Znaleźli mordercę?

zobacz więcej (10)

W sobotni wieczór restauracja Sarzyński przeobraziła się w amerykańskie Cassino Flamingo. Pech chciał jednak, że w jej klimatycznych wnętrzach zginął człowiek…

Sobotni wieczór w restauracji Sarzyński. Pusta sala, w której dziś wyjątkowo zaaranżowano kasyno, czeka na gości. I wchodzą. Nonszalanccy mężczyźni w kapeluszach i przerzuconych niedbale przez ramię marynarkach, eleganckie kobiety w wieczorowych kreacjach zasiadają przy stolikach, czekając na kolację. Swobodne rozmowy, gdzieniegdzie słychać nawet włoski.

 

Miłą atmosferę przerywa nagły krzyk w korytarzu. Ludzie zrywają się z miejsc. W hallu leży ciało mężczyzny. Przy nim klęczy płacząca kobieta.


Co się stało? Kto zabił? To już spróbują ustalić uczestnicy gry detektywistycznej „Śmierć w Cassino Flamingo” organizowanej w Kazimierzu przez Akademię Przygoda.  


- Motyw morderstwa jest tu właściwie poboczny, potraktowany z przymrużeniem oka – mówi autorka scenariusza gry Agnieszka Niedziałek z Akademii Przygoda. – Głównie chodzi o to, by wejść w rolę, poczuć się na chwilę kimś innym i bawić się.


- Jesteśmy po raz pierwszy na takiej imprezie. Przyjechaliśmy pobawić się i zobaczyć, jak to wygląda – mówi Joanna Kostian z Lublina, której przypadła w udziale rola bileterki Suelen. Towarzyszy jej tajemniczy „szef wszystkich żołnierzy – Ricardo Curtis”. – Dostaliśmy role, zapoznaliśmy się z naszymi postaciami i przygotowaliśmy odpowiedni strój. Co będzie dalej – zobaczymy.


Obok ogromnej choinki stoi „Francesca Rainieri”. Jak wynika ze scenariusza gry, nie należy do szczególnie lubianych postaci. To osoba, która lubi wygrywać i zrobi wszystko, aby to jej się udało. Jest szczęśliwą mężatką i osobą dość wpływową. – W taką oto rolę wcielić się przyszło Barbarze Wybacz z Lublina, która gry fabularne traktuje jako świetny sposób spędzenia czasu.


- Tego typu impreza to doskonała alternatywa dla zwykłych prywatek i spotkań, które nie mają takiego scenariusza – mówi Barbara Wybacz. – Daje możliwość dobrej zabawy, ale zabawy, która jest bardziej intelektualna, nie nastawiona jedynie na spotkanie i konsumpcję. Zaspokaja naszą potrzebę improwizacji i stawania się na chwilę kimś innym.


 - Myślę, że największą zaletą tej gry jest to, że uaktywniają się tu kontakty międzyludzkie – mówi pani Barbara. – Oparta jest ona na tym, że my przede wszystkim ze sobą rozmawiamy. Kto chce wygrać – bo jest tu nutka rywalizacji – musi zdobyć informacje od innych uczestników imprezy. A jest to umiejętność przydająca się na co dzień, gdy wcielamy się w role, które nam przypisuje życie… A więc mamy przyjemne z pożytecznym – śmieje się.


- Gra fabularna to świetne narzędzie integrujące nie tylko dla odbiorców indywidualnych, ale także dla firm – mówi Robert Niedziałek z Akademii Przygoda i zapowiada, że już wkrótce w Domu Restauracyjnym Sarzyńskich odbędzie się kolejna gra detektywistyczna, która zapoczątkuje serię „Kryminalnych piątków” w Kazimierzu. Polecamy.


Fot. Mateusz Stachyra

Skomentuj


Mapa

Wypożyczalnie

AKADEMIA PRZYGODA


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2020.
Zaplanuj razem z nami świąteczny wyjazd do dowolnego miejsca w Polsce. Poznaj oferty specjalne noclegów na Wigilię i Boże Narodzenie 2020.
Pokaż stopkę