Akwarela - królowa technik malarstwa

zobacz więcej (14)

Malarstwo nierozerwalnie łączy się z Kazimierzem Dolnym. Nic więc dziwnego, że w Miasteczku istnieje wiele galerii i odbywa się sporo wystaw. W Galerii Grabskich oglądać możemy wystawę „Magia akwareli”, na której prezentowane są prace Jerzego Gnatowskiego, Waldemara Wojczakowskiego, Jana Grabskiego, Piotra Fąfrowicza czy Krzysztofa Ludwina.

Każda technika malarska kryje w sobie wiele zagadek i trudności niewidocznych dla przeciętnego odbiorcy. Jednak – jak twierdzą znawcy tematu – to akwarela jest najtrudniejszą z wszystkich technik. A uznanie w tej dziedzinie sztuki udało zdobyć się naprawdę nielicznym artystom, którzy swoimi pracami pokażą nam magię tworzoną za pomocą plamy pigmentu i wody.

- Akwarela jest z Kazimierzem w bardzo bliskiej korespondencji – mówi dr Waldemar Odorowski, prezes Kazimierskiej Konfraterni Sztuki. – Bo pierwszy obrazek namalowany w Kazimierzu i przedstawiający Kazimierz to była akwarela. A więc tradycje malowania w Kazimierzu akwarelą są już ponad dwuwiekowe. I co więcej, Kazimierz jest jednym z nielicznych miejsc dzisiaj w Polsce, które sprzyja malowaniu akwarelą. I dzięki temu mamy tutaj bardzo dobrych malarzy, którzy potrafią się tą techniką posługiwać. Z tym, że akwarela to nie jest tylko technika. Akwarela to jest także postawa artysty wobec rzeczywistości, w której żyje a także wobec siebie.

W Galerii Grabskich otwarta została wystawa zatytułowana „Magia akwareli”.

- Akwarela jest najtrudniejszą z technik malarskich. Jest to technika, w której nie ma mowy o jakichkolwiek poprawkach – mówi Olga Grabska. – Drugą trudnością w akwareli jest to, że jest to jedyna farba, która nie posiada białego koloru. Wszystkie fragmenty obrazu, na których widoczna jest biel, to nic innego jak tylko kartka papieru. I malarz musi wiedzieć, gdzie i jak to zostawić, musi ujarzmić wodę. Bo to jest tylko woda.

Trudno uwierzyć, będąc laikiem, że proces powstawania jednego niewielkiego obrazu może trwać i trwać, być ciągle ponawiany, a czasem rozpoczynany od nowa. Jednak patrząc na te delikatne pejzaże nie sposób nie zrozumieć twórcy, który chce uchwycić dany moment i ocalić go od zapomnienia.

- Akwarela jest bardzo piękna, ale i szalenie trudna – mówi Olga Grabska. – Czasem bywa i tak, że do tego jednego małego obrazka trzeba podejść pięć, dziesięć, a nawet dwadzieścia razy. To jest tak, jakby obraz malował się laserowo. Wyschła i znów malujemy, wyschła i znów…

Na wystawie prezentowane są prace nieżyjącego już Jerzego Gnatowskiego oraz Krzysztofa Ludwina, Waldemara Wojczakowskiego – Diabła, Jana Grabskiego czy Piotra Fąfrowicza posługującego się nie tyle akwarelą, co gwaszem.

- Gwasz często wygląda tak, jakby obraz był malowany pastą do zębów – mówi dr Waldemar Odorowski. – Robią się takie „gnioty”, delikatnie mówiąc. Natomiast Piotr Fąfrowicz zyskał w gwaszu lekkość akwareli. Dla kogoś mniej zorientowanego może to uchodzić za akwarelę i najczęściej tak właśnie jest. Ja bardzo się cieszę, że jego obrazy znajdują się na tej wystawie, bo Piotrek bardzo rzadko swoje prace gdzieś prezentuje. A jest to niepodważalnie jeden ze znaków rozpoznawczych Kazimierza. Niepodrabialny. Piotr Fąfrowicz potrafił znaleźć taki kształt, taką formę dla swojego malarstwa, która jest natychmiast rozpoznawalna z jednej strony, a niedająca się powtórzyć przez nikogo innego.

Wystawę można oglądać w Galerii Grabskich przy ulicy Lubelskiej 33.

 

Skomentuj


Mapa

Galerie

Galeria Grabskich


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Zimowe szaleństwo podczas Ferii 2022! Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz? Marzy Ci się szusowanie na nartach? Sprawdź listę noclegów z ofertami specjalnymi na ferie zimowe.
Zaskocz ją na Walentynki 2022. Wyjedź razem z nim w nieznane. Zobacz oferty walentynkowe na romantyczny weekend dla dwojga.
Pokaż stopkę