Co z handlem na Nadwiślańskiej?

Skomentuj (98)

Temat handlu na ulicy Nadwiślańskiej znów powraca. Nie może być jednak inaczej, skoro decyzja w tej sprawie nadal nie zapadła. A sezon letni tuż tuż.

Podczas wspólnego posiedzenia komisji po raz kolejny już kazimierscy radni dyskutowali na temat handlu na ulicy Nadwiślańskiej. Zdania są mocno podzielone i choć temat ten poruszany jest od wielu lat, żadne decyzje jak dotąd nie zapadły.

Swoje stanowisko w tej sprawie już jakiś czas temu przedstawił burmistrz Kazimierza, który wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców a tym samym spełniając przedwyborczą obietnicę, proponuje, by na ulicy Nadwiślańskiej straganów nie było.

- Jeżeli mamy miejsce wyznaczone typowo pod handel w okolicy Małego Rynku, to niech te stragany właśnie tam będą – mówi Artur Pomianowski, burmistrz Kazimierza Dolnego. – Nie ma potrzeby rozstawiania straganów po całym mieście. Takie jest moje zdanie. Takie było też moje stanowisko od początku, zarówno w kampanii wyborczej, jak i w tej chwili. Cały czas je podtrzymuję i zdania nie zmienię. Natomiast jeśli radni uważają inaczej, trzeba podjąć stosowne uchwały i będziemy je realizować.

Kazimierscy radni na razie nie podjęli jeszcze decyzji. Jak twierdzą, potrzebna jest dłuższa dyskusja, analiza i konsultacje społeczne. A potem stosowna uchwała. Obecnie obowiązuje zarządzenie burmistrza z 2004 roku, które reguluje sprawy handlu w Kazimierzu.

- Temat ulicy Nadwiślańskiej wraca co roku – mówi radna Ewa Wolna. – Od 2004 roku upłynęło trochę czasu, życie się zmieniło i Kazimierz też się zmienił. Trzeba więc dostosować dokumenty do istniejącego stanu rzeczy.

Czy handel z ulicy Nadwiślańskiej powinien zupełnie zniknąć? A może wystarczy jedynie zadbać o estetykę tego miejsca i jednakowe stragany?

- Uważam, że z uwagi na to, że jest to droga całkowicie nieuczęszczana, handel tam jak najbardziej powinien być, na jednej ze stron – mówi radny Janusz Kowalski. – I proszę, by ten temat był w najbliższym czasie wyrażony w sposób formalno – prawny. Bo najgorszą rzeczą, która dotyka i doskwiera ludziom, to jest niepewność. A handlujący na ulicy Nadwiślańskiej w tej chwili nie wiedzą, co będzie dalej. Czy będą mogli tam pracować, czy też nie...

Propozycji padło wiele, jednak za wcześnie, by mówić o tym, która jest najbardziej prawdopodobna. Jedni proponują przenieść stragany na ulicę Senatorską, inni na Mały Rynek. Są też tacy, którym podoba się tak, jak jest.

Obecnie w sezonie na ulicy Nadwiślańskiej można kupić w zasadzie wszystko. Jest chleb ze smalcem, kolorowe żelki czy soki, ale także biżuteria, koszyki z wikliny, góralskie obuwie czy różnorodne zabawki. Dla każdego coś innego.

- Nie chodzi o ograniczanie czy eliminowanie konkretnych handlowców. Chodzi o tworzenie odpowiednich warunków tego handlu – mówi Dariusz Wróbel, zastępca burmistrza Kazimierza Dolnego. – Powinniśmy się pokusić o wypracowanie odpowiedniego modelu, podejścia w prowadzeniu tego handlu. To właśnie tu jest istota problemu. Wszelkiego rodzaju formy noszące znamiona tymczasowości, rozwiązania pozbawione jakiejkolwiek daleko zaawansowanej formy estetycznej w pewnym sensie degraduje to miejsce. To właśnie leżało u podstaw decyzji, którą wstępnie proponował burmistrz. Ale nic się nie może obyć bez wdrożenia pewnej procedury.

