Andrzej Pisula podsumowuje kadencję i planuje działania na przyszłość

Udostępnij ten artykuł

Jako burmistrz kończy pierwszą kadencję. Jako kandydat na burmistrza - planuję drugą. Andrzej Pisula - burmistrz Kazimierza Dolnego o swoich sukcesach, porażkach i planach na przyszłość.

Co się Panu udało zrealizować w czasie Pana kadencji, z czego jest Pan dumny?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Najbardziej udała się współpraca z Radnymi Rady Miejskiej w Kazimierzu Dolnym, to właśnie dzięki tej współpracy, wiele przedsięwzięć i inwestycji udało się zrealizować i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Oczywiście cieszymy się najbardziej z tego, że pomimo wielu trudności i przeszkód udało się wybudować i oddać do użytkowania nowy gmach Gminnego Zespołu Szkół w Kazimierzu Dolnym. To największa inwestycja w historii miasta i jednocześnie najtrudniejsze od strony realizacyjnej.  Najtrudniejsza z wielu powodów:

1. Nie nabyliśmy praw autorskich w czasie zakupu projektu, co spowodowało, iż Gmina nie miała decyzji na przebieg procesu budowlanego oraz sposób rozwiązywania szczegółowych problemów budowlanych. Wszystkim zarządzał i o wszystkim decydował główny projektant, który zawsze miał ostatnie zdanie. Nawet w prostych sprawach nie mogliśmy podjąć decyzji, a za wszystko przecież i tak musieliśmy płacić.

2. Brakowało w projekcie wielu rozwiązań szczegółowych związanych z badaniem gruntów pod fundamenty szkoły, rozwiązaniem technicznym muru od strony wschodniej, sposobem wykonania zabezpieczenia skarpy, która na mapach projektowych była za niska o 5 m, przeniesieniem zabytkowej kapliczki czy przebiegiem drogi pożarowej. Dwukrotnie zmieniane było pozwolenie na budowę.

3. Główny wykonawca Coprosa Polska - firma hiszpańska, która wygrała przetarg – nie posiadała  w ogóle własnych mocy przerobowych, była "firmą w teczce", która wynajmowała podwykonawców. Jakość i szybkość prac zależała od możliwości podwykonawców, a z tym było bardzo różnie. Niekiedy jedna firma po innej wykonywała poprawki.

4. Na koniec trzeba powiedzieć, iż musieliśmy wiosną tego roku usunąć z budowy głównego wykonawcę i samodzielnie zarządzać, dokończyć budowę i oddać budynek do użytkowania.
Wypadkową tych problemów było to, iż koszt budowy wzrósł o blisko 3 mln złotych, a termin oddania budynku został wydłużony o półtora roku. Mimo to cieszymy się z tego, że uczniowie mogą uczyć się w nowym gmachu, mają więcej przestrzeni i lepsze warunki do nauki. Mam nadzieję, że wpłynie to pozytywnie na rozwój dzieci, jak również szkoły jako instytucji.

5. Za bardzo udaną uważam również współpracę ze Starostwem Powiatowym w Puławach, dzięki której udało się zrealizować wspólnie wiele od lat potrzebnych inwestycji drogowych w tej kadencji. Zaliczyć do nich należy:
- przebudowę drogi powiatowej pomiędzy Bochotnicą i Kazimierzem Dolnym przy ul. Puławskiej wraz z budową chodnika i oświetlenia typu Led;
- przebudową drogi powiatowej Czerniawy – Cholewianka – Jeziorszczyzna;
- budowę drogi powiatowej na ul. Słonecznej w kierunku Mięćmierza;
- budowę chodnika wzdłuż drogi powiatowej w Dąbrówce;
- przebudowę drogi powiatowej Kazimierz Dolny – Doły wraz z budową chodnika na całej długości i rozwiązanie problemu parkowania,  ruchu pieszych i samochodów w obrębie wąwozu Korzeniowego.

6. Sukcesem niewątpliwie tej kadencji jest przejęcie na własność nieruchomości strażnic OSP w Jeziorszyźnie, OSP w Dąbrówce i OSP w Kazimierzu Dolnym. W tym ostatnim przypadku należy podkreślić, że nastąpiło to na skutek ustnego porozumienia z panem starostą Witoldem Popiołkiem, który jako zarządzający mieniem Skarbu Państwa doprowadził formalnie sprawę do szczęśliwego finału. Pan wojewoda lubelski Przemysław Czarnek również w tej procedurze bardzo dużo pomógł. Toczyła się bowiem ona ponad 10 lat.

