Uszyj laleczkę - pomóż!

Udostępnij ten artykuł

W jaki sposób wykonana własnoręcznie szmaciana laleczka może uratować życie dziecka? Wiedzą o tym ci, którzy już włączyli się do akcji UNICEF „Wszystkie kolory świata”. Pomóc – łącząc przyjemne z pożytecznym – możesz jeszcze także i Ty.

Do 5 lutego do Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym można przynosić własnoręcznie wykonane lalki, które pomogą zasilić konto UNICEF. W tym roku fundusze zebrane podczas kiermaszu lal pomogą w objęciu programem szczepień ratujących życie dzieci na całym świecie.  

To już piąta edycja akcji „Wszystkie kolory świata” organizowanej przez UNICEF.

- Poprzez projekt „Wszystkie kolory świata” chcemy uświadomić dzieciom i młodzieży, że pomaganie może być przyjemne i wiązać się z pozytywnymi emocjami, a ponadto dzięki ich zaangażowaniu można uratować życie dziecka – piszą organizatorzy. – Każdego roku podstawowe szczepienia ratują życie ponad 3 milionom dzieci na świecie. Wystarczy zaszczepić dziecko, by było ono chronione przed tragicznymi skutkami takich chorób jak gruźlica, odra, tężeć, polio czy zwyczajna biegunka powodująca odwodnienie organizmu. Szczepienie to najbardziej skuteczny i najtańszy sposób walki z wieloma chorobami. To także najprostsza metoda, by ratować życie dzieci na wielką skalę. Niestety w niemal 1/3 przypadków przyczyną śmierci dzieci poniżej 5. roku życia są choroby, którym możemy zapobiegać poprzez szczepienia.

Jak wziąć udział w akcji?


- Wystarczy własnoręcznie uszyć szmacianą lalę według wykroju podanego przez UNICEF, nadać jej imię i określić kraj, który reprezentuje, a potem przynieść do Zespołu Szkół na Szkolnej – mówi Monika Pielak z Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym. – Wszystkie lalki zostaną wystawione na kiermaszu, z którego dochód zostanie przekazany na konto UNICEF i posłuży ratowaniu życia dzieci.

Pierwsze lalki już trafiły do szkoły. To Anna z Polski i Soi z Japonii. Obie wykonał mały Staś z babcią Jagodą.

- Te dwie piękne lalki stworzyli mój syn z moją mamą (malarką). Jedna z nich jest blondynką z dwoma kucykami, nazwana została przez Stasia Anną i pochodzi z Polski. Druga, ubrana jest w tradycyjne japońskie kimono oraz japoński kok z perłowymi szpilami, jest Japonką o imieniu Soi. Staś wymyślił Japonkę ze względu na swoją babcię, która jest wielką wielbicielką kultury japońskiej i kolekcjonerem japońskich smoków – mówi Anna Śniechórska – Janik, mama Stasia. – Staś ma wielkie szczęście, że babcia Jagoda ma chęć nam pomagać w takich akcjach. A my zawsze staramy się brać udział w szkolnych inicjatywach, szczególnie kiedy niosą ze sobą dobro i można przy tym pomóc innych. Poza tym miło jest być razem przy wykonywaniu tego typu prac.

I o to także w tym projekcie chodzi: by pomagać i czerpać z tego radość, by działać razem dla innych. Zachęcamy do udziału w akcji. Wykroje do pobrania w Gminnym Zespole Szkół u opiekunów Samorządu Uczniowskiego

 

Data publikacji:

Autor:

Komentarze