Prawdopodobnie jeszcze w marcu odbędzie się posiedzenie komisji, podczas którego temat ten zostanie po raz kolejny omówiony. Być może wtedy zapadną konkretne decyzje w tej sprawie.

Skomentuj


Dodane komentarze (54)

  • Zdzisław Lewków.
    Na małym rynku zmieściliby się wszyscy gdyby jakiś mądry nie wydał zgody na zabudowanie jego połowy knajpą, poza tym musi być droga dojazdowa do znajdujących się tam budynków. W całości popieram Harrego facet z Jajami proponuję Jego na burmistrza zrobi porządek. Bo przepraszam w Kazimierzu przez te budy na Nadwiślańskiej i na rynku to jedyne co się zwiększyło to smród w toaletach, oraz odór smażonych potraw w rynku chyba, ze z przepięknej perły chcecie doprowadzić do zaśmieconych uliczek w miastach Tajlandii.
    Jeżeli chodzi o drożyznę tanio i smacznie jest w Janowcu. Pozdrawiam serdecznie.
    • Emilicin
      Zdzislawie!"gdyby jakiś mądry nie wydal zgody na zabudowanie jego połowy knajpą" i o jakiej knajpie i o jakiej połowie rynku mówisz? To jak to się ma do Twojej zgody z Harrym , toć On właśnie knajpy potrzebuje czynnej non stop ,skąd wiesz że nie na drugiej połowie?
    • Harry
      szanowny Zdzichu--skad u Ciebie az taka euforia?--mnie sie zdaje,ze poprostu napisalem COS,co mysli wiekszosc--tylko,ze (w polandii)nie wyjsciowo jest mowic to,co sie mysli!!Najlepiej jest sluchac--i jezeli mowi ktos UZNANY--to nie ma znaczenia co mowi--tylko trza co jakis czas brawo bic(niezaleznie od tego,co powiedzail)--a jak ktos(taki-o....zwykly....)zabierze glos...no,to wysmiac(i nie ma znaczenia--co powiedzial...NAWET...jezeli powiedzial z sensem)--tak wyglada syt.w polandii.Co sie zas tyczy samego Kazimierza....no.....coz--miasteczko,ktore powinno miec to COS....cos,co czyniloby je jeszcze bardziej unikatowym--a jezeli to,byloby niemozliwe(wszak,jest ono na serio perelka renesanowa),no to zorganiuzowac jakies cos,co podkreslaloby ta jego wyjatkowosc!
      ja zaproponowalem jazz-bar....ale przeciez to moze byc cokolwiek innego!!
    • Harry
      Emilicinie!!....moj pomysl ad.knajpy(czynnej non-stop)....jest LOGICZNY--a nie na chybil trafil!!Jezeli Zdzicho pisze o rynku--to przeciez jest rzecza oczywista,ze tam mieszkaja ludzie
