Kazimierzanka z wyboru

zobacz więcej (18)

Jej mama wywodziła się z domu Kazimierskich, jednak z Kazimierzem Dolnym to nazwisko oprócz brzmienia nie miało nic wspólnego. Ona, choć nie Kazimierska, a Szeloch, pokochała Kazimierz całym sercem. Sprawiła też, że pokochali go nawet Ci, którzy nigdy tu nie byli…

Katarzyna Szeloch urodziła się 7 kwietnia 1966 roku w Lublinie. Jest absolwentką I Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie oraz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Z Kazimierzem Dolnym jest związana od dzieciństwa. Przyjeżdżała tu z rodzicami już jako mała dziewczynka, od 4 roku życia. Będąc w liceum przyjeżdżała tu na randki, dziś odwiedza w Miasteczku dobrych przyjaciół, znajome kąty oraz bibliotekę. W tym roku pisarka przybyła do Kazimierza z okazji obchodów Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich, by po raz kolejny spotkać się ze swoimi czytelnikami.

Spotkanie autorskie z Katarzyną Szeloch odbyło się 23 kwietnia w Miejsko – Gminnej Bibliotece Publicznej w Kazimierzu Dolnym. Pisarka podczas spotkania przeczytała wybrane fragmenty swoich książek oraz wiersze. Opowiadała też o swojej twórczości, o życiu, odpowiadała na zadawane jej pytania i oczywiście rozdawała autografy.

- Zawsze tu byłam obecna. To tu brałam ślub, tu mam przyjaciół – mówi Katarzyna Szeloch. -  Kiedy przyjeżdżam do Kazimierza, to nie tylko spaceruję po rynku, ale również chodzę po chałupkach. W jednym miejscu piję wino, w drugim kawę, gdzieś indziej jem obiad. Jest to moje miejsce z wyboru.

Ciekawostką jest też to, że mama pisarki z domu była Kazimierska. Było to jej nazwisko panieńskie i, jak podkreśla artystka, absolutnie nie było ono z Kazimierzem związane. Ród mamy Katarzyny Szeloch wywodził się bowiem z Lublina. Mimo tego pisarka Kazimierz Dolny traktuje jak swój dom, miejsce, gdzie zawsze może wrócić. I powraca, nawet jeśli nie ona sama, to na pewno bohaterowie jej książek, którzy tak jak ona kochają i znają to nadwiślańskie Miasteczko.

- Bohaterami moich książek są często zwykli ludzie – mówi Katarzyna Szeloch. - Ludzie, którzy się zakochują, chorują, tracą bliskich, szukają sensu życia… To tacy ludzie jak my.

Pisarka wyznała podczas spotkania, że planuje napisać kolejną książkę o Kazimierzu, a dokładniej o jego mieszkańcach. Ma być to próba podsumowania mieszkańców Kazimierza, opisania ich wszystkich razem i każdego z osobna. Bo jak twierdzi Katarzyna Szeloch, tu jest bardzo wielu ciekawych i niesamowicie fajnych ludzi. To miasto po prostu takich ludzi przyciąga.

Oprócz Katarzyny Szeloch, w kazimierskich obchodach Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich uczestniczyli również Stanisław Wicik radny Miasta i Gminy Kazimierz Dolny, Barbara Goliszek – Rak – Filia Biblioteki w Bochotnicy, Anna Radziewicz, Ewelina Burek i Monika Taracha – Przedszkole im. Marii Konopnickiej w Kazimierzu Dolnym oraz pracownicy Miejsko – Gminnej Biblioteki Publicznej w Kazimierzu Dolnym, studenci i władze Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym, Gminny Zespół Szkół w Kazimierzu Dolnym, Szkoła Podstawowa nr 2 w Kazimierzu Dolnym z siedzibą w Dąbrówce, Szkoła Podstawowa w Bochotnicy oraz burmistrz miasta Kazimierza Dolnego Grzegorz Dunia.

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-15 listopada 2021 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2021.
Pokaż stopkę