Zamek i Baszta po liftingu

Udostępnij ten artykuł

Wzgórze Zamkowe w Kazimierzu Dolnym to jedno z najchętniej odwiedzanych przez turystów miejsc w Miasteczku. Nic dziwnego, w końcu blisko stąd do Rynku, a widok, zarówno ruin, jak i roztaczających się wokół krajobrazów zapiera dech w piersiach. Wszystko jest odnowione i zadbane.

Trwa kolejny sezon turystyczny w Kazimierzu Dolnym. Zamek jak zwykle jest oblegany przez turystów, choć jego przygotowanie wymagało niemało pracy – miniona zima okazała się ciężka dla całego Zespołu Zamkowego.

- Przygotowując się do sezonu turystycznego, przeprowadziliśmy remont konstrukcji drewnianych schodów prowadzących na wieżę strażniczą, odnowiliśmy całą klatkę schodową – mówi Mariusz Płoszaj – Mazurek, dyrektor Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki. - Prace te zostały wymuszone stanem elementów drewnianych klatki schodowej, wynikającym ze zużycia.

Naprawiane jest także, tym razem w ramach gwarancji, oświetlenie Zamku i Baszty. Interwencji fachowców wymagają także kamienne ściany, gdyż miniona zima, znacznie osłabiła stan murów, przede wszystkim na Zamku.

Jak to możliwe – nasuwa się pytanie – skoro ruiny te dopiero co zostały oddane do użytku po długim procesie rewaloryzacji? Odpowiedź jest bardzo prosta, choć może niezbyt optymistyczna.

- Wszyscy wiemy, z czego zbudowany był Zamek – mówi Konrad Banaszek, kierownik Wzgórza Zamkowego w Kazimierzu Dolnym. – Jest to kamień lokalny, wapień, który pod wpływem warunków atmosferycznych, tj. w lecie wysuszania, potem w zimie zbierania wilgoci i mrozu, pęka, odpada i się sypie. W niektórych sytuacjach sypie się na drobne kawałki, jednak czasem zdarza się, że wypadają duże fragmenty, co też może powodować niebezpieczeństwo względem zwiedzających. Dlatego musimy te mury obserwować, żeby taki kamień nie spadł komuś na głowę. Nie wygląda to jednak tak, że te mury ulegają zawaleniu, absolutnie. Ale jest to kluczowa reakcja na warunki atmosferyczne, ten kamień po prostu ulega erozji.

Niestety dokładnych oględzin specjalistów wymagają także inne miejsca, nie tylko wapienne ściany. Niepokojące są m.in. zacieki pojawiające się w sali ekspozycyjnej. Administratorzy wzgórza liczą na pomoc zarówno techniczną, jak i teoretyczną ze strony fachowców. Bo może pewnym zjawiskom da się zaradzić, trzeba jedynie wiedzieć jak.

- Jeszcze w tym roku, mamy nadzieję, że wszyscy podwykonawcy, którzy tam działają, uwzględnią to wszystko w zakresie gwarancyjnym i na koniec tego sezonu, gdy będziemy przygotowywać się do następnej zimy, wyobrażam sobie to tak, że zamek wytrzyma dużo więcej.

Prawdopodobnie tak właśnie będzie. Główny wykonawca zadeklarował, że prace naprawcze na Zamku zostaną wykonane w terminie do 30 września.

Data publikacji:

Autor:

Komentarze