7. Sukcesem jest również powołanie Spółki Miejskiej MZK w Kazimierzu Dolnym, która mając osobowość prawną, może prowadzić działalność na zasadach rynkowych, wykonywać usługi i pomagać w zarządzaniu parkingami i placami będącymi w zasobach miasta. Ta współpraca przynosi obopólne korzyści.

8.Wiele udało się zrobić współpracując z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego i Zarządem Dróg Wojewódzkich. Dowodem tego jest budowa chodników w ciągu drogi wojewódzkiej 824 w Parchatce, Bochotnicy i Skowieszynku. W przyszłym roku budowa chodnika będzie miała miejsce w miejscowości Wierzchoniów wzdłuż drogi 830.

9. Od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku koryto Grodarza nie było remontowane, a podczas tej kadencji dno zostało wyremontowane na długości kilkuset metrów od początku ul. Nadrzecznej do kamienicy Gdańskiej.

10. Inwestowanie w rozwiązania Smart City w Kazimierzu Dolnym należy uznać niewątpliwie za sukces tej kadencji. Pozwoli to wznieść się naszemu miasteczku na wyższy poziom technologiczny niż inne miasta w Polsce.

11. Wstąpienie Kazimierza Dolnego do Europejskiej Federacji Miast Kolonii Artystycznych pozwoliło uzyskać dodatkowe kontakty z partnerskimi miastami kolonii artystycznych a jednocześnie zainteresować gości z Europy naszym miastem, jego historią związaną z kolonią artystyczną.

12. Za sukces uważam decyzję Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Doły 4 i Gminy o sprzedaży strychu i przeznaczeniu tych środków na głęboka termomodernizacje budynku, który od lat popadał w ruinę. Teraz jest przykładem, jak można rozwiązać problem remontu i dobrym wizerunkiem naszej ulicy.

Jest tyle rzeczy z których można się cieszyć, że musiałbym jeszcze długo pisać.

Czego się nie udało zrealizować? Czego Pan najbardziej żałuje?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Niestety nie udało się uregulować spraw własnościowych związanych z kamienicą Gdańską. Sąd nie dokonał podziału kamienicy w sposób fizyczny ani nie wyznaczył własności lokali. Taki stan rzeczy nie pozwala na podjęcie jakichkolwiek działań związanych z zabezpieczeniem tego obiektu. Możemy jedynie wykonywać drobne naprawy, zabezpieczające elewację i dach, jeżeli jest zagrożenie zdrowia i życia ludzi. Nie możemy przeznaczać środków na remont tego obiektu. Nieuregulowanie własności powoduje marazm i zapaść tego zabytku, jest to smutne i bolesne dla miasta, a zwłaszcza dla ludzi tam mieszkających.

Jak Pan zamierza zagospodarować tak duży i zapewne drogi w utrzymaniu budynek nowej szkoły?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Budynek nowej szkoły jest oczywiście imponujący, możemy powiedzieć, że jest do duży gmach, ale jak byłby mniejszy, pewnie mówilibyśmy, że jest za mały. W takim budynku, który jest naszą własnością, a posiada wolne przestrzenie, możemy umieścić  nasze instytucje, które nie mają własnej siedziby np. bibliotekę publiczną, archiwum miejskie, księgowość szkół a przede wszystkim poważnie możemy pomyśleć o reaktywacji liceum w Kazimierzu Dolnym w przyszłym roku szkolnym, kiedy to dwa roczniki będzie szło do szkół średnich.

Budynek cieszy się również zainteresowaniem różnych przedstawicielstw stowarzyszeń i fundacji, które chcą realizować w nim przedsięwzięcia artystyczne. Jesteśmy w trakcie rozmów z tymi przedstawicielami. Będzie wykorzystywany również w trakcie trwania festiwali i innych wydarzeń organizowanych w naszym mieście. Koszty utrzymania budynku na pewno nie będą małe, ale w porównaniu z utrzymaniem szkoły kontenerowej to będzie zaledwie niewielki procent. Jakoś się zapomina, że utrzymanie szkoły kontenerowej tak wiele kosztowało.

Pozwólmy, aby budynek i szkoła zafunkcjonowały w dłuższym okresie czasu, wtedy będziemy mogli porozmawiać bardziej szczegółowo. W tej chwili wiele działań tam się dopiero organizuje.

