Dziadowski CZOCH trial

Udostępnij ten artykuł


Już w lutym w Kazimierzu Dolnym odbędzie się K.ZIMIErnikejszyn 2015. Jednym z punktów programu imprezy jest „Dziadowski CZOCH trial”, czyli pięciokilometrowy bieg wąwozami, polnymi drogami i leśnymi ścieżkami. Masz ochotę wziąć udział w tym wydarzeniu? Zapisy już ruszyły, a liczba miejsc jest ograniczona. UWAGA! Impreza została odwołana.

K.ZIMIErnikejszyn to impreza jedyna w swoim rodzaju. Tajemnicza, spontaniczna i pełna pozytywnej energii. Nic więc dziwnego, że program tego wydarzenia jest dość obszerny, a każdy jeden punkt wzbudza ciekawość. Bo co dla przykładu kryje się pod nazwą „Dziadowski CZOCH trial”? Podobno wszystko to, co jest w Kazimierzu dobre, jest „dziadowskie”, taki też ma być ten bieg. Kluczowe słowo „czoch” to nic innego jak… czosnek. I tu niespodzianka: każdy, kto przebiegnie linię mety, zamiast medalu otrzyma główkę najprawdziwszego mołdawskiego czosnku. Pozostaje jeszcze „trial”. Biegać będziemy w terenie, przez kazimierskie wąwozy, polne drogi i lasy, czyli będzie wszystko to, co biegacze lubią najbardziej!

- Jest to jeden z pierwszych biegów przełajowych organizowanych w Kazimierzu Dolnym – mówi Jarosław Bartoszek, organizator. – Cały bieg jest organizowany z pewnym przymrużeniem oka, wystarczy spojrzeć na spis nagród. Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w biegu. Każda forma aktywnego wypoczynku w naszym mieście jest bardzo ceniona. Cieszyłbym się, gdyby jak najwięcej osób biegało i spędzało wolny czas właśnie w taki sposób, aktywnie.

„Dziadowski CZOCH trial”
rozpocznie się 21 lutego o godzinie 12.12 w wąwozie Plebanka w Kazimierzu Dolnym. Dystans wynosi 5,55 km. Co ważne, lista miejsc jest ograniczona, a zapisy właśnie się rozpoczęły. Koszt to jedynie 5 zł.
 
- Na liście jest już ponad 50 osób a mam nadzieję, że będzie komplet – mówi Jarosław Bartoszek. – Listy zostaną zamknięte, gdy uzbieramy 100 osób bądź też 20 lutego, dzień przed biegiem. Powstanie jednak zapewne lista rezerwowa, na której znajdzie się jeszcze około 15 miejsc. W biegu udział może wziąć każdy. Ubezpieczenie obejmuje również osoby niepełnoletnie, ale w tym przypadku potrzebna jest pisemna zgoda rodziców czy też opiekunów.

Jak tłumaczy organizator, sam bieg i biegacze są ubezpieczeni od NNW i OC. Oprócz tego zapewnione jest zaplecze sanitarne, szatnie, zabezpieczenie medyczne. Trasa będzie miała obstawę policji. Nie będzie indywidualnego pomiaru czasu.

Nagrody główne to „Zestawy Odpornościowe: miód, cytryny, czosnek w różnych konfiguracjach wagowych dla pierwszych trzech Bab i pierwszych trzech Dziadów”. Oprócz tego po biegu wśród wszystkich uczestników rozlosowane będą niespodzianki od sponsorów.

- Cały bieg jest tak pomyślany, żeby była to promocja nadwiślańskiego Miasteczka i walorów, którymi Kazimierz może się pochwalić, czyli właśnie wąwozy i lasy, które idealnie się nadają do biegania – mówi Jarosław Bartoszek. – Nie chciałem więc robić normalnej opłaty startowej, wynoszącej 20 czy 30 zł. Te 5 zł, które zbieramy od uczestników biegu pokrywa jedynie koszty ubezpieczenia i zabezpieczenia medycznego. Jednak cała organizacja wydarzenia jest dużo droższa. Dlatego też poszukuję sponsorów, którym oczywiście jestem w stanie zaoferować duże rzeczy w zamian za wsparcie finansowe biegu.

Oprócz sponsorów, organizatorzy poszukują także wolontariuszy. Wszyscy zainteresowani proszeni są o kontakt: 790-658-858.


Impreza niestety została odwołana.

 

Data publikacji:

Autor:

Komentarze