Kanioning po kazimiersku (video)

zobacz więcej (9)

Kanioning to podążanie potokami górskimi, które wcinają się w skały i żłobią wodospady, progi, rynny i kaniony. W Kazimierzu więc raczej warunków do uprawiania tego sportu nie ma. To dlaczego ta nazwa widnieje w jednym z punktów programu festiwalu Kazimiernikejszyn?

- Ta nazwa zawsze przychodziła do mnie spontanicznie podczas biegania w poprzek kazimierskimi wąwozami – tutejszymi kanionami – mówi Włodek Paprodziad Dembowski, który przeprowadził drugą już edycję zawodów w kazimierskim kanioningu podczas festiwalu Kazimiernikejszyn. – To jest dziedzina sportu, którą ja tu uprawiam od 30 lat. Kiedy jako mały chłopiec chodziłem z mamą po wąwozach na grzyby, to wspinanie się po wąwozach, turlanie się, zeskakiwanie – to było coś, co mogłem robić całymi dniami, przy okazji znajdując jakiegoś koźlaka w miejscu, gdzie normalnie grzybiarz by nic nie znalazł – śmieje się Włodek.

Kazimierski kanioning rozegrano w jednym z wąwozów w okolicach Klubojadalni Przystanek Korzeniowa. Nie był to jednak – jak można by było się spodziewać – Korzeniowy Dół, ale prawa odnoga Wąwozu Pomularskie zakończona wysoką skarpą. To tu urządzono miejsce startu. Zawodnicy zaczynali więc rywalizację od – zdawałoby się – karkołomnego skoku, lądując jednak na miękkim lessowym podłożu. Potem zygzakiem – wspinając się na zbocza i zbiegając bądź zeskakując – pokonywali zygzakiem 150 metrową – licząc w linii prostej – trasę, która w rzeczywistości była dwa razy dłuższa.

Najlepsi w tych nietypowych zmaganiach okazali się Grzegorz z Gdańska i Szymon z Kołobrzegu, którzy zajęli odpowiednio pierwsze i drugie miejsce. Honor Kazimierza obronił na szczęście Bruno.

- To naprawdę wcale nie jest łatwe, bo wymaga i kondycji, i techniki, i odwagi, by zeskakiwać w dół ze zboczy półtora metra nad ścieżką. Taka w pozytywnym znaczeniu brawura dużo daje. Jak się pozna technikę i nabierze pewności co do tej gleby, że jest ona przyjazna i jak się spada z wysokości, to jest miękko i się nic nie dzieje, to upadki stają się wręcz przyjemnością! – mówi Paprodziad.

Kazimierski kanioning pozwala nie tylko aktywnie spędzić czas na łonie przyrody, ale przede wszystkim poznać Kazimierz poza Rynkiem.

- Myślę, że to ciekawy sposób zwrócenia uwagi na fenomen wąwozowy kazimierski Krainy Lessowych Wąwozów – mówi Włodek Paprodziad Dembowski.

Sprawdźmy to sami. Jak to robić? Instruuje sam Paprodziad w materiale wideo.

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-12 listopada 2020 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2020.
Pokaż stopkę