Podróże w przeszłość nie tak odległą

Skomentuj (2)

zobacz więcej (16)

Jeszcze tylko tydzień w Kazimierskim Ośrodku Kultury Promocji i Turystyki trwa wystawa „Bohaterom 1863 r. w hołdzie. W 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego” zorganizowana przez Stowarzyszenie Kielecki Klub Kolekcjonera. O wystawie i swojej pasji kolekcjonerskiej opowiadają Jolanta i Marek Michniewscy.

Skąd u Pana taka żyłka kolekcjonerska?

Marek Michniewski –
Od wczesnej młodości coś zbierałem: znaczki, drobne monety, pocztówki, które służyły do dekoracji mojego biurka podczas świąt. Kiedy miałem 16 lat, dawny pokoik dla służby na strychu naszej kamienicy w Kielcach urządziłem antykami ściągniętymi ze strychu, który okazał się prawdziwą kopalnią różnych przedmiotów pozostawionych tam przez moich przodków. Lampy naftowe, świeczniki, książki, stare przedwojenne radioodbiorniki zyskały szansę na drugie życie… Swoją kolekcję uzupełniałem na giełdach kolekcjonerskich, w antykwariatach, sklepach z antykami, a teraz na … Allegro.

Jaka jest historia kolekcji kazimierskiej zaprezentowanej na tej wystawie?

Jolanta Michniewska –
Chcieliśmy zaznaczyć dwie rodziny, które związane są z Kazimierzem. I tu jest ciekawa historia – 150 lat temu nasze rodziny spotkały się właśnie w Kazimierzu! Moja rodzina z Podlasia spotkała się z rodziną mojego męża, która związana była zarówno z Kazimierzem jak i ze Śląskiem. Chodzi tu o spokrewnionego z mężem Józefa Broniewicza, który gościł powstańców styczniowych i sztab powstańczy z Frankowskim i Zdanowiczem na czele oraz o studentów z Puław, wśród których byli moi krewni: Wójcicki, Żukowski i Niwiński. Niwiński zginął 8 lutego 1863 r. w bitwie pod Słupczą. Żukowski był żuawem śmierci i został ciężko ranny 23 sierpnia 1863 r. w bitwie pod Wirem. By uchronić go przed więzieniem, karą śmierci czy wywózką na Syberię, uznano go za zmarłego. Jednak i tak szybko po powstaniu zmarł.

Przy okazji kompletowania tej kolekcji poznają Państwo losy rodziny…

Marek Michniewski –
Stanisław Żukowski, który zmarł po powstaniu był mężem prababki ciotecznej żony – Marii z domu Zadarnowskiej primo voto Żukowskiej, a później Wójcickiej… bo prababka po śmierci pierwszego męża wyszła za mąż za jego przyjaciela, też studenta z Puław, który walczył w Kazimierzu Dolnym. Ona sama była łączniczką w oddziale Barancewicza. Jej grób jest na kieleckim cmentarzu – stary ziemny grób. Gdy ją chowano, na pogrzebie salut honorowy oddawała kompania 4 Pułku Piechoty stacjonująca w Kielcach.

Jolanta Michniewska – Ciekawa jest historia zdjęcia jej drugiego męża Józefa Wójcickiego. Dzięki mężowi większość zdjęć w moim rodzinnym albumie jest zidentyfikowanych. Ale nie wszystkie. Po napisaniu artykułu o Wójcickim odezwała się do nas pani Puzyna z Sopotu, która także pochodziła z Wójcickich. Poprosiłam ją o przesłanie mi starego zdjęcia jej prapradziadka, żeby na podstawie rysów twarzy można go było zidentyfikować wśród naszych fotografii. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że mamy tę postać w naszym albumie!

Przy okazji tej wystawy w Kazimierzu też się może coś jeszcze okazać?

Marek Michniewski –
Już się okazało. Pani dyrektor tego domu kultury Monika Dudzińska jest kuzynką Broniewiczów, więc jesteśmy spokrewnieni. Moja prababka Paulina była córką Józefa Broniewicza powstańca z partii Frankowskiego. Na zdjęciach w jednej z gablot jest też jej siostra Franciszka, która była łączniczką. Są też zdjęcia rodziny Łaniewskich – prababka Paulina wyszła za mąż za Władysława Łaniewskiego, którego brat był w powstaniu lekarzem. Nad jedną z gablot wisi jego oryginalny dyplom lekarski, który otrzymałem od wnuka generała Antoniego Listowskiego z Paryża. Za Listowskiego, który był głównodowodzącym frontu wschodniego w 1919 i 1920 r. i uczestniczył też w kampanii kijowskiej z Budionnym, wyszła siostra mojej babci. Ich syn Anatol był agrobiologiem i zakładał instytut w Puławach, wnuk jest architektem i mieszka we Francji.

Jak się szuka takich więzów rodzinnych?

