Kazimierski desant na Lublin

Rzecz niebywała: na tej wystawie w galerii Wirydarz zobaczymy prace aż 42 autorów. Po raz pierwszy Kazimierska Konfraternia Sztuki zaprezentuje się w Lublinie.
Wybiła godzina próby - rzec można, jeżeli się zważy, że Kazimierska Konfraternia Sztuki zrzesza wszystkich, którzy tylko chcą do niej należeć, a kryterium artystyczne ma charakter drugorzędny. Poziom artystyczny Konfratrów jest więc bardzo różny i nie ma nic dziwnego w tym, że niektórzy z nich to ambitni mistrzowie kiczu albo autorzy traktujący sztukę terapeutycznie i ciekawostkowo. Fascynujące jest, jak sobie z takim nagromadzeniem obrazów, na których pewnie po wielokroć pojawią się kazimierskie motywy fary czy Wisły, poradzi komisarz galerii Piotr Zieliński oraz przewodniczący Konfraterni Waldemar Odorowski. Z drugiej strony siłą powstałej w 1999 roku Konfraterni jest właśnie ta różnorodność i otwartość. Bo w ten sposób sztuka, zjawisko wielowarstwowe, objawia się w całym bogactwie. To Konfraternia, do której należą też nieartyści, po prostu sympatycy malarstwa, dziennikarze itd. - inicjuje wystawy lub je wspiera, prowadzi akcje charytatywne, a wybory jej władz pełne są emocji.

Piotr Zieliński wyjaśnia: - Kazimierska Konfraternia Sztuki powstała, by dać wyraz istnieniu środowiska artystycznego w Kazimierzu, stworzyć ramy - także organizacyjne - dla wszystkich tego środowiska współudziałowców. Konfraternia nie wydaje manifestów, nie formułuje żadnych programów artystycznych czy ideowych.

Kontynuuje Waldemar Odorowski: - W oczywisty sposób Konfraternia odwołuje się do zrodzonych w Kazimierzu ugrupowań artystycznych skupiających uczniów prof. Tadeusza Pruszkowskiego od "Bractwa św. Łukasza" w 1925 r. zaczynając. Nie jest to jednak naśladowanie, bardziej współczesna forma istnienia i funkcjonowania środowiska, przełożenia dawnych wzorów na dzisiejszą rzeczywistość. I jest też Kazimierz, a ściślej rzecz biorąc, poczuwanie się do Kazimierza, więź z nim, jedynym kryterium członkostwa w Konfraterni. To też nadaje jej wyjątkowość, bo nie jest ani związkiem, ani stowarzyszeniem twórczym czy zgromadzeniem artystycznym, takich jest wiele w wielu innych miastach.

Najbardziej spektakularnym przedsięwzięciem Konfratrów było wspólne malowanie przez 17 autorów w 2000 roku wielkiego obrazu (2x5 metrów) o absurdalnym więc prowokującym tytule "Gdzie tak naprawdę tworzył Szekspir, czyli nieznane kartki z dziejów Kazimierza". I ten właśnie obraz pojawił się na zaproszeniach na piątkowy wernisaż Kazimierskiej Konfraternii Sztuki w galerii Wirydarz LSW przy ul. Narutowicza 8 (o godz. 18). Losy tego malarskiego fresku świadczą, że artystom często nie jest lekko. Gigantyczne płótno nie mogło znaleźć dla siebie miejsca w Kazimierzu i kilka tygodni temu zostało sprzedane - ponoć za 50 tys. złotych.

Grzegorz Józefczuk
Gazeta w Lublinie

Skomentuj



Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Poniżej znajdziesz listę obiektów gotowych udostępnić miejsca noclegowe dla osób z Ukrainy, szukających schronienia w naszym kraju. Skontaktuj się z właścicielem obiektu i uzgodnij szczegóły....
Znamy sposób na udane Wakacje 2024! Odpowiedź znajdziesz w naszych ofertach noclegowych na Lato, Wakacje 2024. Nie zwlekaj atrakcyjne noclegi czekają...
Pokaż stopkę