Czy most w Kazimierzu – o którym mówił premier Morawiecki – jest w Kazimierzu potrzebny? Wpłynie według Pana pozytywnie czy negatywnie na środowisko, atmosferę Kazimierza i jego rozwój?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Mosty z samej nazwy powinny łączyć i w tym kontekście jestem za mostami. Jednakże aby samorządy mogły się dowiedzieć czegoś więcej o programie rządowym, nie tylko z wypowiedzi pana Premiera i programu zapisanego na stronach internetowych rządu, w gminie Jabłonna za Warszawą w powiecie Legionowo został zorganizowany przy udziale Ministerstwa Infrastruktury Ogólnopolski Konwent Samorządowy poświęcony temu programowi. Na konwencie pojawili się z całej Polski przedstawiciele samorządów wojewódzkich, powiatowych i gminnych zainteresowanych budową mostów w swoich środowiskach. Każdy z występujących wójtów, burmistrzów czy starostów mówił o potrzebach danego samorządu. Potrzeby są bardzo zróżnicowane, potrzebne są w regionach duże mosty klasy G, jak również średnie, małe i kładki łączące miejscowości. Program rządu skupia się wyłącznie na dużych mostach o najwyższej klasie nośności, do których należałoby doprowadzić również podobnej klasy infrastrukturę drogową, czyli drogi klasy S. Wydzielenie i wybudowanie takiej infrastruktury, wymaga wielkich nakładów, wykupienia gruntów a w konsekwencji "przecięcia" małych ośrodków miejskich i wiejskich takimi drogami. To zdaniem samorządowców wymaga przemyślenia i raczej dostosowania programu "Mosty dla Regionów" do potrzeb lokalnych społeczności. Smutną dla samorządowców rzeczą był brak jakiegokolwiek przedstawiciela rządu, z którym można było porozmawiać merytorycznie na temat tego programu. W ciągu dwóch tygodni ma się odbyć drugie spotkanie, tym razem w parlamencie. Może uda się tym razem uzyskać od strony rządowej więcej szczegółów na temat tego programu.

Jak Pan zamierza dbać o porządek w mieście, o respektowanie przepisów drogowych, przepisów prawa?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Oprócz usprawnienia w postaci lepszego oznakowania dróg oraz modyfikacji organizacji ruchu w obrębie miasta, co dla łamiących przepisy kierowców jest niekoniecznie wystarczające, należy wprowadzić dodatkowo dwa skuteczne działania. Pierwsze – monitoring miejski, który dawałby obraz oraz możliwości karania sprawców łamiących przepisy oraz drugie – powołanie straży miejskiej, która fizycznie będzie respektowała przepisy ruchu drogowego wspólnie z policją. Czteroletnie doświadczenie na to wskazuje.

Jak zorganizować ruch turystyczny w Kazimierzu? Czy realne jest według Pana wyłączenie miasta z ruchu samochodów, a zastąpienie ich jakąś formą komunikacji miejskiej, np. meleksową – z parkingów do centrum i miejsc noclegowych?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Niestety nie do końca jest to możliwe, aby zastąpić ruch samochodowy w obrębie miasta komunikacją. Oczywiście znacząca ilość samochodów zatrzymuje się na parkingach i przechodzi lub przejeżdża do centrum i dalej busikami elektrycznymi. To funkcjonuje. Problemem, aby narzucić takie rozwiązanie, jest przebieg przez Kazimierz Dolny dróg powiatowych od strony Bochotnicy, Skowieszynka, Jeziorszczyzny, Dąbrówki i ul. Słonecznej. 

Wszystkie te drogi łączy przebiegająca przez Kazimierz Dolny droga powiatowa łącząca ul. Puławską, Al. Króla Kazimierza, ul. Tyszkiewicza, Witkiewicza, Nadrzeczną i Czerniawy. Nie ma obecnie przepisów prawnych pozwalających zamknąć dla ruchu kołowego drogi powiatowe dla jednych osób a dopuścić np. dla ruchu lokalnego. To byłaby dyskryminacja w świetle obowiązujących przepisów. Będziemy oczywiście zachęcać turystów do pozostawiania samochodów na parkingach na obrzeżach miasta, przesiadania się na rowery lub wózki elektryczne. Takie usługi zapewnia prospekt Smart City.