Marek Michniewski –
Ponieważ wiedziałem, że gen. Listowski napisał pamiętniki i te 3 tomy rękopisów są w Muzeum Czartoryskich w Krakowie, więc postanowiłem zapoznać się z nimi. Przy tej okazji dowiedziałem się, że jakiś czas temu oglądał je wnuk generała, który mieszka w Paryżu. Po nitce do kłębka przez rodzinę odszukaliśmy adres i nawiązaliśmy kontakt. Jesteśmy teraz w serdecznych kontaktach.

Jolanta Michniewska – Najciekawsze jest to, że wciąż można różne rzeczy odkrywać. Grobowiec mojego prapradziadka Kacpra Zadarnowskiego znaleźliśmy w ten sposób, że pojechaliśmy do Drohiczyna do archiwum szukać informacji, ponieważ niedaleko tej miejscowości rodzina miała majątek. Znaleźliśmy bardzo dużo aktów urodzenia, aktów śmierci, aktów zawarcia małżeństwa. Pojechaliśmy też na cmentarz w pobliskich Pobikrach poszukać starego grobu w nadziei, że znajdziemy grób prapradziadka. I znaleźliśmy – wskazała go nam hrabina Róża Grocholska, która wróciła do swojego majątku w Pobikrach. Okazało się też, że jesteśmy spokrewnieni. Zaprzyjaźniliśmy się od tego czasu. Takim spotkaniom towarzyszą ogromne emocje!

Które z eksponatów pozyskaliście państwo na potrzeby wystawy od kazimierskich kolekcjonerów?

Marek Michniewski –
Od potomków Broniewiczów, którzy mieszkają w Puławach udało nam się pozyskać oryginalną heroldię brata Józefa Broniewicza – Walentego, od którego imienia pochodzi nazwa Walencja. Janusz Kowalski udostępnił nam fragmenty metalowych przedmiotów, które odnalazł w miejscu, gdzie stał dwór Broniewiczów spalony przez Moskali, oraz namalowany współcześnie na podstawie fotografii portret Józefa Broniewicza.

Jolanta Michniewska – Są tu też kajdany z kulą, które dostaliśmy na ekspozycję wraz z kosą od Krzysztofa Doraczyńskiego. Adam Wołk z Puław dał nam różaniec żałobny i książki – to są pamiątki jego żony Haliny pochodzącej z kazimierskiej rodziny Gilów. Jeden z Gilów brał udział w powstaniu styczniowym.

Ozdobą Państwa kolekcji są także stroje z epoki i biżuteria. Szczególnie piękna jest suknia żałobna. Jest bardzo dobrze utrzymana. Czy prawdziwa?

Jolanta Michniewska –
Koronki są XIX wieczne, po prababci, proszę się przyjrzeć. Toczek żałobny z woalką – również. Natomiast żakiet pochodzący także z tamtego okresu z pięknymi czarnymi aplikacjami – jest w doskonałym stanie – nabyliśmy na jednej z giełd staroci. Tylko spódnica została dobrana. Oryginalne są też inne elementy stroju kobiecego: wachlarz z piór strusich z szylkretem, szal, chusta, koronka, obroża z dżetów francuskich, korale, rękawiczki, piękne szklane guziki, biżuteria żałobna z wiarą, nadzieją i miłością – symbolami powstania styczniowego, broszka z łańcuchem i kotwicą.

Marek Michniewski – Jest także bransoletka z kotwicą zachowana po mojej praprababce Zofii Egierskiej, która pomagała powstańcom przekraczać granicę na komorze celnej u styku 3 zaborów. Nie wiem też, czy przypadkiem szkatułka na biżuterię nie pochodzi z Kazimierza – matka mojej babci była z domu Piotrowska i tu w Kazimierzu, mieli majątek Piotrowszczyznę…

Jolanta Michniewska – historyk, członek Stowarzyszenia Kielecki Klub Kolekcjonera
Marek Michniewski – prezes Stowarzyszenia Kielecki Klub Kolekcjonera, członek zarządu Polskiej Federacji Organizacji Kolekcjonerskich.

 

Wystawa „Bohaterom 1863 r. w hołdzie. W 150. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego” w Kazimierskim Ośrodku Kultury Promocji i Turystyki prezentująca szkice i rysunki miejsc walk, elementy uzbrojenia, broń, stroje i biżuteria z epoki, obrazy, zdjęcia, grafiki, ilustracje z ówczesnej prasy krajowej i zagranicznej, stare książki, pocztówki oraz druki ulotne i inne eksponaty o tematyce powstańczej trwa tylko do 13 kwietnia.

 

Fotografie z archiwum
Jolanty i Marka Michniewskich

 

 

Skomentuj


Dodane komentarze (2)

  • Anna Pardyka
    Z przyjemnością i pożytkiem obejrzałam wystawę - jestem pod wrażeniem. Dziękuje i gratuluję twórcom i organizatorom świetnych pomysłów! Propozycja spotkania z rodzinami powstańców zmobilizowała do przyjazdu, z czego bardzo się cieszę.Tym bardziej, że są widoki, iż dzięki uprzejmości uczestników spotkania nie tylko historia Kazimierza na tym zyska :)
  • kasia
    To piękna kameralna wystawa. Polecam wszystkim.

Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-12 listopada 2019 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2019.
Pokaż stopkę