      i ewentualne otworzenie CZEGOKOLWIEK--co bylo by OTWARTE(24--7)nie wchodzi w gre...a co z tym idzie konkurowanie z JAKIMKOLWIEK przybytkiem(juz istniejacym)jest tez z gory wykluczone!!Poza tym,biorac pod uwage geokulturalne polozenie Kazinierza,to trza zdac sobie sprawe,ze tam te wszystkie "juziki" z tych wszystkich okolicznych..(-)..moga chciec sie tanim kosztem napic browaru(wszak moj pomysl bylby na KAZDA kieszen)ale atmosfera tam panujaca--mialaby byc juz nie na KAZDY gust!!....moze jakies reprodukcje starzewskiego...czy cos z witkacego??...itd.)stad ewentualne usytulowanie czegos takiego,nie mogloby zachecac (cieci)do uczeszczania(stad obecnosc wykidajlow)--a wiec jak juz wyzej wspomnialem--ewentualne kolidowanie ze spokojem miasteczka,czy konkurowanie z inna (na przyklad)knajpa--jest z gory wykluczone!!
  • Luis
    Harry jestem za
    • Harry
      szkoda,ze jestes sam--a reszta tylko krytykuje!!(dlaczego.....ta krytyka??--nie mam pojecia!!...albo ze dzieciaki)
    • pijany znad Grodarza
      Jesteś " za" , bo obaj z @ Harry macie ksywy takie niepolskie. Prawdopodobnie nie znacie SŁOWIAN.
  • też turystka
    Co niektórym knajpiarzom kazimierskim marzy się monopol na działalność w Kazimierzu. Wygląda na to,że ta cała nagonka na Nadwiślańską to lobbing kazimierskich biznesmenów
    • Harry
      szanowna Turystko...!! ja tez "Kazika" odwiedzam TURYSTYCZNIE--pryszcz w tym ze od ..dawien--dawna!!(zaczalem uczeszczac do Kazimierza(NAMIETNIE) we wczesnych latach 80-tych!)--dzis,tak juz w sumie spory czas,po komunie....faktycznie w Kazimierzu mozna kupic piwo(nawet pierwszego maja--co za komuny bylo prost NIE DO POMYSLENIA !!!!
      Problem (z turystycznego punktu widzenia)Kazimierza jest taki--ze tam powinno byc COS--co byloby nieosiagalne w skali CALEGO kraju--wszak do Kazimierza jezdzi sie na unikatowe "saksy"--niepowtarzalna atmosfera,niepowtarzalna architektura,niepowtarzalny klimat(powietrze w Kazimierzu....NIE MA SOBIE ROWNYCH !!!---NIGDZIE W EUROPIE!!!--wiem,bo bylem i patrzylem---NIE MA !!!)--ale w zwiazku z tym,szefowie Kazimierza powinni COS wymyslec,zeby w Kazimierzu bylo COS--czego sie nie dostanie NIGDZIE w Europie...a,moze nawet i na swiecie!!Wszak,tak jest postrzegany wlasnie Kazimierz!!
      Moze nie od razu narkotyki--nie o to chodzi....jednak....skoro Pan Pomianowski,rzadzi.....no,to niech sie zastanowi!!..podpowiadam.....moze Jazz-Bar.....czynny non--stop...+ TAM...powiedzmy tani browar(jednak z zatrzezeniem---ze jest tam kilku wykidajow,ktorzy ...powiedzmy wpuszczaja WSZYSTKICH--poza wytatulawncami--ale w razie jakiegokolwiek probnlemu---ADIOS---i to w trybie......ze sie tak wyraze---przyspieszonym!!)
      CO WY NA TO ??
    • Emilicin
      Harry Ty jesteś kosmita ?
      "cos niepowtarzalnego ,coś czego nie dostanie się nigdzie w Europie a moze nawet i na świecie " i łup --- Jazz Bar czynny non stop a w nim tanie piwo i kilku osiłków w drzwiach FAK NIEPOWTARZALNE. I jak niepowtarzalna archiektura moze z malymi wyjatkami ?ale jak barok to barok , jak renesans to renesans .
