O nazwach własnych w Kazimierzu

Skomentuj (9)

Ponad stu językoznawców z Polski i Europy specjalizujących się w onomastyce – dziedzinie językoznawstwa zajmującej się badaniem nazw własnych – obraduje w Kazimierzu w ramach Międzynarodowej Konferencji Onomastycznej.

W Kazimierzu trwa XXI Międzynarodowa i Ogólnopolska Konferencja Onomastyczna „Terminologia onomastyczna – Nazwotwórstwo”. Zgromadziła ponad stu onomastów z wielu krajów słowiańskich, m.in. z Czech, Słowacji, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Bułgarii, Chorwacji czy Macedonii, a także z Węgier i Włoch. Jednym z jej celów jest próba ujednolicenia terminologii nazewniczej.

- Od pewnego czasu na forum światowym poruszany jest problem uzgodnień w zakresie terminologii, ponieważ dany termin w różnych krajach rozumiany bywa inaczej – mówi prof. Adam Siwiec z Instytutu Filologii Polskiej UMCS w Lublinie – organizatora konferencji. – Tego typu uzgodnienia usprawniają komunikację naukową w wymiarze międzynarodowym.

Konferencja jest też okazją dla językoznawców do prezentacji aktualnego dorobku naukowego.

Nazwy własne są ważne nie tylko dla naukowców, ale przede wszystkim dla zwykłych ludzi – ich użytkowników.

- Mało o tym myślimy, ale przecież z nazwami własnymi mamy do czynienia bez przerwy w ciągu całego naszego życia. Przecież po urodzeniu dostajemy imię, dziedziczymy nazwisko, najczęściej po rodzicach, mamy swój adres zamieszkania, a więc nazwę miejscowości, ulicy – mówi prof. Siwiec. – Rzadko myślimy też o tym, że tych nazw jest bardzo wiele, o wiele więcej niż zwykłych wyrazów. Słownik języka polskiego liczy ponad sto tysięcy wyrazów, a ile jest nazw własnych w samej tylko „Panoramie firm dla województwa lubelskiego”? Przecież to jest ogromna liczba! Samych tylko nazw firmowych, a gdzie imiona, gdzie nazwiska, gdzie nazwy miejscowości? Świat nazw własnych jest światem ogromnym. Można by przywołać słowa wybitnego rosyjskiego – nieżyjącego już – onomasty prof. Aleksandra Matwiejewa, który mówił, że świat nazw własnych jest nieogarniony i piękny, tak piękny, że on sam nie boi się o nim mówić z patosem, z uczuciem. My tu się spotykamy, bo się zajmujemy badaniem nazw własnych, ale każdy z nas poza stosunkiem obiektywnym, naukowym ma do swojej pracy stosunek subiektywny, zabarwiony uczuciem, bo trudno byłoby to robić, gdyby tego zaangażowania osobistego w tej pracy nie było.

Przy okazji konferencji nie sposób nie zapytać o problem z jednym z kazimierskich toponimów – nazw miejscowych. Mięćmierz czy Męćmierz?

- Ta nazwa jest już z grubsza objaśniona. Z tego, co wiem, zajmował się nią ostatnio mój mistrz naukowy prof. Czesław Kosyl, który wywodzi tę nazwę od staropolskiego imienia typu Mącimir – ktoś, kto miałby zmącić pokój – w domyśle: naszych wrogów – mówi prof. Siwiec. – Mięćmierz czy Męćmierz? Myślę, że tutaj potrzebna jest jeszcze konfrontacja ze źródłami – dawne zapisy nie oddają wiernie sposobu wymowy – stąd my stale jesteśmy skazani na pewne hipotezy. Jedno jest pewne: jest to nazwa odosobowa – czyli od jakiegoś imienia staropolskiego w typie dzierżawczym: osada należąca do Mącimira. Warto by jednak zainteresować się tym zagadnieniem bliżej – to jest kwestia władz miasta –  i wydając kolejną książkę na temat Kazimierza nawiązać bliższą współpracę z onomastami lubelskimi. Wtedy byłaby możliwość bardziej rzetelnego objaśnienia tej nazwy.

Konferencja potrwa do soboty.

Skomentuj


Dodane komentarze (9)

  • Rolnik
    Siedza lenie i myśla na pół etatu a pensje jak fizycy kwantowi. Darmozjady.
  • onomasta
    Rzeczywiście, objaśnianie nazw to dobra robota, można ją wziąć pod warunkiem, że ma się odpowiednie wykształcenie, więc droga otwarta.
    Nazwa Męćmierz pochodzi, jak była o tym mowa, od Mącimir i jest nazwą dzierżawczą tak samo jak Kazimierz od Kazimir o w zasadzie tym samym znaczeniu. Źródła mogą pomóc w objaśnieniu postaci Mięćmierz, która jak się wydaje jest wtórna w stosunku do Męćmierz. Nie jest to sprawa na kolejne sympozjum, ale tematów związanych z nazwami nie brakuje i wbrew pozorom tego typu konferencje to nie jest czcza gadanina. Można było przyjść, posłuchać i przekonać się.
    • pijany znad Grodarza
      Pełna zgoda, ale WYKSZTA ŁCENI, przyjeżdżając do Kazimierza, mogliby jednoznacznie wypowiedzieć się, jak mamy nazywać Tych z Osady Rybackiej co onegdaj mącimirzyli.
    • Onanista
      nie ma co sie doszukiwac piatego dna(chyba,ze jest to konieczne--np.nasze stosunki z rasiju)
      slowotworstwo jest RACZEJ przypadloscia ludowa(szczegolnie w Polsce,gdzie daleko bylo do lozy w Kolloseum...czy pozniej....paryskich przyjec)...ale byly tez inne rzeczy(np.polska szlachta--NIE WSZYSCY!!...ktora organizowala uczty,bale....Zamoyscy,Radziliowie...itd.)innymi slowy kazdy ma swoje....dzis zachod sie poprostu konczy,i zaczyna Europa centralo-wschodnia...z Polska w rolach glownych---nazwy sie zatem w zasadzie juz wytworzyly i wytwarzaja(jeszcze jakies tam odpryski)
  • ciekawski
    Chętnie bym wziął taką robotę,i myślał czy Mięćmierz ,czy Męćmierz.
  • analfabeta
    Co to za konferencja, siedzenie pod skosem - to niezdrowe dla kregoslupa. Wody nawet nie ma na stole, co to za organizacja?
  • KIKA
    Pięknie tylko co na to burmistrz. Niech przemówi jak z nazwą być powinno tak jak mu w duszy gra.
  • pijany znad Grodarza
    " mówi prof. Siwiec. - Mięćmierz czy Męćmierz? Myślę, że tutaj potrzebna jest jeszcze konfrontacja ze źródłami .."

    No i wiemy, że nic nie wiemy. Konieczne jeszcze jedno NAUKOWE sympozjum. Zaprosić więcej naukowcow z onomastyki. Koniecznie.
    • Ignacy
      @ Pijany - Tak, tak konieczne następne - z naukowcami z Izraela - sympozjum bo to niezwykle ważne dla Kazimierza. Most, Korzeniowy, bryczki, korki to - pryszcz.

Mapa

Hotele

Dom Pracy Twórczej SDP - Dom Dziennikarza


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-12 listopada 2019 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2019.
Pokaż stopkę