W swojej kampanii w 2014 r. mówił Pan, że należy rozłożyć ruch turystyczny na teren całej gminy, promując piękne miejsca. Czy jest Pan zadowolony ze swoich działań w tej kwestii?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Ruch turystyczny odbywa się w całej gminie. Promowane są walory nie tylko centrum miasta, ale również sołectw, miejscowości ościennych a nawet sąsiednich gmin. Temu m.in. służy aplikacja mobilna, oferta biur podróży i kazimierskich przewodników pozwalające na zwiedzanie innych ciekawych miejsc. Sam doświadczam tego rozmawiając z gośćmi, którzy zatrzymują się w naszym domu na kwaterze "Przed Korzeniowym". Często wyjeżdżają poza Kazimierz Dolny i zwiedzają inne ciekawe miejsca. Problemem są turyści jednodniowi, których celem jest centrum miasta w sobotni lub teraz coraz częściej niedzielny dzień. Oni skupiają się na pobycie w centrum miasta i stwarzają wrażenie dużej liczby osób. Dla handlujących, posiadających restauracje, bary, wózki elektryczne, taksówki itp., to nie jest problem, oni na nich zwyczajnie zarabiają. Zarabia również miasto, pobierając opłaty parkingowe, sprzedając bilety na Wzgórzu Zamkowym i Górze Trzech Krzyży. Pragniemy również, aby do Miasta przyjeżdżali ludzie kochający sztukę i dla nich jest przygotowana oferta np. Szlak Kolonii Artystycznej w Kazimierzu Dolnym.

Prawda jest taka, że władze miasta nie mają możliwości wskazywania osób, które mogą do Kazimierza przyjechać, a które nie. Ten, kto kocha nasze miasto i dobrze się tutaj czuje, ten jest zawsze mile widziany.

Jak zamierza Pan wpłynąć na inwestorów, by nowe budynki w Kazimierzu wpisywały się w istniejącą architekturę i nie rujnowały charakteru Miasteczka, które wymarzył sobie Siciński?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Od tego, co można i w jaki sposób wybudować w Kazimierzu Dolnym i całej gminie, jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Zapisy planu wyraźnie mówią, jak zabudowa powinna wyglądać. Może poprzednie plany były niedoskonałe, o tym wiele się mówi, ale obecnie dlatego tak długo procesujemy niektóre obszary, gdyż chcemy zapisać dość szczegółowo wytyczne dla projektantów i inwestorów. Luki w zapisach zawsze będą wykorzystywane i to jest niezależnie od sprawujących jakąkolwiek władzę, a na pewno nie zależy od burmistrza. Jest to jedyna prawna możliwość. Wierzę, że uda się uzgodnić dobry plan dla miasta, który nawiązywał będzie do wizji rozwoju miasta Witkiewicza i Sicińskiego, to wielokrotnie było tematem obrad zespołu Miejskiej Komisji Urbanistycznej.

Od dawna mówi się w Kazimierzu o zbliżeniu Miasteczka do Wisły (plaża, wypoczynek, rekreacja nad wodą)? Czy to według Pana jest realne?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Jeżeli chodzi o wypoczynek i rekreację nad Wisłą, to tutaj wydaje mi się, że mogą pojawić się obiektywne przeszkody. Wypoczywać, organizować zajęcia sportowe, pływać kajakami, łodziami i statkami – jest możliwe. To się nad wodą dzieje zarówno w Porcie Wiślanym, Porcie Rzecznym oraz w porcie przy schronisku Pod Wianuszkami, gdzie Kazimierskie Towarzystwo Wiślane zagospodarowało nabrzeże Wisły. Jeżeli chodzi o aktywność i wypoczynek nad samą wodą, to mam co do tego sporo wątpliwości. Po pierwsze sprawy własnościowe, które utrudniają działania planistyczne, a po drugie sama Wisła, rzeka, która w ciągu roku ma kilka bardzo rożnych stanów. Do tego dochodzi również jakość wody. W tym roku Wisła ma bardzo niski stan wody, ale bywają lata, kiedy poziom rzeki jest skrajnie przeciwny. Budowanie infrastruktury przy tak ekstremalnie różnych warunkach jest trudne i nie do końca właściwe. Moim zdaniem powinniśmy pomóc, na ile jest to możliwe, panu Henrykowi Skoczkowi w tworzeniu Parku Wodnego w Witoszynie i zachęcać turystów do dywersyfikacji pobytu. Witoszyn może stać się miejscem wypoczynku i rekreacji nad wodą z pełną infrastrukturą i zapleczem do tego celu. To jest najlepsze rozwiązanie. Zależy nam przecież na tym, aby zachęcić turystów do wyjazdów poza centrum miasta. Ta propozycja właśnie to tego się sprowadza.

