W oczekiwaniu na Zmartwychwstanie

Udostępnij ten artykuł

Najpiękniejsze, choć wcale nie najkrótsze, nabożeństwo w roku - Liturgia Wigilii Paschalnej. Z ciemności ku światłu. Z soboty ku niedzieli. Ze śmierci ku zmartwychwstaniu.

Liturgia Wigilii Paschalnej to najważniejsze nabożeństwo w Kościele katolickim. W kazimierskiej Farze rozpoczęło się w sobotę w nocy, by zakończyć się w niedzielę - także w nocy – procesją rezurekcyjną wokół kościoła. Mimo, że nie należy ono do najkrótszych, od początku gromadzi rzesze wiernych, bo to jedno z najbardziej przejmujących nabożeństw, zarówno jeśli chodzi o treść czytań, jak i symbolikę mroku i światła, oscylującej wokół śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Złożyły się na nie błogosławieństwo ognia i paschału, Orędzie Paschalne, Liturgia Czytań, odnowienie sakramentu chrztu świętego i – grubo po północy – msza święta – pierwsza w niedzielę, zakończona procesją rezurekcyjną. Mimo późnej pory, która może dać się we znaki, nie brakowało ani dorosłych, ani dzieci - wszyscy byli aktywnymi uczestnikami: dorośli prowadzili Liturgię Czytań, a dzieci uczestniczyły w ich rozważaniach, chociaż nie była to łatwa nauka.

Liturgia Wigilii Paschalnej to misterium światła. Pierwsza część związana z czytaniami ze Starego Testamentu odbywała się w prawie zupełnej ciemności – rozświetlonej początkowo tylko światłem paschału zapalonego od świeżo wznieconego i poświęconego ognia, od którego wkrótce zapalono inne świece przyniesione przez wiernych. Nowy Testament rozbudził Farę zalewem światła. Czy takie właśnie było zmartwychwstanie Chrystusa – przekreślające beznadzieję ciemności radosnym blaskiem poranka? Do rana jednak wciąż było daleko, ale ci, którzy dotrwali do końca, wychodzili ze świadomością, że ich oczekiwanie się spełniło: Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał. Dodatkową osłodą były słodycze i ogromny tort w kształcie baranka – symbolu, który łączy chrześcijaństwo z judaizmem.

Data publikacji:

Autor:

Komentarze