Historia uczy, a nie dzieli

Skomentuj (10)

zobacz więcej (19)

Swojczów, Łuck, Hajowe, Równe, Ostróg, Ołyka, Bazaltowe, Deraźne i Zasmyki – te miejscowości na Ukrainie odwiedzili motocykliści podczas III Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego. Historia powinna uczyć, a nie dzielić – mówi jego organizator z Wierzchoniowa Henryk Kozak prezes puławskiego Stowarzyszenia Wołyń - Pamiętamy.

Swojczów, Hajowe, Ostróg, Ołyka, Bazaltowe, Deraźne i Zasmyki znalazły się na trasie III Wołyńskiego Rajdu Motocyklowego. To małe ukraińskie dziś miejscowości, w których jeszcze w latach czterdziestych ubiegłego wieku słychać było polską mowę. Dziś niektóre z nich, jak Hajowe – dawne Przebraże czy Bazaltowe – dawna Janowa Dolina zmieniły swe nazwy, inne jak Zasmyki zniknęły z ogóle z powierzchni ziemi i istnieją dziś tylko jako polskie cmentarze. Polskość na tych terenach to już tylko historia. I to zapisana krwawymi literami na kartach dziejów. A mimo to wciąż odsuwana w niepamięć.

- Zbrodnia Wołyńska – antypolska czystka etniczna przeprowadzona przez nacjonalistów ukraińskich, mająca charakter ludobójstwa. Objęła nie tylko Wołyń, ale również województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie – czyli Galicję Wschodnią, a nawet część województw graniczących z Wołyniem: Lubelszczyzny (od zachodu) i Polesia (od północy). Czas trwania Zbrodni Wołyńskiej to lata 1943–1945. Sprawcy Zbrodni Wołyńskiej – Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich frakcja Stepana Bandery (OUN-B) oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza (UPA) we własnych dokumentach planową eksterminację ludności polskiej określali mianem „akcji antypolskiej” – czytamy na stronie redagowanej przez Instytut Pamięci Narodowej  „1943. Zbrodnia Wołyńska. Prawda i pamięć”.  – Według ostrożnych szacunków polskich badaczy, trwająca od przełomu lat 1942/1943 do połowy roku 1945 Zbrodnia Wołyńska pochłonęła około 100 tysięcy Polaków. Następnych co najmniej 485 tys. Polaków partyzantka ukraińska zmusiła pod groźbą śmierci do ucieczki na teren Polski centralnej.

- Nie zemstę, ale o pamięć wołają ofiary – głosi tablica wmurowana uroczyście w ściany kazimierskiego lapidarium za Farą ufundowana właśnie przez Henryka Kozaka z Witoszyna i taki właśnie cel przyświeca motocyklistom z całej Polski, którzy od trzech lat jeżdżą w lipcu na Ukrainę, by brać udział w uroczystościach rocznicowych poświęconym ofiarom Zbrodni Wołyńskiej, odwiedzać polskie cmentarze, spotykać się z ludźmi. Termin rajdu wybrany został nieprzypadkowo. To wtedy 11-12 lipca 1943 r. miało miejsce apogeum pierwszej fazy terroru ukraińskiego wobec Polaków na Wołyniu. Oddziały UPA 11 lipca dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim ,  a 12 VII na 50 wsi polskich, m.in. Poryck, Sądowa, Zagaje, Kisielin.

- Historia powinna uczyć, a nie dzielić – mówi organizator rajdu Henryk kozak. – W wyniku Zbrodni Wołyńskiej zginęło około 100 tysięcy ludzi, główne cywilów, z powierzchni ziemi zniknęło ponad 1000 polskich wsi, po których dziś pozostały tylko jakieś stare studnie i dzikie sady. Trzeba o tym pamiętać i to upamiętniać. Nie o zemstę nam chodzi, tylko właśnie o pamięć. A być może niedługo będzie można mówić o tej zbrodni tak jak o Katyniu. Mamy nadzieję, że władze Ukrainy też przyznają się do tego, że Rzeź Wołyńska miała miejsce – w tej chwili ani Ukraina nie chce się przyznać do tego, ani nasze władze nie określiły tego mianem ludobójstwa.

