Kuchnia żydowska Balbiny Przepiórko

Skomentuj (1)

zobacz więcej (7)

„Kuchnia żydowska Balbiny Przepiórko” to najnowsza książka Piotra Bikonta. Jej promocja miała miejsce w ostatnią niedzielę w gościnnych progach restauracji „Kuchnia i Wino” lub inaczej ujmując – w pensjonacie „Vincent – Sztuka Wypoczynku” na ulicy Krakowskiej.

Piotr Bikont do tej pory pojawiał się w Kazimierzu Dolnym głównie przy okazji organizowanych tu Ogólnopolskich Turniejów Nalewek, jakie odbywały się w Knajpie U Fryzjera.

Po dłuższej przerwie przybył do naszego Miasteczka na spotkanie związane z promocją jego książki, która – jak się okazało, miała zresztą jeszcze jednego, cichego autora, ale o tym za chwilę...
 
Spotkanie prowadziła pani Aleksandra Markiewicz i trzeba przyznać, że robiła to w nader zręczny i kompetentny sposób. Były dyskusje o kaszrucie (prawie żydowskim traktującym o zasadach koszerności), o kulinariach niekoniecznie związanych z tą kuchnią i o tym, iż żadnych przepisów kulinarnych nie należy trzymać się kurczowo.

Publiczność pytała o receptury zawarte w książce i były to pytania, które wskazywały na to, że wie, o co pyta.

Pod koniec spotkania gospodyni restauracji „Kuchnia i Wino” Joanna Stefańska przedstawiła wszystkim gościom szefa kuchni Jarosława Piłata. Przygotował on dla wszystkich zebranych niespodziankę – przekąski inspirowane „Kuchnią żydowską Balbiny Przepiórko”. Placuszki ziemniaczane z porem podane z koperkowym crème fraîche, cadyki z gęsią przygotowaną metodą sous-vide, „kaszankę” żydowską, kawior żydowski na macy, tartinki śledziowe z migdałowym musem i chipsami z natki pietruszki – to wszystko gościło na pięknie udekorowanym stole w restauracji „Kuchnia i Wino”. Ponadto pojawił się śledź cynamonowy według receptury zaczerpniętej z książki, przygotowany przez Knajpę U Fryzjera.

A jak Piotr Bikont, wielki smakosz i jeden z ostatnich niezawisłych krytyków kulinarnych mógł opisać te wszystkie dania? Bo przecież żeby opisać – trzeba spróbować, a żeby spróbować – trzeba ugotować. I dopiero w tym miejscu przedstawiamy cichą współautorkę „Kuchni żydowskiej Balbiny Przepiórki” – żonę Piotra Bikonta, Mirkę Olbińską. Przysłuchując się jej rozmowom o jedzeniu, o pasji, z jaką mówiła o gotowaniu, można być pewnym, że jej wkład w tę książkę był naprawdę ogromny. To ona ugotowała wszystko, co Piotr zjadł i opisał.

A skąd tytuł? To stara, warszawska historia wskrzeszona lub na nowo napisana i odtwarzana przez legendarny kabaret STS. Historia o Mońku Przepiórko i zakochanej w nim Balbinie…

Piotr Bikont tak zaprasza do lektury:

„I tak my z żoną goje-oboje
zapraszamy do subiektywnej podróży
po kuchni polskich Żydów”.

Wieczór przemiły i ciepły za sprawą autorów i gospodarzy. Smaczny – dzięki szefowi kuchni Jarosławowi Piłatowi.

I jeszcze jedno słowo o dwóch nie wspomnianych wcześniej współtwórcach – ilustratorze Jerzym Denisiuku i autorze projektu graficznego – Leszku Szurkowskim – dzięki nim ta książka jest również piękna!(rs)

 

Fot. Z archiwum restauracji
"Kuchnia i Wino"
Pensjonatu Vincent

Skomentuj


Dodane komentarze (1)

Mapa

Hotele

Vincent - Sztuka Wypoczynku


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-15 listopada 2021 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2021.
Pokaż stopkę