Kazimierz oczami Edwarda Hartwiga

Skomentuj (1)

zobacz więcej (16)

Jak Kazimierz Dolny postrzegał Edward Hartwig? Jak Miasteczko wygląda na fotografiach wybitnego twórcy?

Czarno – białe fotografie, charyzmatyczny głos artysty, wspaniała muzyka a do tego cytaty z „Dwóch Księżyców” Marii Kuncewiczowej – to wszystko wchodzi w skład diaporamy prezentowanej w Kazimierzu. W roli głównej: Edward Hartwig.

Edward Hartwig to wybitny fotografik, który wywarł duży wpływ na rozwój polskiej fotografii w latach 60. i 70. „Okazał się mistrzem w przedstawianiu rannych mgieł w formie impresjonistycznych pejzaży z okolic Lublina, jak też scen rodzajowych o tradycji polskiego malarstwa, rzadziej portretów wykonywanych na Starym Mieście w Lublinie”. Te okolice Lublina, to również Kazimierz Dolny, który zarówno w sercu, jak i na fotografiach pojawiał się dość często.
By ukazać związki Edwarda Hartwiga z Miasteczkiem, Dom Kuncewiczów, oddział Muzeum Nadwiślańskiego zorganizował otwarty pokaz diaporamy zdjęć z jego osobistym komentarzem.

- W naszych zbiorach jest około trzydziestu zdjęć Hartwiga – mówi Magdalena Postępska, p.o. dyrektora Muzeum Nadwiślańskiego. – Pochodzą one z lat 30., do lat 70. XX wieku. To, co jest wielkim atutem tej prezentacji, to głos. Dzięki uprzejmości Radia Lublin, pozyskaliśmy nagranie z głosem Hartwiga i to wszystko razem sprawia, że ta prezentacja ma swoją olbrzymią wartość.

Czarno – białe fotografie, charyzmatyczny głos artysty, wspaniała muzyka a do tego cytaty z „Dwóch Księżyców” Marii Kuncewiczowej – to wszystko wchodzi w skład diaporamy prezentowanej w Kazimierzu.
Skąd w ogóle pomysł na taką prezentację? Wszystko zaczęło się albumu o Kazimierzu Dolnym, którego autorami byli Edward Hartwig i Ewa Hartwig – Fijałkowska, córka fotografa.

- Odkrycie tego albumu było dla mnie wielkim zaskoczeniem – mówi Monika Januszek –Surdacka, kierownik Domu Kuncewiczów. – Kolejnym, wcale nie mniejszym, okazała się pierwsza strona publikacji: wstęp. Napisany przez Marię Kuncewiczową.

Kiedy okazało się, że w muzealnych zbiorach są fotografie Hartwiga, nie było odwrotu. Był za to pomysł na wspaniałe wydarzenie.

- Żeby tych zdjęć nie narażać na szwank, postanowiliśmy je zeskanować – mówi Monika Januszek – Surdacka. – Ale nic przy nich nie zmieniliśmy, tzn. one nie zostały poddane innej obróbce, jak tylko wrzucenie do skanera i przeniesienie ich.

Natomiast głos Hartwiga słyszany podczas prezentacji, to fragment archiwalnej audycji Danuty Bieniaszkiewicz z roku 1997. Wtedy też Edward Hartwig wraz z siostrą Julią przyjechał do Lublina  na uroczystą promocję albumu „Lublin i okolice”.

Dodatkowo przez cały marzec w Oddziale Dom Kuncewiczów eksponowana jest wystawa prac autorstwa córki Edwarda, Ewy Hartwig-Fijałkowskiej. Zdjęcia te, mają szczególne znaczenie i wartość, bo nie są wydrukami cyfrowymi. To są oryginalne prace, które mają po kilkadziesiąt lat. Robione własnoręcznie przez autorkę w ciemni ojca i często także pod jego czujnym okiem.

Sama Ewa Hartwig – Fijałkowska miała być gościem specjalnym dzisiejszego pokazu. Niestety z przyczyn osobistych nie mogła pojawić się w Kazimierzu. Jak się jednak okazuje, nic straconego.

- Pani Ewa obiecała nam, że odwiedzi Dom Kuncewiczów w innym terminie – mówi Monika Januszek – Surdacka. – A wtedy na pewno zorganizujemy spotkanie z publicznością. Może to będzie okazja, żeby coś jeszcze pokazać. Archiwa są ogromne. Zbiory Ewy Hartwig – Fijałkowskiej także mogą się przed nami otworzyć.

Skomentuj

Przeciągnij i upuść zdjęcia, lub kliknij

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

Podpisz się, aby dodać komentarz

Jak chcesz dodać komentarz?

lub

lub zarejestruj się


Dodane komentarze (1)

Mapa

Muzea

Dom Marii i Jerzego Kuncewiczów


Zobacz także

Najbliższe oferty specjalne

Komunia Święta to wyjątkowy dzień dla każdego dziecka i jego rodziny. Chcemy Ci pomóc w organizacji tego wydarzenia. Jeżeli szukasz ofert noclegowych czy sal, to dobrze się składa, bo mamy takie.
Poszukujesz noclegu na Boże Ciało 2017? Dobrze trafiłeś! Zobacz oferty noclegowe, dzięki którym bez trudu zaplanujesz swój wymarzony wyjazd na Boże Ciało 2017.
Pokaż stopkę