    • Harry
      Emilicin!!--krytykowac(bez alternatywy)--to ja tez potrafie--ale jaki masz pomysl(alternatywny)do mojego??....bo poki co,to ja COS powiedzialem--a CO ty masz do ZAPRPONOWANIA procz krytyki...???bo ja osobiscie na serio NIEWIELE tu widze!!
    • Harry
      emilicinie!! dalem ci WYCZERPUJACA odpowiedz--ale cenzura nie puscila--a i to nie wiem czy przejdzie--wszak--to ci sami ludzie--co se z nas jaja robia(bo tam--nic takiego wielkiego nie bylo)--tu tez nie ma--ale...no coz---za cos tam im musza placic--a ci--no....musza sie czyms wykazac!!
  • Leo
    Weźcie na tapetę władze które tylko krytykują nic innego nie robiąc.
  • innastronaKazimierza
    W Kazimierzu mi przeszkadza przyprawiajacy o mdłości smrod w toalecie na bulwarze. Ohyda za 2 zł!!!!!!Wysypujace się kosze na smieci isa wyznacznikiem sezonu turystycznego jak i restauracje-niestety poza dosłownie kilkoma propozycjami tragedia -drogo, na rynku czekanie godzinami najpierw na niemila obsluge a później na zamówienie w którym serwują cieplego drinka i wszystko to za duże pieniądze albo pseudo restauracja na statku z mrożonkami. Fujjj
    • Maria
      Ja się zastanawim kto wypisuje różne posty. Atak jest na kilku mieszkańców co mają budki przy Bulwarze a obrony ludzi z Lublina i Wilkowa nad Wisłą! Co za draństwo
    • Harry
      ci,co maja kase--maja spoko--wlasnie w tym Kazimierzu(ale to sa w 95%-tach...no,z tego co mi sie udalo zaobserwowac--les nouveau riches)!To,co w Kazimierzu widac(co jest poprostu powszechnie dostepne)--jest w zasadzie dla gawiedzi--stad jest tam coraz mniej ludzi spoko--bo zwyczajnie nie ma z kim gadac!!Ponadto--Kazimierz jest NIESTETY--w fatalnym polozeniu,bo w sasiedztwie bezposrednim jest masa najprzerozniejszych "juskuf"
      ktorzy napieraja na rynek,z dolslownie wszystkich stron...kiedys byla widoczna w tymze miasteczku inteligencja(na kawie z koniakiem w Rynkowej)--ale,to CHYBA(??)--bylo--dzis tych ludzi sie poprostu nie spotyka(lub pod naporem "juskuf"--nie chca rzucac sie w oczy--po co??)-- a juski,sa na serio BARDZO ekspresyjni !!(szczegolnie w rozmowach-;)
  • Mieszkanka
    Przecież oni się wszysy zmieszczą na małym rynku! To roszczeniowe towarzystwo uważa że im wszystko wolno są jak architekci czy krajoznawcy. Równie pewni siebie i oczekujacy że Kazimierz ma być taki by im pod interesy pasował.
    • pijany znad Grodarza
      Oszalałas ?. Wszyscy na Małym Rynku ?. A, gdzie kupujący ?