W tym roku w III Wołyńskim Rajdzie Motocyklowym wzięło udział 18 motocykli – w sumie ponad 30 osób z całej Polski – z Witoszyna, Dęblina, Świdnika, Warszawy, Zamościa, Bydgoszczy czy Katowic.

Rajd zakończył się 15 lipca, a już Henryk Kozak planuje kolejną wyprawę na Wołyń. W poniedziałek 27 lipca grupa kazimierzaków wyruszy do Turzyska na Ukrainie, by uprzątnąć tamtejszy polski cmentarz.

- Nasza rola będzie się głównie sprowadzała do tego, żeby oczyścić to miejsce z drzew i utorować drogę do pomników, które są tam najlepiej zachowane. Dlatego zabieramy ze sobą siekiery, sekatory i piły – mówi Henryk Kozak.

Do Turzyska z Henrykiem Kozakiem wyjeżdża w sumie 7 kazimierzaków, w tym radny Rady Powiatu Marcin Pisula, który zebrał tę grupę śmiałków. Wyjazd ma charakter wolontariatu. W busie użyczonym nieodpłatnie przez firmę Bobik jest jeszcze 1 wolne miejsce. Chętni mogą się zgłaszać bezpośrednio do Henryka Kozaka tel. 609 609 700. Mile widziane jest także każde wsparcie wyprawy.

 

Fot. Z archiwum Henryka Kozaka

 

Kwoli przypomnienia: w Kazimierzu w październiku ubiegłego roku realizowano zdjęcia do filmu Wojciecha Smarzowskiego "Wołyń".

 

 

 

Skomentuj


Dodane komentarze (10)

  • Hihihi
    I te obce w dodatku jeżdżą czasem prowokacyjnym tranzytem przez naszą Ojczyznę do Berlina, na defiladę!
  • hehehehe
    Proszę, zwracajcie Państwo uwage - jakiej by nie byly produkcji to motory dziela sie na nasze i obce, nasze sa patriotyczne, a obce niszcza substancje zabytkowa, kto nie rozroznia ten slepak
  • Jan
    Proszę nie zwracajcie Państwo uwagi na kretyńskie wpisy.Dla kumatych wiadomo które tymi są.
  • Henryk Kozak
    Dla informacji czytających relację - mieliśmy zgodę urzędu miasta i policji na wjazd na rynek .w polemikę z głupimi komentarzami anonimów nie będę wchodził
  • a to ja
    W dzisiejszych czasach wystarczy że ktoś będzie wrzeszczał, że jest patriotą, machał flagą to i na czołgu wjedzie na rynek. Wszyscy czy ze szlachetnych pobudek czy z chorych urojeń mają patriotyzm na ustach są traktowani ulgowo.
  • pijany znad Grodarza
    @ Moto On.
    Czy Ty wiesz co wydarzyło się na Wołyniu?
    ps. Do Twojej wiadomości. Tam nie chodzilo o karne punkty za drogowe wykroczenia.
    Moj apel. Odebrać Moto Onowi motocykl.
  • Moto on
    "Wiadomo kto" nie taki darmowy 300 i 6 punktów bo jak to tłumaczyli niszczenie bruku gumą następuje..no i hałas ogromny prawie kogoś zabiłem hałasem (wydech cicha seria)a koń podkuty jak tłucze o bruk to nic nie niszczy jednym słowem ogromna szkodliwość społeczna...
  • Wiadomo kto
    Jak zawsze darmowy parking dla motorów .Było tak,jest i będzie.
  • Ulka
    A może mieli zgodę władz miasta? :-)
  • Moto on
    czemu nie dostali mandatu po 300 zł od "krzywych ryjów"? zrobili takie same przestępstwo jak ja stanie na rynku motocyklem

Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2020.
Zaplanuj razem z nami świąteczny wyjazd do dowolnego miejsca w Polsce. Poznaj oferty specjalne noclegów na Wigilię i Boże Narodzenie 2020.
Pokaż stopkę