Święto Marii na tarasie

Skomentuj (2)

zobacz więcej (12)

Za nami kolejne Święto Marii w Kuncewiczówce. Jak zwykle nie obyło się bez prezentów. Największym z nich jest planowany wkrótce remont Kuncewiczówki.

Tegoroczne Święto Marii w Kuncewiczówce było okazją do przypomnienia wojennych losów Marii Kuncewiczowej z jednej strony, a z drugiej do wyeksponowania pamiątek po pisarce podarowanych Muzeum Nadwiślańskiemu przez kolekcjonerów i pasjonatów Kazimierza Dolnego – Grażynę i Stanisława Socików. Ich dar liczy ponad 130 pamiątek związanych z życiem i twórczości Marii i Jerzego Kuncewiczów. To przede wszystkim książki: pierwsze wydania powieści, książki z autografem Marii Kuncewiczowej lub specjalnymi od niej dedykacjami. To także rękopisy i zdjęcia oraz ekslibris Marii Kuncewiczowej z Kuncewiczówką. Eksponaty te wraz z nowo odnalezionymi z archiwum Domu Kuncewiczów zostały wyłożone na stole w głównym salonie. 

- Ciekawostką dla redakcji KazimierzaDolnego.pl może być fakt, że znalazłam fragmenty ostatnich jej zapisków – zupełnie niepozorny zeszyt, podobny do tego, w którym ja wpisywałam słupki z matematyki, jak byłam w szkole podstawowej – mówi Monika Januszek – Surdacka kierownik Domu Marii i Jerzego Kuncewiczów oddziału Muzeum Nadwiślańskiego. –  W tym zeszycie jest tylko kilka zapisanych kartek, w tym także kartka z roku 1988 odnosząca się do zupełnie kazimierskiej historii – cała historia o Edwardzie Łaszanowskim, najbliższym sąsiedzie państwa Kuncewiczów, która zaczyna się od banalnych słów: „Edward przyniósł mi karmnik, w którym będę mogła wykładać orzechy dla wiewiórek”. A potem wokół tego karmnika toczy się historia o znajomości z panem Łaszanowskim, o postaci Edwarda Łaszanowskiego mówiącego biegle po angielsku, uczestnika walki pod Monte Cassino, który wrócił tutaj z powinności, dlatego że w Kazimierzu zostawił żonę i dwóch dorosłych synów. Co wynikło z tej znajomości – to także ciekawa historia.

A żeby ją poznać, należy oczywiście przyjść do Kuncewiczówki.

- Nie tak szybko, dlatego że my w tej chwili dokonujemy najtrudniejszej z możliwych rzeczy – czyli tego, czego w muzeum nie widać: inwentaryzacji zbiorów – mówi Monika Januszek – Surdacka. – Na razie zachęcam do lektury wyłożonych na stole „Listów do Jerzego” i porównania ich z dostępnymi notatkami. W muzeum można sprawdzić, co jest poprawione, co rzeczywiście weszło do wydania, a co nie. Możemy się dowiedzieć, z jaką sprawą udawała się pani Maria do Ministra Kultury i Sztuki. Będziemy to Państwu dozować, żeby Państwo od razu nie dostali wszystkiego i żeby się Państwu chciało wdrapywać na to nasze wzgórze.

Zbiory Kuncewiczówki wciąż się powiększają o nowe eksponaty, także o nowe wspomnienia związane z Gospodarzami Domu Kuncewiczów, do spisywania i nadsyłania których zachęca kierownik Januszek Surdacka.

Być może wkrótce dołączy do nich powstająca obecnie książka pisarki, publicystki i tłumaczki Danuty Sękalskiej – Wojtowicz.

- To jest książka – tytuł roboczy „Niezwykła Pani Kuncewiczowa” – opowieść o życiu Marii Kuncewiczowej, o życiu jej rodziny, jej męża, jej syna, o jej uwikłaniu w losy Polski – mówi Danuta Sękalska– Wojtowicz. – Od lat interesowałam się Marią Kuncewiczową w sensie spuścizny po niej. Porządkowaliśmy z mężem jej archiwum w Ameryce, które potem przekazałam po śmierci syna Witolda do Ossolineum. Chciałabym to ująć w rodzaju zbeletryzowanej biografii Kuncewiczowej.