      Piszesz, że oni roszczeniowi. Ja sądze, że przedsiębiorczy, a roszczeniowa jesteś Ty.
  • Krystyna
    "Kicz ,chinszczyzna, badziewie"- przez niezbyt skomplikowany ciag rozumowania, wychodzi na to ze kazimierscy turyści to obok klasy uznawanej przez nie wiadomo kogo i jakimi kategoriami za klase wyzsza, artystyczne dusze wyższej jakości-najzwyklejsi TANDECIARZE i ZWOLENNICY KICZU i nie sa pożądani w miasteczku. Także drogi turysto, jeśli nie wiesz kim jest Klimt, Dali,Lautrec nie wybieraj się do Kazimierza, a jeśli w dodatku masz ochote zjesc kanapke ze smalcem, przespacerować się w okularach przeciwsłonecznych czy kapeluszu i zrobic frajde dziecku balonikiem uważaj bo będziesz uznany za tandeciarza holdujecemu kiczowi . Oj... wychodzi na to ,że tylu turystow w kapeluszach,okularach jedzących zelki tu niepotrzebnie przyjezdzalo .KAZIMIERZ TYLKO DLA "WYZSZYCH SFER"!!!!
    • pijany znad Grodarza
      Świetnie i celnie napisałaś.

      Ja dodam, że król Kazimierz PALCYMA jadał.
    • Harry
      Szanowna Krysiu..!!--jestem ZA--tylko,ze jest to CHYBA awykonalne!!Dlaczego..??A bo ja uczeszczam do Kazimierza OD LAT !!--i tam prym wiedli najpierw komunisci(inteligencja kazimierska--MUSIALA sie z nimi liczyc),a potem "les nouveau riches"(po polsku nowobogaccy--czyli zwykle chamstwo--tylko,ze z kasa)
      potem zaczalem przyjezdzac na serio z doskoku(jak wpadalem do Polski--a moja nieobecnosc trwala prawie dwie dekady....nie przecze,moglo sie zmienic--i na 100% sie zmienilo....wiekszosc dziewczyn,z mlodych lat...."odziecila" sie;)--owszem,sa dalej jacys tam "artysci"--ale to jest na serio w cudzyslowiu--(bo czuc od nich siano--a ja nie jestem wielbicielem "sztuki" ludowej).Wspomnialas o Lautreck'u--czy na serio myslisz,ze w syt.geokulturalnej miasteczka .....znajdziesz kogos,kto DOCENI cos,co sie nie sprzeda--i nie bedzie poprostu srodkow na kupienie(pozniej)jakiegos piwa i pajdy chleba ze smalcem....??
      W Kazimierzu bylo kiedys pare osob,ktore powiedzmy robily WRAZENIE ludzi inteligentnych.....ale (szczegolnie teraz,kiedy juz wrocilem do macierzy...i mowiac wprost..nie mam juz 19 lat)--widze--oni byli tylko wyksztalceni....bo o intelekcie..to na serio...nie ma co gadac....jak chcesz pogadac--to prosze bardzo--w sumie jestem na tych strona bardzo czesto--pod stalym nickiem.pozdr.--Harry
  • Odwiedzająca
    Byłam w niedzielę w Kazimierzu. Kupiłam koszyczek na Wielkanoc, latający traktorek dla Tośka i pajdę że smalcem dla męża. Wszystko na Nadwiślańskiej. Mi nie przeszkadza handel. Raczej pijani tubylcy bardziej.
    • Same niezbędnik
      Ale pijani tubylcy są w kazdym miescie ,wiosce tam gdzie jest alkohol.
    • mieszkaniec
      a ciupagę też kupiłaś?
  • Fan motorów
    Bardzo dziękujemy władzom miasta Kazimierza Dolnego za udostępnienie nam miejsc parkingowych na chodniku przed urzędem miasta.
