Czcimy nią Strzyboga, boga wiatru i pogody, który  zaczyna rozwiewać zimowe chmury i mrozy. Elementem nieodzownym jest miód pitny – produkt u naszych przodków dość luksusowy –  jest mleko jako ofiara dla Mokoszy. Są trzy żywioły, w które oddajemy ofiary: przede wszystkim ogień, ale także płynąca woda i powietrze. Na stole obrzędowym pojawiają się też potrawy przeznaczone na późniejszą wspólną biesiadę.
Jare Gody to nie tylko topienie Marzanny. To początek zabiegów, które doprowadzą do obudzenia się nowego życia, a potem powstania nowych plonów.
Franciszek Piątkowski –
Od Jarych Godów można wbijać coś w ziemię. Można orać, siać, sadzić i starać się o nowe plony. Wcześniej tego robić nie można było nie tylko dlatego, że świat był skuty lodem, pokryty śniegiem i spał. Spała również, odpoczywając po wydanych plonach, bogini Mokosz, którą utożsamiamy z ziemią. Więc nie będziemy jej budzić, bo nam nie wolno. Mokosz przebudza się od pierwszego wiosennego gromu, którym uderza w nią Perun, budząc ją i zapładniając.
Wiosenne porządki też wynikają z obrzędowości słowiańskiej?
Franciszek Piątkowski –
Sprzątamy po zimie, ponieważ budzi się nowe życie. Przygotowujemy dom na nowe. Wyganiamy stare.
Na obrzędy rodzimowiercze wybieracie miejsca specjalne. Spotykacie się terenie dawnych grodzisk słowiańskich na Żmijowiskach, w Chodliku…
Franciszek Piątkowski –
Wybieramy takie miejsca, żeby nawiązać możliwie bliski kontakt z naszymi korzeniami i zachować ciągłość tradycji. Grodzisko w Żmijowiskach zostało pięknie odtworzone przez archeologów z Muzeum Nadwiślańskiego. Dzięki kierownikowi tego oddziału Pawłowi Lisowi możemy tam być i staramy się zagospodarować ten kawałek ziemi we współpracy z muzeum. Tworzymy tam trzebiszcze – dla nas miejsce kultowe, a dla odwiedzających muzeum – zakątek, który poszerzy ich wiedzę o życiu naszych słowiańskich przodków, którzy to grodzisko zbudowali. Podobnie na Chodliku, gdzie dzięki Szefowi Misji Archeologicznej PAN jesteśmy tam zawsze z radością witani i przemile goszczeni.
Jare Gody to święto, które odbywa się w okolicy chrześcijańskiej Wielkanocy. Zbieg okoliczności?
Franciszek Piątkowski –
Korzenie właściwie każdego święta chrześcijańskiego tkwią w czasach przedchrześcijańskich. Nowa religia przejmowała obrzędowość wcześniej kultywowaną, nakładając na to swoją siatkę pojęciową. Wielkanoc jest umiejscowiona w czasie, kiedy wszystko budzi się do życia. Chrystus wstaje z martwych – to symbol budzącego się nowego życia. Wszystko to wyrasta z pradawnego pnia i archetypicznego myślenia ludzkiego.
Czego należy życzyć rodzimowiercom w dniu ważnego dla ich święta?
Franciszek Piątkowski –
Jarych Godów oczywiście! I wszystkiego dobrego na nowy czas.
W takim razie wszystkiego dobrego na ten nowy czas! Czy ten Nowy rok rzeczywiście będzie dobry?
Franciszek Piątkowski –
Bedzie! Na sam początek obrzędu wyszło słońce, a potem wychyliło się na sam koniec. Obrzęd wyszedł jak zwykle fantastycznie.
Franciszek Piątkowski z wykształcenia prawnik, z zawodu adwokat, z zamiłowania bloger podróżni-czo-kulinarny, z wyznania rodzimowierca słowiański i żerca w lubelskiej grupie Krucze Gniazdo Lubelscy Rodzimowiercy. Z pasji pisarz i autor pierwszej nowoczesnej serii powieści rodzimowierczych Uniwersum Powiernika, w skład którego wchodzą cztery książki - Powiernik, Widzący, Obrońcy oraz zbiór opowiadań Powiernik - Bogowie i stwory. Miłośnik klimatów śródziemnomorskich i latynoa-merykańskich, owoców morza i historii, z naciskiem na historię dawnych Słowian. Muzycznie osa-dzony w neoprogrocku, powermetalu i folku.

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Poszukujesz noclegu na Boże Ciało 2021? Dobrze trafiłeś! Zobacz oferty noclegowe, dzięki którym bez trudu zaplanujesz swój wymarzony wyjazd na Boże Ciało 2021.
Znamy sposób na udane Wakacje 2021! Odpowiedź znajdziesz w naszych ofertach noclegowych na Lato, Wakacje 2021. Nie zwlekaj atrakcyjne noclegi czekają...
Pokaż stopkę