Śp. Marek Lis. Wspomnienie

Skomentuj (2)

Nie żyje Marek Lis - wieloletni działacz KKS Orły, prezes Koła PZW w Kazimierzu Dolnym. Miał 63 lata.

W poprzednim tygodniu 24 czerwca po długiej chorobie w wieku 63 lat zmarł Władysław Marek Lis. Jednym znany był jako działacz KKS Orły, innym jako prezes Koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Kazimierzu Dolnym, a niektórym jako kierowca taksówki. Każdy bez wątpienia będzie wspominał Go, jako człowieka wesołego, pełnego energii, z niesamowitym poczuciem humoru.


Marek Lis urodził się 24 maja 1952. Jako wieloletni działacz KKS Orły w latach 2006-2011 pełnił funkcję skarbnika zarządu, zaś od 2008 do 2011 również wiceprezesa klubu. Dodatkowo przez kilka sezonów zajmował stanowisko kierownika drużyny seniorów. W roku 2008 został odznaczony Honorową Złotą Odznaką LZPN.


Inną Jego wielką pasją było wędkarstwo. Był wieloletnim  przedstawicielem władz i organów Okręgu lubelskiego PZW oraz prezesem Koła PZW w Kazimierzu Dolnym.


- Jestem w zarządzie od 1978 roku, natomiast prezesem jestem szóstą albo nawet siódmą kadencję – mówił w wywiadzie w 2012 roku Marek Lis. - Jednocześnie jestem także członkiem zarządu okręgu. W chwili obecnej nasz zarząd jest bardzo sprawny, czego dowodem są liczne imprezy wędkarskie, organizowane zarówno dla zawodowców, jak i amatorów. Kazimierskie koło jest obecnie największym stowarzyszeniem społecznym działającym w Kazimierzu Dolnym. Liczy aż 223 członków.


Niedawno Koło PZW w Kazimierzu Dolnym, wspólnie z KOKPiT zorganizowało zawody wędkarskie z okazji Dnia Dziecka. W wydarzeniu tym uczestniczyło 19 rodzin. Atmosfera była niesamowita. Nie mogło być jednak inaczej.


- Prawie wszystkie inicjatywy przyciągania dzieci i młodzieży do wędkarstwa, to była jego zasługa – mówi Krzysztof Kuna, sekretarz Zarządu Koła PZW w Kazimierzu Dolnym. – Był bardzo oddany dla społeczności kazimierskiej, dla dzieci, młodzieży. A wędkarstwo było jego wielką pasją. I moje osobiste odczucia są takie, że choć nie ma ludzi niezastąpionych, Jego będzie bardzo trudno zastąpić. On naprawdę bardzo lubił swoją pracę. Tak więc następny prezes będzie miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę.


29 czerwca pożegnali Go koledzy i przyjaciele. Nie szczędzili ciepłych słów. Wciąż i na nowo pojawialo się jednak niedowierzanie. Śp. Marek Lis odszedł na zawsze.


 - To bardzo smutna wiadomość dla nas wszystkich. Jesteśmy wstrząśnięci. – mówi Krzysztof Kuna. – Marek był ogólnie bardzo lubiany. Był osobą życzliwą i radosną. To fantastyczny kolega, dobry przyjaciel i bardzo dobry prezes. Współpraca między nami zawsze układała się wzorcowo. Cóż więcej można powiedzieć?  Naprawdę nam Go brak. 


Uroczystości pogrzebowe odbyły się 29 czerwca 2015 roku. Msza pożegnalna odprawiona została w kościele farnym w Kazimierzu. Zmarły spoczął na cmentarzu przy ul. Piaskowej w Puławach.

 

 

Skomentuj


Dodane komentarze (2)


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2020.
Zaplanuj razem z nami świąteczny wyjazd do dowolnego miejsca w Polsce. Poznaj oferty specjalne noclegów na Wigilię i Boże Narodzenie 2020.
Pokaż stopkę