Bobry i inni

Udostępnij ten artykuł

Od kilku lat nad Wisłą w Kazimierzu Dolnym mieszkają bobry. Jednak oprócz nich teren ten zamieszkują też inne gryzonie, które jak na razie pozostają dla nas tajemnicą, bo o ich istnieniu świadczą jedynie pozostawione na kawałkach drzew ślady małych ząbków…

Spacerując nadwiślanym wałem, mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że nieco dalej, tuż przy Wiśle mieszkają gryzonie. Być może one również przybyły na ten teren tylko w celach turystycznych, ale oczarowane urokiem Kazimierza Dolnego osiedliły się na stałe. Bo mieszkają tu od paru dobrych lat.

Mimo tego, iż bobry podobno najlepiej czują się w miejscach mało odwiedzanych przez ludzi, w Kazimierzu Dolnym również potrafiły się odnaleźć. Być może ułatwia im to nocny tryb życia, który prowadzą. Dlatego też bobra jest tak trudno wypatrzeć. Łatwiej zaobserwować skutki jego obecności, ale i to nie o każdej porze roku.

Późną wiosną i latem bobry żywią się zielonymi roślinami, nie pozostawiając po sobie szczególnie widocznych znaków swego bytowania. Dopiero jesienią uwagę skupiają na drzewach i krzewach, wtedy zgryzy pojawiają się w większych ilościach. Bobry nie jadają jednak drewna, a jedynie liście, młode pędy, cienkie gałązki, korę i łyko. Nie zasypiają na zimę, przez co zmuszone są do robienia zapasów na ten okres. Najbardziej intensywnie żerują w październiku, odkładając pod skórą spore ilości tłuszczu. Ale to nie jedyna forma przygotowywania zapasów. W zajmowanych zbiornikach bobry zatapiają smakowite gałązki, a czasami także nieco kłączy grążeli i grzybieni.

Bobry bardzo dbają o swoje mieszkanka, praktycznie codziennie poprawiają swoje żeremia, jednak jesienią szczególnie skupiają się na ich zabezpieczaniu przed zbliżającymi się mrozami. Jako materiał budowlany służą im gałęzie, liście oraz muł. Prace naprawczo-budowlane procentują zimą. Gdy na zewnątrz hula zimowa zawierucha, wewnątrz żeremi temperatura zwykle nie spada poniżej 0°C.

Gryzonie te żyją nad brzegami rzek i strumieni. Potrafią modyfikować środowisko tak, by zapewnić sobie jak najkorzystniejsze warunki życia. Budują z gałęzi i mułu żeremia, czyli rodzaj bardzo solidnego szałasu. Robią to w taki sposób, aby nie było wejścia od strony lądu lub też wykopują nory mieszkalne w wysokich brzegach rzek.

Do jednej chatki może być kilka wejść, jednak wszystkie usytuowane są pod wodą. Zwiększa to bezpieczeństwo bobrów, które potrafią błyskawicznie ukryć się pod wodą i bez ryzyka wypływania znaleźć się w bezpiecznym schronieniu. Żeremie jest wyściełane suchymi roślinami oraz wiórami powstałymi przy cięciu drewna i obdzieraniu gałęzi z kory.

Czasami w żeremiu bobrów zamieszkują także piżmaki lub wydry, które dość często pojawiają się na terenach zamieszkiwanych przez bobry. Lecz czy te małe gryzonie, które wraz z bobrami zamieszkują część brzegu Wisły w Kazimierzu Dolnym to właśnie wydry? A może to jakiś zupełnie inny gryzoń?

My, aby to sprawdzić wybraliśmy się nad Wisłę. Żadnego gryzonia niestety nie było dane nam ujrzeć, ale dowód na ich istnienie zobaczyć może każdy… Niekoniecznie na fotografiach Maksa Skrzeczkowskiego.
Fot. Maks Skrzeczkowski

Data publikacji:

Autor:

Komentarze