Fragmenty tej powstającej dopiero książki zostały zaprezentowane podczas tegorocznego Święta Marii pod tytułem „Maria Kuncewiczowa 1939 – 1945 poniosła ojczyznę ze sobą”.

Była to opowieść o tym, jak na obczyźnie objawiła się z wielką siłą polskość Marii Kuncewiczowej. Dramat Polski walczącej o przetrwanie pisarka zaprezentowała światu nie tylko jako literat, ale również jako prezes PEN Clubu Polskiego, który reaktywowała we Francji, a później w Anglii.

Prezentacji tej towarzyszył koncert Edwarda Mariana Kryształowskiego z Kazimierza.

Podczas uroczystości przypomniano zebranym o planowanym remoncie obiektów Muzeum Nadwiślańskiego, który obejmie także Dom Kuncewiczów.

- Muzeum Nadwiślańskie otrzymało olbrzymie dofinansowanie do remontu konserwatorskiego, który zaczynamy już w tej chwili i który potrwa do końca 18 r. – poinformowała dyrektor ds. merytorycznych Magdalena Postępska. – Ten budynek również zostanie poddany remontowi. Mam nadzieję, że to nie zaburzy naszego rytmu i w przyszłym roku spotkamy się tutaj o tej porze już w odnowionym Domu. Remont dotyczy zarówno tego, co jest wewnątrz, całego zewnętrznego otoczenia i – co bardzo ważne – ogrodu. To dla nas duża radość, duża szansa, dlatego że to nie tylko Dom Kuncewiczów, ale i inne nasze oddziały również poddane zostaną remontowi.

Chociaż wskazano, że remont zaczyna się „już w tej chwili”, to jednak Dom Kuncewiczów otwierać będzie podwoje swojego salonu jeszcze przynajmniej do końca października. 26 sierpnia odbędzie się tu spotkanie z autorką kazimierskiej książki „Spacer nad rzeką” – Moniką A. Oleksą. We wrześniu jest planowany wieczór poświęcony przyjaciółce Marii Kuncewiczowej Irenie Lorentowicz, podczas którego prezentowane będą jej projektu scenograficzne. A na początku października (4 – 8 X) w Kuncewiczówce pojawią się fotografujący lekarze, którzy pokażą swoje widzenie Kazimierza. Sezon przed remontem zakończy koncert z wykorzystaniem niedawno odrestaurowanego pianina 28 października.

Święto Marii zaszczycili swoją obecnością, m.in. malarka Róża Popek oraz pisarka Katarzyna Szeloch autorka książki "Kuncewiczówka - dom ponad czasem", deklarując odnowienie współpracy z Domem Kuncewiczów.

Obchodom Święta Marii towarzyszyła premiera gry terenowej związanej z Domem Kuncewiczów i jego historią.

Skomentuj

Przeciągnij i upuść zdjęcia, lub kliknij

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

Podpisz się, aby dodać komentarz

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

lub zarejestruj się


Dodane komentarze (2)

  • Felka
    odpowiedz
    Nie mogę się nadziwić, że zmiana kierownika może aż tyle zmienić. Kuncewiczówka wyszła z lasu i to jest piękne. Niech o niej usłyszą. Nieprawdopodobne też jest, że ordery w tym kraju za krzewienie kultury dostaje się za pracę z publicznej środków, która czasami sprowadza się do miłego siedzenia na stołku i minimum aktywności.
    • Olo
      @Felka
      Nie rozumiem, co masz na myśli, bo wydźwięk Twojej wypowiedzi taki jakiś złośliwy, zupełnie nieadekwatny do okoliczności i Osoby Pani Kuncewiczowej. Radzę powstrzymaj się, bo to nie przystoi w tym czasie i miejscu.

    Anuluj odpowiadanie na komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    Podpisz się, aby dodać komentarz

    Jak chcesz dodać komentarz?

    lub

    lub zarejestruj się

Mapa

Muzea

Dom Marii i Jerzego Kuncewiczów


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Weekend listopadowy 11-12 listopada 2017 to dobry moment na krótki wypad za miasto. Zrelaksuj się w jednym z naszych obiektów. Zobacz oferty specjalne przygotowane na ten czas.
Przyszłości nie przepowiadamy, ale możemy pomóc Ci zorganizować niezapomniany wyjazd Andrzejkowy. Sprawdź naszą ofertę noclegową przygotowaną specjalnie na Andrzejki 2017.
Pokaż stopkę