Czy UMCS zostanie w Kazimierzu?

Udostępnij ten artykuł

We worek 24 sierpnia sąd w Puławach zajmie się wnioskiem, w którym starostwo puławskie żąda od UMCS zwrotu pomieszczeń w Kazimierzu Dolnym - podaje Gazeta w Lublinie. Zdaniem starosty uniwersytet nie wywiązuje się z obiecanych inwestycji i nie rozwija artystycznego centrum.

Odebranie wynajmowanych sal ma być pierwszym krokiem, kolejny - zapowiadany przez puławskiego starostę Sławomira Kamińskiego - to odzyskanie atrakcyjnej, położonej w samym centrum Kazimierza działki, przekazanej UMCS-owi osiem lat temu. Teren przy ulicy Nadwiślańskiej, wart w 2002 r. milion złotych, lubelska uczelnia otrzymała w wieczyste użytkowanie pod warunkiem, że stworzy tam kolegium sztuk pięknych. Oznaczało to wybudowanie siedziby dla kolegium i prowadzenie tam studiów artystycznych. Siedziby kolegium nie ma do dziś, ale UMCS wynajmuje pomieszczenia w sąsiadującym z działką Zespole Szkół im. Jana Koszczyca Witkiewicza i prowadzi tam zajęcia z malarstwa oraz grafiki. - Wina uczelni polegała na tym, że nie zaczęliśmy inwestycji w określonym czasie. Problemem były pieniądze - przyznaje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka UMCS.

Tymczasem starosta Kamiński zaczął rozglądać się za inną uczelnią artystyczną w Polsce, która byłaby w stanie zainwestować w Kazimierzu i stworzyć tam bazę dla edukacji artystycznej. - Nie ukrywałem tego przed UMCS, że rozmawiam z innymi szkołami wyższymi - mówi starosta.

Ostatnio natomiast z konkretnym pomysłem dla Kazimierza wystąpił reżyser Jacek Bromski, szef Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Bromski powiedział "Gazecie", że miałby to być kompleks łączący kino, salę widowiskową i teatralną oraz centrum dydaktyczno-konferencyjne. W ośrodku organizowane byłyby festiwale filmowe, m.in. Dwa Brzegi oraz szkolenia dla filmowców. Bromski rozmawia też z warszawską ASP i łódzką filmówką, które mogłyby w Kazimierzu uruchomić kształcenie artystyczne związane z produkcją filmową. Zainwestowaniem w przedsięwzięcie zainteresowane jest Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, a Bromski namawia do udziału w nim także Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Starosta puławski popiera ten pomysł, bo uważa, że unikalna specjalizacja kształcenia przyciągałaby do Kazimierza młodych ludzi z całej Polski, a centrum filmowe wzmocniłoby festiwal Dwa Brzegi. Zdaniem starosty najlepszym miejscem dla ośrodka byłaby właśnie działka przy Nadwiślańskiej i chce ją odebrać UMCS-owi. Zapowiada wniesienie do sądu sprawy o rozwiązanie umowy z uniwersytetem, bo ten nie wywiązał się z jej zapisów i nie zainwestował w bazę Kolegium Sztuk Pięknych. Na razie starostwo wymówiło dzierżawę sal w Zespole Szkół, a ponieważ uczelnia nie chciała ich opuścić, sprawa już jest w sądzie. Termin rozprawy wyznaczono na 24 sierpnia, z możliwością przesunięcia na połowę września, jeżeli UMCS przedstawi projekt zainwestowania w bazę kolegium.

- Na przełomie czerwca i lipca rektor UMCS spotkał się ze starostą, który porozumienie w sprawie dalszego istnienia kolegium uzależnił od tego, czy uczelnia zobowiąże się do szybkiego przeprowadzenia inwestycji w Kazimierzu. Starosta wyznaczył termin dwuletni, przejrzeliśmy źródła finansowania, głównie unijne i uznaliśmy, że to realne. Przygotowaliśmy projekt stworzenia w Kazimierzu szerokiego centrum edukacji plastycznej. Bardzo nam zależy na tym, żeby kolegium w Kazimierzu nadal działało i się rozwijało. Liczymy na zawarcie ugody w sądzie - mówi Mieczkowska-Czerniak.

Starosta Kamiński potwierdza, że spotkanie z rektorem było: - Uzgodniliśmy, że dam im ostatnią szansę, jeśli do rozprawy przedstawią konkretny projekt zagospodarowania terenu w Kazimierzu, ale nic takiego nie nastąpiło. UMCS przygotował jakieś plany, ale nie wskazał źródeł ich finansowania. Wspominano jedynie o możliwości złożenia wniosku unijnego, tyle tylko, że fundusze unijne na lata 2007-2013 już się kończą - argumentuje starosta Sławomir Kamiński.

Źródło: Danuta Majka

Gazeta w Lublinie

Data publikacji:

Autor:

Komentarze