Bezpiecznie na stoku (video)

zobacz więcej (21)

O tym, jak ważne jest zachowanie bezpieczeństwa na stoku, przekonywali na Stacji Narciarskiej Kazimierz ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w ramach akcji Bezpieczny Stok.

To już piąty sezon, odkąd w ramach akcji Bezpieczny Stok ratownicy TOPR, GOPR, funkcjonariusze policji przekonują, jak ważne jest zachowanie zasad bezpieczeństwa na stoku.

- Promujemy jazdę w kasku. Trzeba pamiętać, że ze względu na ustawę, która weszła w życie dwa lata temu, o bezpieczeństwie w górach i na zorganizowanych terenach górskich dzieci do lat 16 muszą jeździć w kaskach. My uważamy, ze nawet gdyby tej regulacji prawnej nie było, to najzwyczajniej w świecie najrozsądniej jest jeździć w kasku – mówi Sylwia Groszek, rzecznik Stowarzyszenia Polskich Stacji Narciarskich i Turystycznych. – Podam przykład: jeżeli jabłko uderzy z impetem o coś twardego, to co się z nim stanie? Oczywiście rozpadnie się. A jeżeli będzie w gąbce, w czymś, co zamortyzuje upadek? Już się nie rozpadnie. Dokładnie to samo będzie z naszą głową. Bo trzeba pamiętać, że śnieg nie zawsze jest miękki i puszysty. Bywa również twardy, zwłaszcza na stoku.

Warto przy tym pamiętać, by nosić kask odpowiednio dobrany. Nie zakładać go na kucyki czy czapki z pomponami, bo to w razie wypadku spowoduje uraz. Pod kask można założyć co najwyżej specjalną czapkę kominiarkę płasko przylegającą do głowy. Ważne jest, by kask nigdzie nas nie uciskał, ale nie był z kolei za duży, bo w chwili wypadku może po prostu spaść z głowy. Bardzo ważne, by zapięcie było nie na brodzie, tylko by przylegało pod brodą, oczywiście umożliwiając swobodne oddychanie.

- W prosty sposób można sprawdzić, czy kask jest odpowiednio dobrany – mówi Sylwia Groszek. – Wystarczy przyłożyć do czoła dwa palce, jeśli wypełnią ona szczelinę pomiędzy brzegiem kasku a brwiami, kask jest dobrany właściwie.

- Pamiętajmy – mówi Sylwia Groszek – że kask nie jest na całe życie. Kaski mają gwarancję 3 – 5 lat, po tym okresie kask trzeba wymienić.

Akcja Bezpieczny Stok, podczas której można było uzyskać takie i inne informacje na temat bezpieczeństwa na stoku, prowadzona była w formie rozmów przede wszystkim z najmłodszymi, którym – jak się okazało – nieobcy był dekalog narciarza. Na stoku po prostu trzeba uważać na siebie i na innych. Dzieci uczestniczące w quizach otrzymywały na przykład kamizelki odblaskowe, by być lepiej widoczne na stoku, bo stok, to przecież nic innego jak droga, po której z prędkością auta poruszają się przecież narciarze czy snowboardziści.

Akcja Bezpieczny Stok to także aerobik przy muzyce. Po co? By w ramach rozgrzewki rozgrzać mięśnie rozleniwione przez siedzący tryb życia przed jazdą na nartach. To także symulacja wypadku na stoku, w którym – na szczęście tylko w roli aktorów – chętnie wcielały się kolejni mali aktorzy. To kilka godzin gier i zabaw na świeżym powietrzu.

Teraz Akcja Bezpieczny Stok, która w na Stacji Narciarskiej Kazimierz odbyła się po raz pierwszy, prowadzona jest na stacjach narciarskich Beskidu Sądeckiego. Być może – jeśli warunki zimowe się utrzymają – na Lubelszczyznę jeszcze powróci.

 

Fot. Mateusz Stachyra

 

Skomentuj


Mapa

Wyciągi narciarskie

Stacja Narciarska Kazimierz Dolny


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Zimowe szaleństwo podczas Ferii 2022! Szukasz miejsca, gdzie odpoczniesz? Marzy Ci się szusowanie na nartach? Sprawdź listę noclegów z ofertami specjalnymi na ferie zimowe.
Zaskocz ją na Walentynki 2022. Wyjedź razem z nim w nieznane. Zobacz oferty walentynkowe na romantyczny weekend dla dwojga.
Pokaż stopkę