Jak rozwiązać sprawę dawnego kirkutu – dzisiejszego boiska szkolnego, by nie ranić niczyich uczuć religijnych?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
To są sprawy trudne historycznie. W tej chwili trwa postępowanie, które może pokaże kierunki rozwiązań tej kwestii. Ja sadzę, że jednak na końcu, staniemy sami jako kazimierzacy przed koniecznością podjęcia decyzji, co z tym faktem zrobić. Myślę, że potrzebne będą w tej sprawie konsultacje społeczne, które wytyczą sposób oraz pokażą ewentualna potrzebę zmian zagospodarowania tego terenu. Ja jestem spokojny o formalne sprawy związane z tym miejscem i o wszystkie działania gminy. Stosunki prawne i własnościowe są uregulowane, a wszystkie prace prowadzone były z poszanowaniem obowiązującego prawa. Natomiast chodzi tutaj o względy czysto ludzkie. To jest temat do rozwiązania nie tylko dla burmistrza, ale bardziej dla Naszego Społeczeństwa, burmistrz może być w tym względzie moderatorem.

Kazimierz jest gminą miejsko – wiejską. Jak zamierza Pan godzić interesy miasta i wsi?

Burmistrz Kazimierza Dolnego Andrzej Pisula –
Moim zdaniem interesy zarówno miasta jak i wsi są zgodne. To, że miasto ściąga do siebie duża grupę turystów, oddziałuje pozytywnie również na tereny wiejskie. To przecież tam powstają kwatery agroturystyczne i miejsca wypoczynku, to w Witoszynie powstaje Park Wodny, to Mięćmierz i Okale, Zbędowice są atrakcyjnie turystycznie. Aplikacja mobilna pokazuje, co można w gminie zwiedzić i obejrzeć. Wreszcie to producenci rolni przyjeżdżają do Kazimierza i sprzedają swoje płody i wytwory swojej pracy mając pewność sprzedaży. Cześć rolników prowadzi działalność około turystyczną, czerpiąc z tego zyski dla swoich gospodarstw. Uważam, że są to naczynia połączone. Oczywiście gmina musi rozwijać infrastruktura drogową w sposób umożliwiający komunikowanie się zarówno mieszkańców, jak również turystów. Drogi łączące  miejscowości należy wykonywać w pierwszej kolejności. Natomiast jest oczywiście problem opłacalności produkcji rolnej, to sprawa smutna, ponieważ coraz częściej widzimy, iż produkcja jest niszczona przez niesprzyjające warunki atmosferyczne lub zmowy cenowe. Tam, gdzie rolnik przetwarza i sam sprzedaje swój towar, jest wizja zysku, tak jak w przypadku winnic. Jeżeli sprzedajemy natomiast tylko surowiec, niestety często ceny są niższe od kosztów produkcji. Na to ani burmistrz, ani gmina nie ma wpływu. Sam w minionym okresie tego doświadczałem, kiedy zajmowałem się produkcją owoców.

Kandydaci na radnych z komitetu Andrzeja Pisuli:
Okręg nr 1 - Andrzej Marek Kozłowski
Okręg nr 2 - Maciej Żurawiecki
Okręg nr 3 - Grzegorz Sosik
Okręg nr 4 - Renata Mokijewska
Okręg nr 5 - Maria Kwiatek
Okręg nr 6 - Piotr Guz
Okręg nr 7 - Damian Miroński
Okręg nr 8 - Andrzej Tomasz Jóźwik
Okręg nr 9 - Stanisław Kuś
Okręg nr 10 - Mariola Pałka
Okręg nr 11 - Kazimierz Kuta
Okręg nr 12 - Tadeusz Sosik
Okręg nr 13 -
Okręg nr 14 -  Waldemar Wójcik
Okręg nr 15 - Krzysztof Skawiński

 

Kalendarz spotkań wyborczych:

15 października godz.18.00 Doły-Wylągi – blok rotacyjny
16 października godz.18.00 Bochotnica - remiza OSP
17 października godz.17.00 Cholewianka - Szkoła Podstawowa w Dąbrówce
17 października godz.19.00 Okale – Mięćmierz - świetlica wiejska w Okalu
18 października godz.17.00 Kazimierz Dolny – sala KOKPiT
19 października godz.19.00 Zbędowice - świetlica wiejska (szkoła)

Data publikacji:

Autor:

Komentarze