    Wdzięczni motocykliści.
  • spacerowiczka
    obiektywnie patrząc na dwie strony chodnika na tym zdjęciu -jednak wiekszosc turystow idzie wlasnie przy stoiskach, widocznie sa zainteresowani zakupami, a druga zupełnie wolna strona jakby pusta!Gdyby turystom się nie podobalo, nie kupowaliby to i sam handel wyginalby smiercia naturalna!
    • kazimierzak
      Dokładnie jest tak jak mówisz. Przejście przez ul. Tyszkiewicza jest tylko przy poczcie. A więc jednak to turystów przyciąga. Niech zadbają o estetykę, a będzie ok. Tak szeroka ulica pomieści i turystów i garstkę samochodów. Lepiej zrobić porządek na Rynku.
  • kazimierzanka
    Kicz, chińszczyzna, badziewie, odpustowe kolorowe żelki i cukierki, baloniki dmuchane, kapelusze, chleb ze smalcem i ogórkiem, brudne łapki z kwasem ogórkowym (latem przy temp 25-30 stopni C), taki obecnie jawi się "artystyczny" Kazimierz. Na każdym kroku stragany obok kiosków na chodniku, nad Wisłą, na skwerkach i rynkach na Senatorskiej. Przejść nie można chodnikiem, ani z wózkiem inwalidzkim ani dziecięcym.
    • Harry
      powiem wiecej--w Kazimierzu,o dostaniu czerwonego miesa(z jakims NORMALNYM winem--przeznaczonym do czerwonego--krwistego miesa...to mozna pomazyc--niewykonalne..w TAKIM miejscu,jak Kazimierz!!!)--a wiec pozostaje golonka z wodka...a i z tym sa na serio(przynajmniej byly)duze problemy...bo w zasadzie JEDYNA knajpka,ktora raczy swoich gosci golonka(twarda i niedogotowana)--to jest Senatorska....wiem,bo bylem.....i znalezienie knajpy z golonka zajelo mi ze 40 pare minut(tak do godziny w sumie..obszedlem CALE miasteczko)--potem kelnerka sprawia wrazenie,jakby mi laske robila(ze mnie w ogole chciala obsluzyc)--a potem mieso...twarde...i poprostu zle przyzadzone....jednyne co bylo ...no...w sumie zjadliwe--to byla wodka--faktycznie dobrze zmrozona.Wszedzie kroluje pica....bo browar faktycznie jest--(ale nie kazimierski--tylko sprowadzany cholera wie skad..!!) Najblizsza golonka(taka normalna z przystawkami)to NIESTETY--ale kierunek Lublin--stare miasto--"Biesy"--tam ZAWSZE mozna zjesc DOBRA golonke(odpowiedno przygotowana i podana(z przystawkami)....dlaczego ktos nie zadba o Kazimierz??!!!
  • kazimierzanka
    Kicz, chińszczyzna, badziewie, odpustowe żelki i cukierki, chleb ze smalcem i ogórkiem itp. i brudne łapki sprzedających (latem przy temp nawet 25-30-stopni C). Cały chodnik zajęty, nawet z wózkiem i dziećmi przejść nie można. Oto jaki jawi się Kazimierz. Podobnie jest na Małym Rynku, skwerkach, straganach, obok kiosków (na Nadwiślańskiej i obok kawiarni Rynkowej, budy- straganu nad Wisłą ) ...
    • pijany znad Grodarza
      Przejść można drugim chodnikiem, ale rozumiem, że tym ze straganami, bo dziecko CIEKAWE co na nich jest i prosi mamusie; " mamo .............. .

