Zamek na zamku

Udostępnij ten artykuł

Każdy z nas zastanawia się, po co wstaje rano. Kariera? Rozwój? Pieniądze? Jaki jest ten fundament, który podrywa mnie z łóżka? Już w sobotę na kazimierskim zamku zobaczymy spektakl Teatru Klepisko oparty na powieści Franza Kafki "Zamek".

„A kim pan jesteś? Nie jesteś ani ze wsi, ani z zamku. Pan jesteś niczym, ale niestety jest pan jednak kimś. Jest pan człowiekiem obcym, ponadliczbowym, który wszędzie zawadza, człowiekiem, z powodu którego powstają ciągłe kłopoty.”

- W takich słowach, w jednej z pierwszych scen sztuki, pewna oberżystka zwraca się do głównego bohatera. Bohatera bez imienia i nazwiska, określanego jedynie literą „K.” Zostaje on wezwany na zamek, na posadę geometry. Po jego przybyciu, jak się okazuje, urzędnicy nie potrzebują żadnych pomiarów. Mało tego, nie ma możliwości wejścia na zamek, a tylko w ten sposób można wyjaśnić nieporozumienie. K. wdaje się w różne intrygi z mieszkańcami wsi, która leży nieopodal twierdzy. Za każdym razem, kiedy wydawałoby się, że zbliżył się do zamku, okazuje się, że tak naprawdę się od niego oddalił. Po otwarciu jednych drzwi, ścieżka rozwidla się na trzy kolejne. „Zamek” to zagadkowa historia o poszukiwaniu samego siebie w obcym świecie – czytamy w zapowiedzi.

Sztuka jest skierowana do widzów powyżej 16. roku życia. Dlaczego?

Jan Wawrzyniec Tuźnik, reżyser spektaklu –
Są tu sceny bardzo często brutalne, bardzo często seksualne, chociaż nagości jako takiej nie ma. Stąd stwierdziliśmy, że zamieścimy taki napis, by nie szokować. Są tu perypetie bohatera K. , który przybywa na zamek i spotyka kobietę, która go zdradza, wyżywa się na innej kobiecie, wyżywa się na swoich pomocnikach, sam zostaje zdominowany i brutalnie potraktowany przez mieszkańców zamku, więc jest tu dużo scen nieodpowiednich dla młodego widza.

Skąd pomysł na akurat na wystawienie akurat tego utworu?

Jan Wawrzyniec Tuźnik –
Jak spadać, to z wysokiego konia! (śmiech). Kiedy czytałem ten tekst jako nastolatek, myślę, że go w ogóle nie zrozumiałem. Teraz mam 31 lat i nadal się zastanawiam, czy go rozumiem do końca. O ile „Proces” – także nacechowany symboliką, metaforami – jest logicznym utworem, to „Zamek” był pisany przez Kafkę w momencie, kiedy on wiedział, że umrze. Siadając do „Zamku”, chorował na gruźlicę i wiedział, że przeciągu roku – dwóch umrze. I z taką świadomością zaczął pisać, nie bacząc niejako na odbiór czytelnika, co musiał robić przy „Procesie”. Dlatego Zamek” jest tak niejasnym utworem. Jest labiryntem myślowym, w którym jest dużo ślepych uliczek, można go interpretować na tryliardy sposobów i można się w tym zgubić. Mało tego – jest to powieść niedokończona, urwana. Nie powiem, że taki jest nasz spektakl, w ogóle nie będę mówił o zakończeniu. Zapraszamy na „Zamek”.

Czy osadzenie spektaklu na kazimierskim zamku osadza go w jakiś sposób w Kazimierzu?

Jan Wawrzyniec Tuźnik –
Historia „Zamku” na poziomie fabularnym jest poza czasem i przestrzenią. Nie jesteśmy w stanie określić, w jakich czasach rozgrywa się akcja spektaklu czy też gdzie ona się rozgrywa. I nie ma to też większego znaczenia. Bohater – K. to klasyczny everyman, który nie ma nawet imienia, tylko K., nawet nie wiemy czy to imię, czy nazwisko. K. to klasyczny everyman, którym poczuć się może każdy. Bo każdy z nas zastanawia się, po co wstaje rano. Kariera? Rozwój? Pieniądze? Jaki jest ten fundament, który mnie podrywa z łóżka?

Gdzie i kiedy będzie można jeszcze zobaczyć ten spektakl po premierze w Kazimierzu?

Jan Wawrzyniec Tuźnik –
Jeżeli chodzi o zamek w Kazimierzu, to trwają rozmowy z dyrekcją Kazimierskiego Ośrodka Kultury Promocji i Turystyki. Pogoda nas ogranicza, ale będziemy próbowali zagrać ten spektakl tutaj w przyszłym sezonie. Prowadzimy też rozmowy z lubelskimi instytucjami, ponieważ chcemy zrobić premierę sceniczną w Lublinie. Nie chcemy, żeby ten spektakl umarł, bo to bardzo duże wyzwanie pod względem aktorskim. Jest tu bardzo dużo poziomów i znaczeń, nic nie jest oczywiste. To jest bardzo oniryczny spektakl, gdzie załamuje się logika, ale takimi plamami emocjonalnymi rysuje się bardzo ciekawy obraz refleksji o życiu.

Kiedy zobaczymy „Zamek” na Klepisku?

Jan Wawrzyniec Tuźnik – Premiera klepiskowa będzie wiosną 2020 r.

"Zamek"

Reżyseria: Jan Wawrzyniec Tuźnik
Adaptacja: Maja Wolny
Scenografia/Kostiumy: Marta Zbańska
Muzyka: Mike Beer
Obsada: Diana Grzeszek, Konrad Biel, Kacper Kubiec, Michał Jóźwik, Bartosz Gomoła, Oskar Rybaczek oraz statyści

"Zamek"
7 września 2019 r. godz. 20.00
Dziedziniec zamku w Kazimierzu Dolnym

Bilety w cenie 10 zł do nabycia w Centrum Informacji Turystycznej w Kazimierzu Dolnym
i na stronie www. biletyna.pl
Miejsca nienumerowane, siedzące.
Spektakl od 16 roku życia.

Data publikacji:

Autor:

Komentarze