Z tęsknoty za Białą Damą

Skomentuj (1)

zobacz więcej (8)

Noc w Kazimierzu nawet w sezonie ma zupełnie inny smak niż dzień. To nie tylko smak spokoju i ciszy. To smak… tajemnicy.

W Kazimierzu duchów nie ma. Na Zamku nie pojawia się zjawa Esterki, choć o tej nałożnicy króla Kazimierza krążą w Kazimierzu legendy i… piosenki.

W nocy na zamku zobaczyłem ją
skąpo odzianą całą na biało
Od razu pomyślałem: tak, to jest to!
Zwiewne ruchy i boskie ciało!

– śpiewa Włodek Dembowski, lider Dziadów Kazimierskich.

Duchów nie ma, ale tęsknota pozostaje. Nic więc dziwnego, że chętnych na nocne zwiedzanie Miasteczka nie brakuje.

- Kazimierz nocą jest nawet bardziej atrakcyjny niż w ciągu dnia, zwłaszcza jeżeli ma się latarkę. – mówi Elżbieta Skoczylas z firmy Kazimierz – Tour. – Wtedy nie ma problemu, że niektóre obiekty, tak jak np. Rynek w Kazimierzu, nie są zbyt dobrze oświetlone. Ale oświetlony jest Zamek i Baszta, które w nocy robią wrażenie wręcz bajkowe, niepowtarzalne, niesamowite i tylko brakuje czarnej czy białej damy, która by się tam pojawiała.

Duchów więc w Kazimierzu nie ma. I już. Tak mówią nawet przewodnicy. Zwolennicy nocnych spacerów szukają więc tu czegoś innego.

- Podświetlone zabytki w Rynku, cmentarz żydowski w świetle latarki, wąwóz w blasku pochodni to jest zupełnie inne przeżycie niż za dnia – mówi turysta z Warszawy. – Taki nocny spacer po Kazimierzu pokazuje w zupełnie innym świetle tę miejscowość, sprawia, że człowiek odkrywa ją na nowo – a wiele razy tutaj byłem, także z przewodnikiem. Fajnie, że ktoś wpadł na pomysł, żeby pokazać Kazimierz nocą. 

Miasteczko nocą jest wyciszone, nie ma nie ma aż tylu ludzi, nie ma hałasu, nie ma grajków, Cyganek i motorów. Nie ma duchów, jednak aura niesamowitości pozostaje. Podziemia świętej Anny okraszone opowieściami o mrocznych obrazach Gotarda budzą grozę, wizyta na kirkucie owianym złą sławą okupacji przyprawia za Ścianą Płaczu o lekki dreszczyk, a zwiedzanie Korzeniowego Dołu w świetle pochodni… dolewa oliwy do ognia. Korzenie i cienie tańczą w blasku ognia, zda się, że lessowe ściany ożywają, świst wiatru miesza się z dźwiękiem uderzeń metalu o metal… Duchów nie ma, ale wyobraźnia robi swoje…

Dobrze, że czerwony meleks zabiera nas w końcu do centrum Miasteczka. Niedosyt jednak pozostaje.

- Z pochodniami wspaniale to wyglądało, ale wrócimy tam jeszcze, żeby zobaczyć, jak to wygląda w dzień – podsumowują wycieczkę Ewa i Zdzisław z Białegostoku.

Skomentuj


Dodane komentarze (1)

Mapa

Przewodnicy i piloci, zwiedzanie miasta

Kazimierz-Tour.pl


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-12 listopada 2019 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2019.
Pokaż stopkę