      " Brudne łapy". Jest ich cale mnóstwo , w każdym sklepie, a i u kupujących. Kebab. Czysty kebab i KAKEBISTA.
    • z daleka
      Co za różnica czy chodzić po Rynku z kromką ze smalcem, pizzą, kebabem czy z gofrem. Akurat w kategoriach "kazimierskości" kromka ze smalcem jest najbardziej nasza. Jeśli chcecie zakazać smalcu to zakażcie także tego tureckiego i włoskiego "badziewia". Ale wiadomo, to nie zostanie zakazane, no bo wybory nie dawno były :)
    • Harry
      Kazimierzanko--jak to w polskie modzie--krytykuje cie--nie wiem co i jak--ale krytykuje cie !!---poprostu !!
  • Tytus
    Jestem zdecydowanie przeciwna namiotom na Nadwiślańskiej. Wyglada to bardzo źle i kompletnie nie służy wizerunkowi Kazimierza. Przyprowadzenie na komisję handlarek z Lublina to już półprostą jest śmieszne
  • KAJA
    Wielka szkoda ,że radnego Kowalskiego dzisiaj nie było w Kazimierzu to by zobaczył ile ludzi przemieszczało się na Nadwiślańskiej w tę i z powrotem.A twierdzi,że na tej ulicy nie ma ruchu.Bzdura.
    • z daleka
      Wiesz, zapewne chodziło mu o ruch pojazdów... A mostkiem przez Grodarz tłumy nie przechodziły vis a vis Plebanki. Nie bądźcie hipokrytami. Handel w Kazimierzu w całości jest badziewny, ale rozwiązanie problemu przez likwidację jest po prostu głupotą.
  • Helena
    Polecam tania odziez "lumpeks" na malym rynku . Najlepsza pamiatka z Kazimierza.
  • Aga
    Jako turystka, jeszcze raz powtarzam - handel ma zostać na Nadwiślańskiej!!! Koniec i kropka!!! Chodzić można ulicą. Nie ma tam jakiegoś wielkiego ruchu samochodowego...
    • Koniec kropka
      "Nie ma jakiegoś wielkiego ruchu" w zimie też nie ma jakiegoś wielkiego ruchu samochodowego w calym Kazimierzu czy to oznacza ze mogę chodzić ulicami a nie chodnikami . Po ch[...]ę robili chodniki na Nadwislanskiej,wiecej czasu, pracy i pieniędzy, mogli nie robic ? nie mogli, bo to ulica ! Ps . patrz przed siebie i pod nogi idąc Nadwislanską a nie na stragany bo się zapatrzysz a ktoryś mieszkaciec Nadwislanskiej będzie chcial dojechac do swojej posesji a inny w tym czasie wyjechac a ty jak k...a bedziesz szła ulicą i nie zejdzesz, bo niby gdzie jak chodniki zajęte przez stragany i zainteresowanych.
    • Harry
      Kazimierzanko!!--polaczek JEST i zawsze BEDZIE chlopem panszczyznianym--na tym sie zna i w tym sie NAJLEPIEJ czuje!!--dla polaka,to (zeby bylo dobrze)--to musi byc wodka(oboientne jaka--aby tania)+"ktus" kto sledza poda(co se go polok lotrzypie o buta)+zeby mu ktus ublizyl--polacyk bedzie w niebowziety !!
  • obserwator
    Na malym rynku , ba, na dużym nawet w podcieniach,ten sam towar to już nie tandeta? Chyba nie?!
    • Co???
      Jak ten sam towar przy takim samym ruchu i w tych samych pieniądzach a Ty nie masz kasy fiskalnej a w podcieniach Mają ,to jak to jest ?
  • Normalna
    Na Nadwiślańskiej są stragany z towarem dla turystów. I turyści są zadowoleni, bo gdyby nie byli to by nie kupowali i wtedy nie byłoby straganów. Ulica jest i była deptakiem handlowym, bo jako widokowy to raczej nie bardzo. Handlujący na Nadwiślańskiej są grzeczni i spokojni czego nie można powiedzieć o tych na małym rynku. I po co to zmieniać? Bo hejterzy krzyczą? I czy w Kazimierzu nie ma poważniejszych problemów?
    • Swój
      Turyści byliby też zadowoleni z parkowania na rynku.
  • Marco
    Radni zaradni dajcie żyć i się nie kompromitujcie. Aferę robicie z tak oczywistej sprawy. Chodnik dla ludzi! Stragany niech spadają gdzie się zmieszczą, albo niech się rozstawią w Nałęczowie czy Janowcu. Nie muszą u nas.
  • familia
    Wiadomo od dawna ze tam sa sprzedawane koguty z wilkowa udajace kazimierskie. I dlatego taki sprzeciw!
    • Magdalena
      Odkrycie wielkie... wszyscy wiedzą, że właścicielem piekarni jest Kowalski i kto jest jego bratem a kto siostrzeńcem! Mimo wszystko sądzę, że obrona bajzlu na Nadwiślańskiej wynika u nich tym razem głównie z totalnej nienawiści do burmistrza i atakowaniem go o wszystko!
    • mieszkaniec
      Ha! i to jest prawdziwy powód zainteresowania niektórych osób. Dobre, że sam na to nie wpadłem!

Mapa

Informacje o mieście

Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Komunia Święta to wyjątkowy dzień dla każdego dziecka i jego rodziny. Chcemy Ci pomóc w organizacji tego wydarzenia. Jeżeli szukasz ofert noclegowych czy sal, to dobrze się składa, bo mamy takie.
Poszukujesz noclegu na Boże Ciało 2021? Dobrze trafiłeś! Zobacz oferty noclegowe, dzięki którym bez trudu zaplanujesz swój wymarzony wyjazd na Boże Ciało 2021.
Pokaż stopkę